Social media  / News

Facebook stawia na przejrzystość. Łatwo możesz sprawdzić, co reklamuje dana strona

Facebook chce, żebyś wiedział co i kto reklamuje. Nowe narzędzia - informacje i reklamy - mają dawać użytkownikom dostęp do wiedzy o tym tego, kto i do czego próbuje ich przekonać. 

Jakoś się tak złożyło, że wiele problemów związanych z Facebookiem widać dobrze przy okazji ostatnich wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Pisząc o kolejnych problemach z przejrzystością Facebooka i innych mediów społecznościowych, możemy także tym razem sięgnąć do medialnego zamieszania wokół Brexitu lub zwycięstwa Trumpa w wyborach.

Propaganda polityczna w mediach społecznościowych to śliski temat.

Nie jest tajemnicą, że część reklam, które pojawiały się w trakcie wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, była wykupiona przez grupy trolli łączone z rosyjskim rządem. Miały one na celu radykalizację przekonań i poglądów. Facebook długo nie wiedział, w jaki sposób na to zareagować. Nie dziwię się, sprawa jest bowiem polityczna, a więc bardzo delikatna.

Odpowiedzią na część bolączek związanych z tym, kto, co reklamuje, ma być transparentność. Facebook chce, żeby teraz użytkownik miał dostęp do informacji na temat tego, kto publikuje dane reklamy i sam odpowiedział sobie na pytanie, dlaczego dana organizacja lub osoba wspiera takie, a nie inne rozwiązania.

Informacje i reklamy.

W zakładce informacje i reklamy na stronie firmy, wydawcy czy innej organizacji można przejrzeć wszystkie reklamy publikowane przez nią w danym momencie na Facebooku. Dzięki temu łatwiej wyrobić sobie zdanie na temat tego, jaki cel realizuje dana strona. Co za tym idzie, łatwiej wyrobić sobie zdanie na temat jej wiarygodności.

Informacje i reklamy

Drugim narzędziem są informacje na temat strony udostępnione obok. Z nich można dowiedzieć się, kiedy strona została stworzona i czy zmieniła w swojej historii nazwę. Pierwsza informacja jest co prawda dostępna już do wglądu użytkonwników, ale gdzie indziej. Nowa zakładka ma być najwyraźniej centrum rozpoznawania propagandy. Jeśli coś pojawia się tuż przed wyborami i reklamuje treści zgodne z przekonaniami jednego z kandydatów, łatwo się domyślić, że to element gry wyborczej. Dzięki historii zmian nazwy, raz skompromitowana strona nie będzie mogła tak łatwo wrócić do gry, udając, że nigdy nie była w nic zamieszana.

Zwiększenie przejrzystości na Facebooku to krok w dobrą stronę. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że krok zbyt mały i zrobiony bardzo wolno. Niedługo to my znajdziemy się w ogniu zaostrzonej przed wyborami walki politycznej. Będziemy mogli wtedy obserwować w praktyce, jak nowe mechanizmy Facebooka przechodzą chrzest bojowy.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst