Tech  / Artykuł

Zostałem agentem, uratowałem świat i brałem udział w mailowej grze wyobraźni. Sony robi to dobrze

Żyjemy w czasach, w których zwyczajny banner na witrynie internetowej wydaje się równie archaiczny, co rozdawanie ulotek na rynku. Dzisiaj skuteczna forma promocji musi być oryginalna, ciekawa i niestandardowa. Wszystkie te kryteria spełnia kampania polskiego oddziału Sony, która zamienia internautę w oficera wywiadu z prawdziwego zdarzenia.

Annabelle Norton wysłała do mnie pierwszego maila. Zrzut ekranu ze smartfona, fragment jakiegoś artykułu. Wybuchła stocznia w Arabii Saudyjskiej. Wiele wskazuje na atak terrorystyczny. Sprawca jest nieznany, tak samo motyw. Agencja prosi o pomoc i chce skorzystać z moich usług. Wystarczy, że odpiszę „akceptuję” i stanę się częścią intrygi rozpisanej przez Michała Cholewę – młodego pisarza z nagrodą Zajdla na koncie. Zaczynam stukać w klawisze.

Następny mail przychodzi po jakimś czasie. A już o tym zapomniałem, zanurzony w codziennych obowiązkach.

Znowu Annabelle. Badają wszystkie wątki powiązane ze stocznią. Kobieta łączy mnie z pracownikiem Działu Analiz. Na moją skrzynkę trafia kolejny mail. Innego agenta, ale w tym samym wątku, nie zaśmiecając wirtualnej poczty. Dostaję dokumenty trzech podejrzanych. Niczym w tandetnym kryminale, prawdziwego terrorystę zdradzają szczegóły znajdujące się w relacji ze zdarzenia. Wskazuję go i wracam do robienia prania.

Kolejny mail, ponownie Annabelle. Miałem rację. Wskazałem odpowiedniego człowieka, ale ten miał jedynie odwracać uwagę. Za atak na stocznie odpowiada znacznie bardziej profesjonalna formacja. Tym razem muszę znaleźć wspólny motyw, łączący nowych podejrzanych, którzy w ostatnim czasie wylądowali na saudyjskim lotnisku. Potem kolejna zagadka – zdjęcia satelitarne. Jeszcze jedna – rozszyfrowywanie wiadomości. Kolejna – łamanie hasła do komputera.

unnamed (3)

Każdy następny mail od Agencji i Annabelle to kolejne wyzwania. Do niektórych potrzebowałem ołówka i kartki papieru. Do innych kalkulatora. Musiałem nieco rozruszać swoje zwoje mózgowe. Dopiero później odkryłem, że niepotrzebnie. Niezależnie, co bym nie napisał, system i tak posuwa akcję interaktywnej gry do przodu. Nawet, kiedy po prośbie o rozszyfrowywanie komunikatu bezmyślnie wpisuję „Twoja mama”. Zdezorientowana Annabelle przekazuje wtedy szyfr do Działu Analiz i wszystko się wyjaśnia.

Gra wyobraźni od Sony i Cholewy to zabawa na wiele godzin, nie kilka minut.

Byłem zdziwiony, jak długo trwa moja gonitwa za groźnymi terrorystami. Ta była przeplatana prywatnymi wątkami Annabelle, która bardzo szybko zaczęła skracać dystans do najlepszego agenta na świecie – mnie oczywiście. Po czasie kobieta zaczęła wysyłać również prywatne zdjęcia, na przykład w stroju kąpielowym, pozdrawiając z wojskowego lotniska.

Oczywiście tego typu „upiększacze” mają jasny cel. Służą promocji smartfona, którym posługuje się Annabelle. Jak każdy szanujący się agent, z 007 na czele, kobieta posiada Xperię. Każdy mail od niej posiada dopisek „- Wysłano z telefonu Xperia Z5 Compact –„. Produkt Sony pomaga jej również podczas wykonywania operacji, służąc za nawigację, aparat, nadajnik GPS, nośnik szpiegowskich programów i tak dalej. Słowem – niezbędnik agenta.

unnamed (4)

Jak napisałem we wstępie – są reklamy dobre, złe i tragiczne. Te w wykonaniu Sony zostały podane umiejętnie i osadzone w ciekawym, interaktywnym kontekście. Nie są nachalne, ale wynikają z rozwijającej się akcji, w której sami uczestniczyliśmy. Co najważniejsze, tę przygodę zawsze możemy skończyć, wypisując się z operacji w pierwszym mailu wysłanym na naszą skrzynkę.

W polskim oddziale Sony pomyśleli o najlepszych agentach. Na tych, którzy poradzą sobie ze wszystkimi zagadkami, czekają wartościowe nagrody – telefony Sony Xperia Z5 Compact oraz głośniki bezprzewodowe BSP10.

Aby wziąć udział w konkursie, wystarczy wysłać maila o treści Gotowy do akcji na skrzynkę operacja@widmokonca.pl. Potem dzieje się magia.

Czytaj również:

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst