RTV  / Recenzja

LG UH8507 to najlepszy LED-owy telewizor w historii tego producenta – recenzja Spider’s Web

Nie ukrywam, że mocno kibicuję LG z uwagi na jego ekspansję na OLED-y, więc muszę się starać, by nie być stronniczym w opisywaniu innych modeli tej firmy. Na szczęście w przypadku LG UH8507 nawet nie musiałem.

LG UH8507 to jeden z ciekawszych przedstawicieli nowej linii Super UHD. Linii świeżej, udowadniającej, że LG należy do grona liderów na rynku. Subiektywnie, LG jest moim faworytem, ale obiektywnie patrząc, pochodzący również z Korei wielki Samsung ma również świetną ofertę dla entuzjastów. Nie zapominajmy też o innych firmach, takich jak Philips, Sony czy Panasonic, ale ostatnimi czasy walka toczy się przede wszystkim w Korei.

Omawiany UH8507 to telewizor pracujący w oczywiście w rozdzielczości 4K, obsługuje też stereoskopowe 3D (do telewizora dołączono dwie pary okularów). To, co jednak go szczególnie wyróżnia z tłumu, i mam na myśli bardzo szczególnie, to HDR. Aktualnie trwa mała wojna formatów pomiędzy uznanym za standard HDR 10 a nowym, własnościowym i dającym lepsze rezultaty Dolby Vision. LG jako jedyny nie każe nam czekać na to, który format wygra. Obsługuje oba.

Do telewizora dołączony jest pilot ruchowy, który, jak zawsze u LG, jest znakomicie wykonany, lekki, wygodny i świetnie leży w dłoni.

LG UH8507

LG UH8507 – jak to działa?

Jak już wspominałem, to LED-owy telewizor 4K. I tu pojawia się, niestety, pierwszy szkopuł. LG zdecydowało się zastosować matrycę IPS zamiast VA. To niekoniecznie jest wada, bowiem oba rodzaje matryc mają swoje wady i zalety. IPS oferuje znacznie lepsze kąty widzenia, a więc sprawdzi się lepiej jeśli często oglądamy treści ze znajomymi. Cena, jaką za to płacimy, jest kontrast. IPS ustępuje pod tym względem VA, choć trzeba przyznać, że inżynierowie LG stanęli na głowie, by było jak najlepiej.

I jest bardzo dobrze (według danych technicznych, 1200:1), więc wyszli z zadania z tarczą zamiast na tarczy, ale… no cóż. Do EURO 2016 i wspólnego oglądania meczy IPS sprawdzi się lepiej. Sprawa oglądania filmów w samotności jest już kontrowersyjna, choć, raz jeszcze, efekt końcowy jest w pełni satysfakcjonujący, dużo lepszy, niż w jakimkolwiek innym znanym mi telewizorze z matrycą IPS. Na dodatek refleksy świetlne w przypadku UH8507 praktycznie nie występują.

LG_UH850

Do tego dochodzi bardzo dobre odwzorowanie kolorów i znakomita fabryczna kalibracja, która właściwie tylko pedantów zmusi do jej powtórzenia. Tak zwany input lag utrzymuje się w granicach 30 milisekund, co jest dobrym wynikiem i pozwoli wam bez problemu bawić się na konsoli podłączonej do tego telewizora.

Dźwięk… cóż. Piękne nalepki na pudełku od telewizora sugerują wspaniały system nagłośnieniowy. Bujda na resorach, ale by oddać sprawiedliwość, prawie każdy telewizor wymaga podłączenia zewnętrznych kolumn, by filmy i gry nie brzmiały żałośnie.

LG UH8507

Telewizor ma trzy złącza HDMI i trzy złącza USB (1x USB 3.0, 2x USB 2.0), umieszczone w wygodnym miejscu i skierowane na bok.

WebOS 3.0 – wzór dla innych

Być może wiele wynika tu z subiektywnych preferencji, ale Android, Firefox OS czy Tizen mogłyby się wiele nauczyć od WebOS-a. Lekki, przejrzysty, płynnie działający system, znakomicie współpracujący z dołączonym pilotem. Dla niektórych jego estetyka może wydać się ciut dziecinna (jaskrawe kolorki, „milutkie” ikonki), ale całość pracuje znakomicie.

LG UH8507

WebOS jest już uznany jako jeden z istotnych w świecie twórców aplikacji telewizyjnych (i nie tylko), więc na braki w nich narzekać nie można. System, oprócz wyżej wskazanych zalet, charakteryzuje się lekkim interfejsem nieprzesłaniającym za bardzo treści na ekranie, a także znakomitym przewodnikiem (EPG) i bardzo przyzwoitym odtwarzaczem plików multimedialnych.

Czy warto?

Tak. Ostatnio mam przyjemność recenzować same dobre telewizory, a UH8507 do takich zdecydowanie należy. Jako alternatywne propozycje wskazałbym Samsunga KS8000 i Sony X850D.

Czy wybrałbym wśród nich LG? Hm, to zależy od potrzeb. Matryca IPS dla kinomanów może wydać się pewnym problemem. Z mojej strony zapewniam, że tak nie jest, choć jeżeli telewizora używacie głównie sami w domu, głównie do filmów i „kinowych” gier, to warto zainteresować się propozycjami z matrycami VA. Jednak do wspólnego oglądania filmów i meczy, lub casualowych gier, jest to jedna z najlepszych propozycji na rynku. A EURO 2016 już za pasem…

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst