Foto  / Artykuł

Obróbka zdjęć bez Photoshopa, czyli czym zastąpić kombajn od Adobe

111 interakcji
dołącz do dyskusji

Jeżeli pracowałeś na stacjonarnej wersji Photoshopa i nie podoba Ci się decyzja Adobe o przeprowadzce na chmurę, może warto rozważyć alternatywy. Jeśli mowa o fotografii, istnieje cały szereg programów, które z powodzeniem mogą zastąpić Photoshopa.

Programy przedstawione w dzisiejszym tekście wybrałem na podstawie trzech kryteriów. Po pierwsze, skupiamy się na profesjonalnym programie do obróbki zdjęć, zatem musi mieć on wbudowaną obsługę surowych plików RAW z matrycy. Po drugie, program musi wyróżniać się jakością działania i sensownym rozłożeniem elementów interfejsu, co pozwoli fotografowi na proste wypracowanie swojego efektywnego workflow. Po trzecie, szukamy wersji pudełkowej programu, w której nie musimy przejmować się abonamentem, ani dostępem do internetu. Okazuje się, że te kryteria spełnia całkiem spora liczba desktopowych aplikacji. Czy któraś może realnie zagrozić niekwestionowanemu królowi ze stajni Adobe? Zobaczmy.

Adobe Lightroom

Adobe Lightroom

Pomimo wejścia Photoshopa w chmurę, Adobe postanowiło nie zmieniać zasad sprzedaży swojego drugiego sztandarowego programu fotograficznego, czyli Lightrooma. Będzie on dostępny w tradycyjnej dystrybucji pudełkowej, oraz w cyfrowej dystrybucji opartej o klucz produktu. Nie ma tu jednak mowy o chmurze i łączeniu Lightrooma z pakietem Creative Cloud.

Lightroom charakteryzuje się zupełnie innym podejściem do pracy, niż Photoshop. LR przede wszystkim pozwala na kompleksowe zarządzanie zdjęciami na komputerze. Za jego pośrednictwem możemy zgrać zdjęcia na komputer, przypisać im tagi umożliwiające ich łatwe wyszukiwanie, oraz oceniać zdjęcia za pomocą systemu gwiazdek. Możemy także oznaczać fotografie poprzez wielopłaszczyznowy system oparty o kolorowe flagi.

To rozwiązanie szalenie ułatwia zarządzanie zdjęciami na komputerze. Selekcja zdjęć przed obróbką staje się banalnie prostym zajęciem. Z poziomu Lightrooma możemy także oglądać, usuwać, katalogować i przenosić zdjęcia.

Tak działa moduł Library programu. A co oferuje moduł Develop, odpowiedzialny za obróbkę zdjęć? Jest on jeszcze ciekawszy. Przede wszystkim, obróbka zdjęć za pomocą programu Lightroom nie powoduje zmian oryginalnego zdjęcia. Wszystkie zmiany zapisywane są w oddzielnym pliku, co oznacza, że jedno zdjęcie możemy obrobić na wiele sposobów, zachowując przy tym oryginał w nienaruszonym stanie. Takie rozwiązanie to ogrom korzyści dla fotografa. Dla przykładu – na samym początku obróbki możemy zacząć od wykadrowania zdjęcia, czyli odpowiedniego przycięcia boków. Po kilkugodzinnej obróbce dochodzimy do wniosku, że wybrany kadr jednak nie jest najlepszy i lepiej sprawdziłby się szerszy plan. W Photoshopie jesteśmy zmuszeni do cofnięcia się na sam początek edycji zdjęcia. Lightroom natomiast pozwala zmienić kadr na każdym etapie, przy czym zachowujemy wszystkie etapy obróbki, które wykonaliśmy po ustaleniu pierwotnego kadru.

Adobe Lightroom bardzo ułatwia obróbkę, kiedy pracujemy na dużej liczbie plików. Za jego pomocą można w bardzo łatwy sposób skopiować wszystkie (bądź tylko niektóre) etapy obróbki zdjęcia, po czym wkleić je na pozostałe fotografie. Pozwala to zaoszczędzić naprawdę dużo czasu w przypadku, gdy musimy obrobić serię wielu zdjęć wykonanych w takich samych warunkach oświetleniowych.

Program dostępny jest na platformę Windows i Mac OS X w cenie ok. 500 zł. Lightroom jest dodawany jako gratis do najnowszych bezlusterkowców Samsunga – modeli NX300 i NX2000.

Capture One

Capture One

Program Capture One (znany także pod nazwą C1) jest dziełem firmy Phase One, specjalizującej się w produkcji cyfrowych aparatów średnioformatowych. C1 charakteryzuje się bardzo podobną filozofią działania do Lightrooma. Jest jednak zdecydowanie mniej popularny od programu firmy Adobe. Według mnie bierze się to z faktu niesamowicie rozbudowanego interfejsu, który nie zachęca do używania programu. Sam robiłem kilka przymiarek do tego programu i niestety, nie przekonał mnie on do siebie. C1 ma jednak grono oddanych fanów, którzy za pomocą tego programu potrafią zdziałać prawdziwe cuda.

Capture One wyróżnia się fantastycznym, jedynym w swoim rodzaju zarządzaniu kolorem, a raczej balansem bieli, na zdjęciu. W większości programów fotograficznych dobranie balansu bieli opiera się na znalezieniu idealnie białego obszaru i kliknięciu na niego pipetą, co pozwoli programowi na poprawne ustawienie kolorów na zdjęciu. To sprawia, że wielu fotografów wykonuje testowe zdjęcia z białymi kartami, na których później ustawia balans bieli. C1 poschodzi do tego tematu w zupełnie inny sposób. Pozwala dobrać balans bieli na podstawie odcieni skóry fotografowanych ludzi. Wystarczy wybrać odpowiedni odcień skóry, po czym za pomocą narzędzia pipeta kliknąć na odsłoniętą część ciała fotografowanej osoby. Kolory na zdjęciu staną się znacznie przyjemniejsze dla oka.

To rozwiązanie generuje fantastyczne efekty, zwłaszcza w fotografii portretowej. Za pomocą C1 można w bardzo łatwy sposób uzyskać świetne kolory na zdjęciu, na które w innych programach trzeba by pracować przez długie godziny.

W Capture One zauroczyła mnie także opcja korekty perspektywy. Jest to szczególnie ważne w fotografii architektury. Za pomocą jednego kliknięcia możemy uzyskać zdjęcie idealnie proste, na którym piony są pionowe, a linie przecinają się pod kątem prostym. Podobne narzędzie dostępne będzie w 5 wersji programu Lightroom.

Program dostępny jest na platformę Windows i Mac OS X w cenie ok. 1000 zł.

Apple Aperture

Apple Aperture

Jest to odpowiednik Lightrooma powstały w filmie z Cupertino. Podobnie jak LR, Aperture pozwala na importowanie, organizowanie i wyszukiwanie zdjęć. Obróbka także opiera się na zapisywaniu zmian w oddzielnym pliku, co podobnie jak w LR nie nadpisuje oryginalnego zdjęcia. Wprowadzone korekty mogą być odwracane, usuwane lub modyfikowane w dowolnym momencie.

Aperture jest bardzo szybki i skuteczny w organizowaniu zdjęć. Na tym polu wygrywa z Lightroomem, natomiast zdaje się przegrywać w kwestii sprawności obróbki. Program ma szereg funkcji usprawniających zarządzanie zdjęciami. Dzięki funkcji Faces Aperture uczy się rozpoznawać osoby widoczne na zdjęciach. Po pewnym czasie program sam podpowiada kto występuje na kolejnych zdjęciach. Aperture wspiera także w ciekawy sposób dane GPS zapisywane przez część aparatów. Za pośrednictwem programu można je w łatwy sposób przenieść na fotografie, które zostały zrobione aparatem bez funkcji GPS.

To, co może przyciągnąć profesjonalnych fotografów do tego programu, to obsługa wielu monitorów. Na tym polu Aperture radzi sobie doskonale, dystansując Lightrooma. Program Apple umożliwia wyświetlanie pełnego zdjęcia na jednym monitorze, a interfejsu programu na drugim. Taka konfiguracja bardzo usprawnia pracę i trudno mi wyobrazić sobie lepsze rozwiązanie. Bardzo żałuję, że takiej opcji nie posiada Adobe Lightroom.

Program Apple Aperture dostępny jest na platformę Mac OS X w cenie ok. 800 zł.

Corel PaintShop Pro

Corel PaintShop Pro

Program ten przeszedł długą drogę od małej aplikacji shareware do dzisiejszego, pełnoprawnego i wielkiego zestawu narzędzi do edycji. Obecnie program PaintShop Pro należy do koncernu Corel, będącego głównym rywalem Adobe jeśli chodzi o programy do obróbki obrazu. Corel stoi niejako w cieniu Adobe, nie oznacza to jednak, że jest od niego gorszy.

Corel PaintShop Pro, podobnie jak Lightroom, swoją filozofię pracy opiera na zakładkach. W przypadku aplikacji Adobe są to moduły Manage, Adjust i Edit. Umożliwiają one zarządzenia i przeglądanie zdjęć, oraz oczywiście ich obróbkę.

Prawdziwa zabawa zaczyna się w zakładce Edit. Zawiera ona narzędzia chyba najbardziej zbliżone do Photoshopa. Znajdziemy tu warstwy, maski jak i opcje mieszania kanałów, co odróżnia ten program od rywali. Jest tu także także tzw. Express Lab, znacznie usprawniający prosty retusz dużej ilości fotografii. Program umożliwia tworzenie zdjęć HDR w bardzo prosty sposób. Możliwe jest także stosowanie filtrów, podobnych do tych znanych z Photoshopa. Bardzo ciekawą funkcją jest możliwość dodania do fotografii obiektów wektorowych.  Gdybym miał podsumować PaintShop Pro w jednym zdaniu, określiłbym go jako Photoshopa w opakowaniu Lightrooma.

Program jest dostępny jedynie na platformę Windows, a jego cena wynosi ok. 300 zł za wersję Ultimate i 150 zł za okrojoną wersję Standard.

W przyszłym tygodniu opiszę programy do obróbki zdjęć, które oferują mniej zaawansowanych funkcji, ale za to są całkowicie darmowe. Już teraz zapraszam!

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst