Biznes  / Artykuł

Nie musisz dotykać ekranu, żeby obsługiwać telefon. Wystarczy... pokrowiec Fuffr

Co potrafi przeciętny pokrowiec na smartfon? Chronić go przed upadkiem, zabrudzeniem czy zarysowaniem. Nieco bardziej rozbudowane mieszczą w sobie dodatkową baterię, a nawet dodatkowy ekran e-ink. Potencjał tego typu dodatków nie został jednak wykorzystany do końca, czego dowodzi malutki startup Fuffr i jego produkt.

Z pozoru pokrowiec przygotowywany przez Fuffr nie różni się niczym szczególnym od tego, do czego przyzwyczaił nas do tej pory rynek akcesoriów. Zakładamy go na telefon i możemy przynajmniej odrobinę mniej obawiać się o to, że przy pierwszym upadku będziemy mogli pożegnać się z naszym drogocennym gadżetem.

Pełen potencjał Fuffr możemy odkryć dopiero w momencie, kiedy położymy telefon na płaskiej powierzchni. Wtedy okazuje się, że dookoła całej obudowy umieszczone zostały czujniki podczerwieni, stale monitorujące nasze ruchy wykonywane w pobliżu urządzenia. Wszystkie te informacje są przesyłane do smartfonu za pośrednictwem Bluetooth 4.0 LE.

Efekt jest dość prosty do przewidzenia – obsługa naszego smartfonu nie wymaga w takim przypadku bezpośredniego dotykania ekranu dla wielu czynności. Przewijanie list, powiększanie i pomniejszanie obrazu z wykorzystaniem wielopunktowego dotyku czy interakcja z obiektami na wyświetlaczu to prawdopodobnie tylko najbardziej podstawowe zastosowania.

Autorzy planują także udostępnić bezpłatnie 1000 zestawów deweloperskich, a kod i odpowiednią dokumentację umieścili na GutHubie, licząc na kreatywność niezależnych programistów. Ci będą mieli do dyspozycji dodatkowo cały szereg możliwości konfiguracji tego rozwiązania, wliczając w to chociażby opcję wyłączenia wybranych czujników w celu zmniejszenia zapotrzebowania na energię lub dostosowania sterowania do ich gry albo aplikacji.

W tym momencie można zadać pytanie po co właściwie komukolwiek Fuffr? Przez większą część użytkowania telefonu ten znajduje się w naszych rękach, a kiedy leży na stole czy na biurku, trafia się tam przeważnie dlatego, że aktualnie z niego nie korzystamy. Sytuacji, w których taki pokrowiec mógłby okazać się przydatny nie trzeba jednak szukać zbyt długo.

Na pierwszy plan wysuwają się przypadki, w których z takiego czy innego powodu nie chcemy dotykać telefonu. W trakcie gotowania, kiedy mamy brudne lub mokre ręce albo wtedy, kiedy po prostu nie chce się go nam podnosić. Tutaj wystarczyłoby kilka razy przesunąć palcem po blacie stołu i już problem byłby rozwiązany – stół jest w końcu o wiele łatwiej wyczyścić niż telefon, nie mówiąc już o ewentualnych uszkodzeniach czy zalaniu smartfona wodą.

fuffr 1

Fuffr mógłby się także sprawdzić z innego prostego powodu – niezależnie jak duży jest ekran w naszym smartfonie, podczas obsługi zawsze zasłonimy pewną jego część dłonią. Jeśli natomiast mówimy o grach, tutaj często wymagane są aż dwie dłonie na wyświetlaczu – ile z nawet najlepszej grafiki zobaczymy w takiej sytuacji? Niewiele. Gdyby jednak istniał sposób od oderwania rąk od telefonu, przyjemność z zabawy mogłaby być o wiele większa.

Oczywiście nie jest to pierwszy projekt mający na celu wyciągnięcie smartfonu z naszych rąk i zachowanie jak największej powierzchni użytkowej. Fuffr będzie zmagał się z podobnymi problemami co chociażby laserowe klawiatury, które przez kilka lat starali się spopularyzować ich twórcy, po czym najwyraźniej poddali się, nie widząc żadnego zainteresowania ze strony klientów. Tego typu produkty, choć ich idea zawsze wydaje się słuszna, są dla przeciętnego klienta po prostu całkowicie nieintuicyjne i nienaturalne.

fuffr 2

Już sam proces przestawienia się z fizycznych klawiatury (czy to T9 czy QWERTY) zajął sporo czasu i zmiana nie przyszła wcale łatwo, mimo że pomagali w tym najwięksi gracze z branży. Tak mała firma jaką jest Fuffr ma mikroskopijne szanse na rozpoczęcie kolejnej rewolucji w obsłudze telefonów komórkowych. Kto wie, może któryś z gigantów podchwyci ten pomysł i kiedyś zobaczymy go w jednym z flagowców?

Pozostają jeszcze pytania o dostępność, cenę oraz termin premiery. Niestety na razie wiadomo jedynie tyle, że produkt jest praktycznie na ukończeniu, a firma wiąże z nim tak duże nadzieje, że planuje rozszerzenie pracującego nad nią zespołu. Złą wiadomością dla posiadaczy telefonów z Windows Phone czy Androidem może być także to, że Fuffr jest początkowo planowany jako dodatek wyłącznie dla urządzeń z iOS, prawdopodobnie ze względu fakt, że w przeciwnym przypadku trzeba byłoby dostosować go do zbyt dużej liczby różnej wielkości telefonów.

Zdjęcie główne pochodzi z Shutterstock

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst