REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Sprzęt

Nie masz SSD, nie masz Windowsa 11. Microsoft chce pogrzebać dyski HDD już w 2023 roku

Microsoft ma dość dysków HDD. Sprzedawcy komputerów, którzy w 2023 r. będą oferować klientom zestawy z tanimi, ale wolnymi dyskami HDD, nie otrzymają licencji na Windowsa 11. To ruch drastyczny, ale konieczny.

Koniec dysków HDD? Nie ma SSD, nie ma Windowsa 11
REKLAMA

O szybkości pamięci SSD przekonał się każdy, kto w ostatnich latach przesiadał się na taki dysk z leciwego standardu HDD. Przyrost szybkości jest ogromny. Ba, często to właśnie dysk HDD okazywał się wąskim gardłem ograniczającym działanie komputera. Wolny dysk HDD wpływa na długi rozruch systemu, powolną instalację programów i kopiowanie plików, a także na ogólną ociężałość komputera. Nie wspominam nawet o doznaniach dźwiękowych towarzyszących kręcącym się talerzom.

REKLAMA

Microsoft doszedł do wniosku, że oferowanie klientom komputerów wyposażonych fabrycznie w dyski HDD coraz bardziej mija się z celem. Już w przyszłym roku mają nastąpić w tym zakresie zmiany, choć na razie Microsoft nie komentuje ich oficjalnie.

Nie ma dysku SSD? Nie będzie Windowsa 11

Jeżeli zewnętrzna firma, np. Asus czy Lenovo, chciałyby w 2023 r. sprzedawać laptopy wyposażone w system Windows 11, taki laptop musi mieć system zainstalowany na dysku SDD. Microsoft nadal nie komentuje tej decyzji, ale partnerzy mieli już zostać poinformowani o planowanych zmianach.

Co dziwne, Windows 11 nie wymaga dysku SSD do działania. Minimalne wymagania sprzętowe mówią o pamięci 64 GB lub wyższej, ale nie precyzują wymaganego rodzaju pamięci. Według przecieków w 2023 r. Microsoft ma zmienić listę wymagań, dodając do niej obowiązkowy nośnik SSD na system.

Czy tym samym dyski HDD odchodzą do lamusa?

I tak i nie. SSD na pewno jest przyszłością w kwestii działania systemu. To na dyskach SSD powinny być instalowane systemy operacyjne. SSD stał się już praktycznie standardem w segmencie pecetów, ale warto zauważyć, że jest też standardem w konsolach do gier, bo obecna generacja bazuje już w całości na dyskach SSD.

REKLAMA

Niemniej jednak przy przechowywaniu danych HDD nadal króluje, z uwagi na opłacalność. Jeśli ktoś buduje domowy NAS do przechowywania plików, nadal robi to na talerzowych dyskach. Kiedy mówimy o pojemnościach rzędu 4, czy 8 TB, do tego powielonych na kilku równoległych nośnikach, ceny SSD są zbyt wysokie.

Niemniej jednak może się okazać, że gotowe komputery przejdą w całości na SSD już w przyszłym roku. I dobrze, bo rynkowi wyjdzie to na dobre.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA