Na polskie tory wyjedzie wyjątkowy pociąg. Po bilety trzeba będzie ustawiać się w kolejkach
Sympatycy pociągów i pięknych widoków powinni w czerwcu rozważyć podróż przynajmniej z Krakowa do Przemyśla. Wówczas na tory wyjadą specjalne szwajcarskie wagony oferujące panoramiczne widoki.

Jestem kolejarzem romantycznym. Przymykam oko na opóźnienia czy fakt, że czasami podróż z jednego miasta do drugiego zajmuje nieco więcej czasu niż w przypadku jazdy autem. Rekompensuje mi to fakt, że siadam przy oknie i zatapiam się w mijającym krajobrazie. Pociąg mknie przez pola i lasy, obok rzek i jezior. Na łąkach widać sarny, ptaki oraz inne zwierzęta, toczy się sielskie, spokojne życie. A jak już wjeżdża się do miasta, to ma przed oczami wszystko, co w nim najlepsze. Pociągi są najlepsze.
Jazda w wagonie panoramicznym to moje małe marzenie
Nie jest to lot w kosmos, więc spokojnie uznaję, że zdążę je zrealizować. Zdarza mi się jednak od czasu do czasu oglądać filmiki z podróży innych po Japonii, Stanach czy właśnie Szwajcarii, gdzie wagony panoramiczne są normą. Przyjemna odskocznia od rzeczywistości.
W przyszłym roku będzie można rozmarzyć się na żywo, bowiem wagon panoramiczny pojawi się na polskich torach. Jak informuje Rynek Kolejowy, latem na trasie pociągu Graz – Przemyśl przez Wiedeń i Kraków pojawi się pojazd Apm61 Pano z pokładem panoramicznym. Zostało to już potwierdzone przez Koleje Szwajcarskie SBB.
Od 11 czerwca 2023 r. trzy szwajcarskie wagony – dwa 2. klasy i jeden panoramiczny 1. klasy - będą kursowały w składzie pociągu 104/105 Porta Moravica rel. Przemyśl - Graz. O ich użyczenie zwróciły się koleje austriackie - OeBB do szwajcarskich – SBB, zgodnie z zasadami określonymi w porozumieniu międzynarodowych przewoźników RIC. Zestawienie składu zostało uzgodnione przez wszystkich przewoźników tworzących to połączenie w trakcie międzynarodowych konferencji poświęconych nowemu rozkładowi jazdy - precyzuje Intercity.
Zapewne trzeba będzie pilnować daty startu sprzedaży biletów, bo chętnych może być wielu
Cała trasa to nie lada atrakcja, ale nawet fragment z Krakowa do Przemyśla powinien obfitować w piękne widoki.
Rynek Kolejowy przypomina, że w 2016 Małopolska wspominała o pomyśle na zakup wagonów panoramicznych. Przez te sześć lat nie udało się jednak nic w temacie zdziałać. Póki co jedyną namiastką takich podróży może być jazda w pierwszej klasie w pociągach Intercity. Tam szyby są większe i choć panoramicznego widoku nie ma, to łatwiej zatopić się w krajobrazie.