Tech  / News

Tak będą wyglądały reklamy mobilne na Onecie, które znienawidzisz

103 interakcji
dołącz do dyskusji

Może się wydawać, że zdążyliśmy się już napatrzeć na bannery. Że wyskakujące okienka we wszystkich kolorach tęczy to tylko wspomnienie, a coraz więcej stron będzie koncentrować się na reklamie natywnej. Z innego założenia wychodzi Onet, który właśnie zaprezentował, jakie reklamy będzie można znaleźć w jego serwisach.

Mówiąc najzupełniej szczerze, traktuję to jako ostrzeżenie. Okazuje się bowiem, że na łamach Onetu jeszcze nie raz i nie dwa zobaczymy reklamy zajmujące praktycznie cały ekran strony. Z całą pewnością po wdrożeniu nowych formatów w domach uczciwych użytkowników, którzy nie używają AdBlocka, znacznie wzrośnie liczba przekleństw wykrzykiwanych podczas przeglądania najważniejszych informacji.

Zakąską, którą zaserwował nam Onet to tzw. Pagebreaker. Jest to po prostu osadzony w treści tekstu komunikat marketingowy, banner. Wielu może się wydawać, że to nic specjalnego i… będą mieć absolutną rację. Jest to bowiem tylko przystawka, która spowoduje groźne prychnięcie użytkownika.

Dwa pozostałe formaty reklamowe prezentują się jeszcze ciekawiej i zajmują znacznie więcej przestrzeni, często uniemożliwiając zapoznanie się z treścią znajdującą się na stronie.

Pierwsze danie, które wyprowadzi z równowagi około połowę czytelników Onetu, to tzw. Site rip. Jest to reklama pełnoekranowa, która imituje przedarcie strony na dwie części. Pełny komunikat reklamowy zostanie wyświetlony tylko dla użytkowników, którzy rozwiną cały banner. Czyli praktycznie dla nikogo, ewentualnie dla osób, które klikną w niego przez przypadek lub nieuwagę.

Jednak głównym daniem, istną wisienką na torcie jest format typu Stripes. Jest to komunikat, który od początku zajmuje cały ekran. Może on zawierać materiał wideo, galerię zdjęć, animację lub grę. Smaczku dodaje to, że reklama taka będzie mogła odtwarzać też materiał dźwiękowy.

onet-reklama-mobilna

Nie mogę się doczekać, gdy po otwarciu kilkunastu kart któraś z nich zacznie wyć, a ja nie będę nawet wiedział, która. Będę mógł tylko się domyślać, że to pewnie strona Onetu.

Chciałbym jakoś skomentować nowe formaty reklamowe, ale nie umiem tego zrobić. Może i reklama będzie przyciągać wzrok i uwagę użytkownika, może i będzie angażująca, ale może warto też czasami się zastanowić, czy przypadkiem kogoś nie zdenerwuje? Sam nienawidzę tego typu reklam i odstraszają mnie od kupowania reklamowanych w ten sposób produktów i odwiedzania stron, na których tego typu reklamy się znajdują.

O wiele bardziej przemawia do mnie reklama natywna, gdzie do kupna czegoś ma mnie przekonać treść. Coś, z czym mogę się zapoznać. Artykuł lub film, który w zdecydowanej większości przypadków zawiera coś więcej niż marketingowe hasła. Treść, do której dotrze mniejsza, ale znacznie bardziej dopasowana grupa odbiorców. Ludzie faktycznie zainteresowani tematem.

Podejrzewam, że nie jestem w tych odczuciach odosobniony. I czuję, że nowe, innowacyjne formaty reklamowe, jak je nazywa twórca, czyli agencja Media Impact, spowodują, że na stronę Onetu będę wchodził jeszcze rzadziej niż obecnie. Czyli najprawdopodobniej wcale. Najzwyczajniej w świecie szkoda mi na to nerwów, łącza i straconego czasu.

* Grafika pochodzi z serwisu Shutterstock i strony reklama.onet.pl

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst