Flipboard, Currents, Feedly, Pulse... To wciąż nie "to"
Dlaczego czytniki tekstów, tak zwane “social reader”, wciąż nie podbiły masowego rynku i wzbudzają większe emocje tylko wśród bardziej obeznanych technologicznie, świadomych i żądnych ogromnych informacji osób? Wiadomo, że najlepsze tego typu aplikacje tworzone były z myślą o iOS, jednak ostatnio wiele z nich pojawia się też na Androida - choćby Flipboard który “wyciekł” z Samsunga Galaxy S III. Przeglądając te aplikacje, szukając odpowiedniej dla siebie i nie mogę nie odnieść wrażenia, że wszystkie one robione są tak, by wyglądać zjawiskowo i wpisać się w trend społecznościowy, jednak ich interfejsy, prostota i przejrzystość zostały gdzieś daleko w tyle.

REKLAMA



