Gry  / Artykuł

W których polskich miastach Pokemony wzbudzają najwięcej emocji?

160 interakcji
dołącz do dyskusji

Pokemon GO w Polsce było szalenie popularne jeszcze przed premierą. Można już pokusić się o pierwsze analizy tego, jak na nową grę z kolorowymi stworkami w roli głównej zareagowali internauci.

Nowa gra Niantic i Nintendo w liczbach prezentuje się znakomicie. Pokemon GO jest już popularniejsze niż Candy Crush Saga, po kilku dniach dostępności w Stanach Zjednoczonych grało w ten tytuł więcej osób niż używało Tindera, a dzisiaj pojawiła się informacja o tym, że Pokemony łapie już ponad 100 mln graczy.

Pokemon GO w Polsce w liczbach.

Tylko nasz fanpage o nazwie Pokemon GO Polska - podpięty do naszego bloga blisko Pokemonów - polubiło już ponad 10 tys. osób w niecałe dwa tygodnie. Ludzie wszędzie komentują grę, chwalą się nowymi nabytkami i stworkami, które wykluły się z jajek.

IMM przeprowadziło monitoring mediów społecznościowych i sprawdziło, gdzie w Polsce o Pokemonach rozmawia się najwięcej. Okazuje się, że największe skupiska ludzi debatujących o grze w sieci są w Warszawie, Poznaniu i Krakowie.

Pakiet trenerski Pokemon Go to ściema.

Następne w kolejności są Wrocław, Szczecin oraz Łódź.

Co ciekawe, nie ma tutaj Trójmiasta - a można byłoby pomyśleć, że mieszkańcy i turyści nad morzem będą szukać wodnych stworków przechadzając się po plaży. Najwyraźniej jednak Gdańsk, Gdynia i Sopot oparły się szaleństwu… albo gracze są tak zaaferowani łapaniem Pokemonów, że nie mają czasu pisać w social media.

Dużo informacji o grze pojawiło się w kontekście Opola, gdzie trenerom Pokemonów oferowano pracę. Sporo wpisów związanych z Pokemon GO dotyczyło też Sosnowca. W tym drugim przypadku głośno było o sytuacji, w której jednego z mieszkańców trenerzy Pokemonów szukając stworków… obudzili.

Ile się mówi o Pokemonach w Polsce?

Monitoring mediów IMM zarejestrował 10 tys. wzmianek w social media o marce Pokemon… dziennie. Wcześniej potrzeba było ponad 2 miesięcy, by zarejestrować taką samą liczbę wiadomości wspominających o uroczych stworkach. Nic dziwnego, że kapitalizacja giełdowa Nintendo wzrosła dwukrotnie…

Sam Pikachu był wspominany od maja do czerwca 500 razy, a dzisiaj tyle samo mówi się o rażącej prądem myszy każdego dnia. Pokemon GO nie jest wyłącznie domeną nowych mediów. O grze wielokrotnie wspominały stacje telewizyjne, a w prasie pojawiło się na jej temat 250 wzmianek.

Pokemon GO w Polsce

Co ludzie piszą o Pokemonach?

Fani Pokemonów to jak się okazuje bardzo pozytywni ludzie. Obserwujemy społeczność na naszym fanpage’u, gdzie liczba złośliwych, wulgarnych i nieprzyjemnych komentarzy jest minimalna. Patrząc przekrojowo na wzmianki o marce Pokemon, pozytywny wydźwięk ma aż 70 proc. z nich.

63 proc. osób wypowiadających się o Pokemon GO to mężczyźni i pokrywa się to też z naszymi obserwacjami. Od siebie mogę dodać, że osoby niepełnoletnie to mniejszość wśród naszych fanów - zdecydowana większość z nich to osoby dorosłe, które wychowały się na Pokemonach.

Gracze doceniają rozrywkę podczas zabawy, motywację do wyjścia z domu i wartość integracyjną gry.

Nie zabrakło głosów krytycznych, a te pojawiały się w kontekście nieodpowiedniego zachowania graczy podczas wizyty w Muzeum Auschwitz-Birkenau oraz podobnej sytuacji w Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie. Tego tematu chętnie też chwyta się telewizja, aczkolwiek pojawiły się też bardziej pozytywne materiały.

Inne zarzuty wobec gry dotyczyły (i słusznie!) problemów z serwerami, które przez pierwsze dni skutecznie uniemożliwiały zabawę. Niektórzy podnoszą temat bezpieczeństwa i wpadania pod samochody. Komentujący obawiają się też oszustów, którzy wykorzystują grę do naciągania np. na subskrypcję SMS.

Pokemon GO

Firmy wyczuły potencjał Pokemon GO.

Jeszcze przed polską premierą gry pisałem o pomysłach usługodawców, którzy wykorzystując mechanizmy gry ściągali klientów do swoich knajp i lokali. Nie trzeba było długo czekać, by podobny trend zawitał też do Polski.

Nie dalej jak w środę spotkałem obok domu marketingowca, który badał skuteczność wabików na Pokemony (a tym samym wabików na graczy i potencjalnych klientów) na zlecenie klienta. Gracze mogli dzięki temu skorzystać z darmowego bonusa.

Najwyraźniej kolejna firma myśli, jak wykorzystać Pokemon GO w Polsce do zwiększenia obrotów.

Na Facebooku co chwila napotykam się na ogłoszenia, w których firmy zapraszają graczy do odwiedzin obiecując, że ustawią na okolicznym Poke Stopie wabik na Pokemony. W podobny sposób miasto Warszawa chce ściągnąć ludzi pod Pałac Kultury.

Pojawiły się też inne inicjatywy i to nie tylko te zorientowane na zysk i rozrywkę. Schroniska dla zwierząt proponują graczom, by na czas spaceru w poszukiwaniu Pokemonów zabrali ze sobą na spacer zwierzaki będące pod ich opieką.

Otwartym pozostaje pytanie, jak długo szał na Pokemon GO w Polsce będzie trwał - ale wygląda na to, że to dopiero początek.

* Grafika główna: Worawee Meepian / Shutterstock.com

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst