Tech  / Artykuł

Z nowego Pocketa zrobił się niezły złodziej czasu. Ale nie jest to czas stracony

Spośród wszystkich narzędzi, z jakich korzystam w Internecie, Pocket jest chyba najbardziej dla mnie istotnym. A z pewnością najczęściej używanym, obok edytora tekstu. Tym bardziej ucieszyła mnie wiadomość, że serwis ten może niedługo stać się jeszcze lepszy, niż dotychczas.

Przy całym szumie informacyjnym współczesnego Internetu, narzędzie typu „read-it-later” jest niezbędne, jeśli chcemy pozostać nie tylko na bieżąco, ale przede wszystkim nie przegapić najbardziej wartościowych treści. Niestety, tak to w Sieci wygląda, że nawet najlepsze treści mają bardzo krótką żywotność, bo przepadają w odmętach internetów przysypane… nowszą treścią. Której zawsze jest nadmiar, a nie zawsze jest równie wartościowa.

Testowałem wiele rozwiązań do odkładania artykułów na później, jednak dopiero Pocket spełnił wszystkie moje oczekiwania - jest prosty w obsłudze, przejrzysty, obsługuje rozszerzenie w przeglądarce, na Androidzie dodaję artykuły prostym przeciągnięciem palca poprzez Link Bubble, a na OS X mogę korzystać z desktopowej aplikacji. I choć Pocket w podstawowej formie jest darmowy, to coraz częściej rozważam wykupienie usługi premium, aby móc sprawniej przekopywać się przez archiwum tekstów i - co ważne - zachować je na zawsze, nawet jeśli znikną ze stron, na których się pojawiły.

Nowy Pocket, który dostępny jest w wersji beta od wczoraj, to z jednej strony naprawdę drobna, z drugiej - rewolucyjna dla usługi zmiana.

Odtąd bowiem obok artykułów, które zapisaliśmy samodzielnie, pojawiać się będą rekomendacje innych treści.

Zakładka „recommended” zastąpiła uprzednio obecną „featured”. Ta ostatnia pokazywała nam najchętniej czytane na świecie artykuły spośród tych, które już są obecne na naszej liście. Teraz zaś pojawią się tam rekomendacje artykułów i filmów, które są szczególnie popularne wśród użytkowników w danych kategoriach. Algorytm dobiera rekomendacje bazując na tym, co już przeczytaliśmy, najczęściej zapisywanych witrynach, oraz pokrywających się tagach.

pocket-beta-web

Zamysł idei jest taki, żeby jeszcze bardziej przedestylować ten szum informacyjny, odciąć od niego użytkownika i upewnić się, że nie przegapi on wartościowych treści.

Testuję betę nowej aplikacji od wczoraj i już w mojej kolekcji znalazło się kilkanaście artykułów, których w innym wypadku nigdy bym nie przeczytał, bo pochodziły z portali, których nie ma ani w moim czytniku RSS, ani innych newsfeedach.

Sam mechanizm wymaga jeszcze dopracowania i nieco większego rozcieńczenia tematyki. To, że najczęściej dodaję artykuły z zakresu tech, nie znaczy, że chcę czytać tylko na ten temat. A mimo to zdecydowana większość polecanych artykułów dotyczy informacji, o których już dawno wiem. Mam nadzieję, że w miarę rozwoju bety pojawi się opcja filtrowania tematyki, a nie tylko zdawania się na algorytm.

Przydałaby się także kategoryzacja polecanych artykułów, bo w tej chwili można spędzić długi, długi czas po prostu scrollując w dół.

pocket-beta-android

Dobrym dodatkiem jest za to przycisk „save” przy każdym, proponowanym tekście, więc jeśli jakiś tytuł przykuje naszą uwagę, nie musimy od razu wchodzić i sprawdzać, tylko dodajemy do naszej głównej listy, gdzie możemy przeczytać tekst później.

Od tego jest jednak beta, żeby użytkownicy mogli zgłaszać swoje sugestie. Mam więc nadzieję, że do czasu finalnej wersji sporo się zmieni w samym mechanizmie. Twórcy zapowiadają, że rekomendacje to dopiero początek zmian, które chcą wprowadzić w swojej usłudze. Nie zdradzają niestety, jakie będą kolejne, ale liczę na to, że moje ulubione narzędzie do czytania w Sieci stanie się w przeciągu najbliższych miesięcy jeszcze lepsze.

Betę Pocketa możemy w tej chwili przetestować na Androidzie, iPhonie oraz iPadzie a także w wersji przeglądarkowej. W czasie moich krótkich testów aplikacja na Androida była stabilna i bezproblemowa, ale przeglądarkowa wersja miewa jeszcze problemy z synchronizacją.

Jeśli beta nie będzie działać poprawnie, w każdej chwili można przywrócić zarówno aplikację mobilną, jak i przeglądarkową do oryginalnego stanu, dedykowanym odnośnikiem.

*Grafika główna: Pocket

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst