Nauka  / Artykuł

Oszukać głód, czyli jak śmieciowe jedzenie może zachęcić do sięgnięcia po coś zdrowego

Nie od dziś wiadomo, że różnorodność jest przyprawą życia. Instynktownie do niej dążymy, nasz wzrok i umysł ucieka od monotonii. Nasze mózgi są wytrenowane do wyszukiwania wyjątków wyróżniających się w jednostajnym wzorze.

Być może właśnie dzięki temu zjawisku uda się zachęcić więcej osób do zdrowszych wyborów żywieniowych. W Polsce, podobnie jak w wielu innych krajach rozwiniętych, poważnym problemem staje się nadwaga. Wywodząca się z nadmiaru wysokokalorycznego pożywienia przypadłość jest przyczyną wielu chorób, utraty jakości życia i przedwczesnych śmierci.

Jak jednak zachęcić ludzi do wybrania czegoś zdrowszego, gdy łatwo dostępne są produkty tak zachęcające, jak frytki, batony albo chipsy? Z pomocą może przyjść psychologia i odrobina manipulacji.

W opublikowanym niedawno w Psychological Science artykule zatytułowanym Indulgent Foods Can Paradoxically Promote Disciplined Dietary Choices autorzy dowodzą eksperymentalnie, że umieszczenie zdrowych produktów w odpowiednim kontekście lub na odpowiednim tle może zachęcić do lepszych wyborów żywieniowych.

Oto, jak tego dokonali. Współautor badania, Scott Huettel, tak tłumaczy jego założenia:

Gdy wybieramy rodzaj pożywienia, nie opieramy się jedynie na naszych preferencjach co do ulubionego jedzenia. Wybieramy również na podstawie porównania, jakie inne opcje wyboru są dostępne.

Jeśli mamy do wyboru jeden zdrowy i jeden wyjątkowo smaczny niezdrowy produkt, wybierzemy zazwyczaj ten drugi. Gdy jednak niezdrowych opcji jest więcej, zdrowy produkt zacznie się na ich tle wyróżniać.

Ochotnicy uczestniczący w badaniu mieli do wyboru specjalnie dobrane produkty: były wśród nich smaczne i niezdrowe (np. batony czy ciastka Oreo), oraz mniej pociągające, ale powszechnie uznane za zdrowe (np. brokuły czy wędzony łosoś). Okazało się, że gdy niezdrowe produkty dominowały wybór, badani sięgali po zdrowszy produkt.

Jak można wykorzystać to w praktyce? Jeśli np. sklepom zależałoby na promowaniu zdrowszego trybu życia, mogłyby zaprzestać umieszczania produktów w kategoriach typu „zdrowa żywność“, a zamiast tego przemieszać je z innymi produktami. Cała ściana „zdrowego jedzenia“ jest mniej zachęcająca, niż umieszczenie czegoś zdrowego w dziale z przekąskami.

Oczywiście nie musimy czekać na sklepy - którym pewnie nie zależy aż tak bardzo na naszym zdrowiu. Samo zrozumienie sposobu, w jaki dokonujemy wyborów, może nam pomóc zmienić nasze predyspozycje i nawyki. Przyzwyczajenie jest drugą naturą - po przywyknięciu do np. picia wody zamiast gazowanych słodzonych napojów lub do niesłodzenia kawy, inne opcje po prostu… przestają nam smakować.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst