Gry  / Recenzja

Potrzebowali kilku lat i kilku wersji, ale w końcu się udało. Razer Raiju Ultimate to najlepszy pad do PS4

Razer potrzebował aż kilku modeli kontrolera, aby w końcu stworzyć coś, co z czystym sumieniem mogę polecić każdemu zaawansowanemu, ligowemu graczowi na PlayStation 4. Na ten moment nie ma lepszego pada dla konsoli Sony niż Razer Raiju Ultimate.

Razer Raiju Ultimate to rozwinięta oraz udoskonalona wersja zeszłorocznego modelu, który posiadał jedną, ale gigantyczną wadę - brak trybu bezprzewodowego. Z jakiegoś powodu (być może patentowo-licencyjnego) Razer tworzył solidne, dobre i ciekawe pady dla PS4, których mogliśmy używać wyłącznie po kablu. Dla ligowych graczy to żadna nowość; przewodowa rozgrywka jest turniejowym standardem. Wątpię jednak, aby każdy fan Razera brał aktywny udział w rozgrywkach ESL PlayStation.

Razer potrzebował bezprzewodowego pada i potrzebował go natychmiast.

Od premiery PS4 minęło już pięć lat. Nawet najwięksi wyznawcy Razera przyznają, że to aż nadto, by ich ulubiona firma okiełznała standardy bezprzewodowej łączności. Razer Raiju Ultimate jest pierwszym kontrolerem który można połączyć z PlayStation 4 bezprzewodowo oraz przewodowo i nie zdziwiłbym się, jeżeli byłby również ostatnim. Producent akcesoriów dla graczy osiągnął taki poziom i zmieścił do swojego urządzenia tyle funkcji, że na innego pada po prostu nie trzeba już czekać. Razer Raiju Ultimate to rozwiązanie kompletne.

Oczywiście niżej przeczytacie o tym, że kontroler dla bogaczy nie jest idealny. Nie mam jednak cienia wątpliwości, że to najlepszy pad dla PS4, jaki został wypuszczony na masowy rynek. Najbardziej precyzyjny. Najszybszy. No i nie ma się co oszukiwać - najbardziej efekciarski. No bo co jak co, ale wielopunktowego panelu LED okalającego gładzik naprawdę nie potrzebują ani ligowcy, ani zwyczajni gracze.

Razer Raiju Ultimate działa w trzech trybach - PS4 Bluetooth, PC Bluetooth oraz USB.

Dzięki technologii BT Raiju łączy się bezprzewodowo z konsolą PS4. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby sparować kontroler z laptopem albo komputerem, również za pośrednictwem Bluetooth. Pad doskonale dogaduje się z wbudowanymi sterownikami dla kontrolerów DualShock 4 na Steamie. Jeśli zaś posiadasz gry poza platformą Valve, pomocna może być lista dedykowanych sterowników po pobrania bezpośrednio od Razera. Czuć, że obsługa PC nie jest tym razem tylko dodatkiem na siłę. Firmie naprawdę zależało, aby Razer Raiju Ultimate był możliwie wszechstronny.

Trzecim trybem jest połączenie solidnym, 3-metrowym, plecionym kablem USB dołączonym do zestawu (wraz z przejściówką micro). Kabel jest dłuższy niż w zeszłorocznym modelu. Do tego posiada gumowy ściągacz dzięki któremu można go zwinąć i włożyć do solidnego etui, również stanowiącego część zestawu. W etui znajduje się także alternatywny krzyżak kierunkowy, a także dodatkowe analogi do wymiany. Czyli mamy kompletny zestaw turniejowy, który możemy wziąć ze sobą na każde LAN Party.

Ułóż sobie pada - zarówno pod względem przycisków jak i programowalnych funkcji.

Razer Raiju Ultimate jest świetnym kontrolerem turniejowym m. in. dlatego, że posiada wbudowaną pamięć. Bezpośrednio w urządzeniu możemy zapisać własne profile, przeprogramowane przyciski, obsługę dodatkowych przycisków M1, M2, ML, MR, a nawet poziom wibracji oraz akcelerację analogów. Wszystko to zostaje bezpośrednio w kontrolerze, z kopią zapasową wrzucaną do chmury za pomocą aplikacji na Androida oraz iOS. To właśnie z poziomu smartfonu konfigurujemy Raiju Ultimate i muszę przyznać, że działa to doskonale.

Domyślnie oprogramowanie Razera sugeruje cztery profile - shooter (pierwszoosobowe strzelaniny), fighter (bijatyki), sports (symulatory piłkarskie) oraz racing (gry wyścigowe). Każdy profil został stworzony z myślą o konkretnym gatunku gier. Przykładowo, shooter pozwala na natychmiastową zmianę broni, przeładowanie, kucanie oraz skok bez odrywania palców od rejonu spustów. Dzięki dodatkowym przyciskom M1, M2, ML, MR można zapomnieć o klasycznych przyciskach akcji. Operując na rejonie spustów jesteśmy szybsi, a właśnie o to chodzi w profesjonalnych kontrolerach - aby urwać cenne milisekundy, których nie może urwać rywal na serwerze.

Szkoda tylko, że Razer Raiju Ultimate nie pozwala na tworzenie makr. Zdaję sobie sprawę, że uprzednio nagrane sekwencje przycisków są zabronione na turniejach. Za to chętnie korzystałbym z nich podczas typowo domowej rozgrywki. Makra w Divinity II, Dragon Ball FighterZ czy Dark Souls Remastered pozwoliłyby zaoszczędzić wiele czasu. Domyślam się jednak, że Razer nie chciał igrać z organizatorami ligowych przedsięwzięć.

Wymienić możemy również fizyczne elementy. Analogi oraz tacki przycisków kierunkowych działają na magnes. Możemy je odczepiać oraz doczepiać zamienniki. W zestawie znajdują się grzybki o różnych kształtach (wklęsłe oraz wypukłe), a także stopka zwiększająca długość analoga. Po co go wydłużać? Im dłuższy analog, tym łatwiej kontrolować jego odchylenie. Z kolei im większa kontrola wychylenia, tym większa precyzja w pierwszoosobowych strzelaninach. Nie wyobrażam sobie grać w Destiny 2 albo Black Ops 4 bez tego rozwiązania.

Razer Raiju Ultimate posiada szereg innych elementów dających przewagę na serwerach.

Trzeba wspomnieć o przełącznikach na pleckach urządzenia, które zmieniają głębokość skoku oraz punkt aktywacji spustów. Bardziej płaski skok to szybszy punkt aktywacji, co za tym idzie, szybciej wystrzelony pocisk w kierunku wroga. Palec ma po prostu krótszą drogę do przebycia. To z kolei następne milisekundy, na których tak zależy wymagającym graczom turniejowym. Oraz tym, którzy aspirują, aby być takimi graczami.

Razer Raiju Ultimate posiada również NAJLEPSZE TYLNE ŁOPATKI jakie kiedykolwiek miałem okazję używać. Przyciski na pleckach biją na głowę to, co zaserwował Microsoft w kontrolerze Elite. Łopatki mają kształt wygodnych poduszek o małym skoku. Działają natychmiast i bardzo łatwo na nie trafić. Początkowo aż za łatwo, przez co skakałem i kucałem częściej niż bym chciał. Oczywiście wszystko jest kwestią praktyki. Po kilkunastu godzinach używania Raiju człowiek nie wyobraża sobie powrotu do standardowego DualShocka. Brrr, za nic w świecie.

Oczywiście klasyczne przyciski akcji również posiadają minimalnie mniejszy skok i minimalnie szybszy punkt aktywacji względem standardowego DualShocka. Na szczęście charakterystyczny klik pozostał przy tym na swoim miejscu. To bardzo dobrze. Wiele pro-kontrolerów traci sprzężenie zwrotne na korzyść szybkości aktywacji. W Raiju Ultimate nie ma tego problemu. Wciąż czujemy, że klikamy przyciski, a nie tylko muskamy powierzchnie bez żadnej drogi wgłąb obudowy. Jest płytko, ale nie jest płasko.

Nie rozumiem za to, po co Razer wpakował do świetnego pada LED-y skracające czas działania.

To znaczy rozumiem, z marketingowego punktu widzenia. Razer wychodzi z założenia, że sprzęty dla graczy mają być odpustowe, kolorowe i rzucające się w oczy. Dla mnie znacznie ważniejsza od fajerwerków jest jednak codzienna praktyka. Diody diametralnie skracają czas działania kontrolera w trybie bezprzewodowym. Poprzedni Raiju Tournament Edition wytrzymywał bez ładowania prawie 20 godzin. Ultimate wytrzymuje z kolei niewiele ponad 10 godzin. Potężny zjazd jakościowy. Pomyśleć, że wszystko w imię kolorków.

Gdyby jeszcze diody miały jakieś praktyczne zastosowanie. Tak się jednak nie dzieje. LED-y można konfigurować na wiele sposobów, ale każdy z nich jest czysto kosmetyczny. Stałe światło, fale, pulsowanie - wszystko to karmi oczy, ale niczemu nie służy. Oczywiście poza drenażem akumulatora oraz zwiększaniem końcowej ceny produktu.

Nawet tryb immersji, w którym dioda zapala się tylko gdy coś ważnego dzieje się na ekranie, w żaden sposób nie daje przewagi nad przeciwnikiem. LED jarzy się bowiem wtedy, kiedy wibrują silniczki kontrolera. Zero innowacyjności. Gdyby obwódka pokazywała kierunek nadciągania przeciwnika na bazie analizy cyfrowego dźwięku przestrzennego - to by było coś! Bezpieczniej będzie jednak, jeśli zejdę z tych obłoków.

Wielki, masywny i jak dla Xboksa - dla mnie to same plusy, ale ktoś może kręcić nosem.

Razer postanowił wykorzystać zmodyfikowaną bryłę pada Microsoftu. To najlepsze z możliwych rozwiązań. Chociaż Sony posiada lepsze gry, na Xboksie jest najwygodniejszy kontroler. Dlatego żałuję, że firma nie poszła o krok dalej i nie pożyczyła od Microsoftu również ułożenie analogów. Grzybki jeden obok drugiego sprawdzają się gorzej niż rozciągnięte analogi na padzie Xboksa, co zresztą przyznawało samo Sony. Dlatego szkoda, że zarówno Razer, jak i Japończycy permanentnie tkwią w błędzie.

Trzeba również brać pod uwagę, że Razer Raiju Ultimate jest ciężki i wielki. Bestię o masie 370 g naprawdę czuć w dłoniach. Lubię, gdy gadżety ciążą i mają solidną masę (to samo tyczy się myszek), ale znam również wielu fanów jak najlżejszych urządzeń. Dla nich Ultimate będzie niczym wielka kobyła. Nie zauważyłem jednak, aby moje dłonie przesadnie się męczyły. Nawet po kilkugodzinnej sesji palce i nadgarstki były podobnie nadwyrężone, co grając na czwartym DualShocku.

Razer Raiju Ultimate to najlepszy pad dla PlayStation 4, jaki kiedykolwiek powstał.

Co wcale nie oznacza, że każdy posiadacz PS4 powinien pobiec do sklepu i kupić kontroler zielonej firmy. Przeciwnie. Raiju Ultimate jest narzędziem przeznaczonym dla konkretnych graczy, którzy wiedzą, czego potrzebują. Jeśli grasz ligowo w PES-a czy CoD-a, doskonale rozumiesz, jak ważne jest odcinanie milisekund czy zwolnienie tempa przesuwu analoga za pomocą łopatki. Przeciętny gracz nie potrzebuje takich rarytasów. Nie musi przeładowywać broni przyciskiem M1 oraz może odrywać palce od rejonu spustów.

Raiju Ultimate kosztuje 800 zł. W tej cenie przeciętny gracz może kupić DualShocka dla siebie, młodszego braciszka oraz starszego brata. Kontroler Razera jest z kolei nieprzeciętny, za nieprzeciętną cenę i dla osób o nieprzeciętnych umiejętnościach. To najlepszy możliwy pad dla PS4, a jednocześnie bestia, której realnie potrzebuje promil wszystkich posiadaczy konsoli Sony. Miejcie to z tyłu głowy i nie dajcie się zwieść kolorowym LED-om.

Największe zalety:

  • Nareszcie pro-kontroler dla PS4 działający bezprzewodowo!
  • Kapitalne tylne łopatki-poduszki
  • Zamienne elementy na magnesy
  • Działa po Bluetooth z PC oraz PS4
  • Wbudowana pamięć urządzenia do zapisywania profili i konfiguracji
  • Pełna obsługa z rejonu spustów, bez odrywania palców
  • Zmodyfikowana bryła z Xboksa

Największe wady:

  • Cena (800 zł)
  • Zaskakująco mocno ściąga kurz
  • Niepotrzebne, zwiększające cenę i drenujące akumulator diody

Razer Raiju Ultimate to aktualnie mój główny pad do konsoli Sony. Wszystkie inne kontrolery poszły w odstawkę i trafiły do szuflady. Absolutny król PS4, chociaż niestety w iście królewskiej cenie.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst