REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Militaria

Uczymy się strzelać polskim Grotem. Jak wybrać strzelnicę?

Fabryka Broni Łucznik Radom w ramach akcji #UczymySieStrzelac zachęca do szkolenia się z obsługi broni palnej, ale pod warunkiem, że zajęcia będą realizowane "świadomie, efektywnie i bezpiecznie". Apel producenta Grotów kierowany jest zarówno do osób, które chcą się nauczyć posługiwać karabinami i pistoletami, jak i do instruktorów strzelania. Jak wybrać strzelnicę, jak strzelać i na co zwrócić uwagę?

uczymy-sie-strzelac-jak-wygrac-strzelnice-fabryka-broni-lucznik-radom-karabin-grot 0 2
REKLAMA

Kryzys migracyjny na granicy z Białorusią oraz wojna w Ukrainie sprawiły, że w ostatnich miesiącach lawinowo wzrosła liczba osób zainteresowanych służbą wojskową oraz chętnych do nauki strzelania z broni palnej w naszym kraju. Strzelnice na terenie całej Polski przeżywają obecnie prawdziwe oblężenie za sprawą obywateli, którzy chcą się zapisać na kursy z obsługi pistoletów oraz karabinów.

REKLAMA

Czytaj też:

Wzrost zainteresowania bronią palną w Polsce dostrzegła firma, która od 1925 r. zajmuje się dostawami broni strzeleckiej dla Wojska Polskiego i naszych służb mundurowych. Fabryka Broni Łucznik Radom, czyli producent słynnego Grota, bo o niej mowa, chwali się tym, iż jest największym polskim producentem uzbrojenia przeznaczonego na rynek cywilny i ruszyła właśnie z programem edukacyjnym.

Akcja zachęcająca do nauki obsługi broni palnej organizowana jest pod hasłem #UczymySieStrzelac

W ramach powszechnej akcji Fabryka Broni chce "kształtować kulturę broni palnej w Polsce". Jej celem jest podnoszenie świadomości i umiejętności zarówno wśród użytkowników, jak i instruktorów strzelania. Łucznik chce pomóc w zdobywaniu wiedzy na temat tego, jak i gdzie rozpocząć szkolenie oraz jak powinno wyglądać prawidłowo prowadzone zajęcia, czyli zgodnie z przyjętymi zasadami sztuki.

Nie chodzi tu też wyłącznie o to, aby osoby zainteresowane bronią palną dowiedziały się, jak zdobyć Patent Strzelecki. Fabryka Broni chce zadbać o to, aby osoby uczęszczające na strzelnicę mogły zweryfikować doświadczenie i uprawnienia instruktora. Kładzie też nacisk na kwestie bezpieczeństwa, dlatego chce popularyzować wiedzę na temat budowy broni palnej i zasady jej działania.

Broń traktuj zawsze jak załadowaną i gotową do strzału. Jeśli nie chcesz oddać strzału, palec trzymaj poza językiem spustowym. Broń kieruj zawsze w kierunku kulochwytu - czytamy na stronie internetowej /#UczymySieStrzelac

Fabryka Broni Łucznik Radom nawiązała przy tym porozumienie z najbardziej doświadczonymi instruktorami strzelectwa, aby wspólnie z nimi opracować i zaprezentować najważniejsze zasady szkoleń, aby realizować proces nauki obsługi broni "właściwie", czyli "świadomie, efektywnie i bezpiecznie". Do sieci trafiły już liczne materiały edukacyjne poświęcone temu zagadnieniu.

#UczymySieStrzelac nie jest związane z żadnych innym programem - czy to rządowym, czy to prywatnym.

Fabryka Broni Łucznik Radom nie udostępnia przy tym zamkniętej listy placówek, w których rekomenduje naukę strzelania. Zamiast tego w swoich materiałach udostępnionych na stronie internetowej programu podpowiada, na co powinny zwrócić uwagę osoby zainteresowane wizytą na strzelnicy podczas wybierania miejsca, w których chcą się uczyć obsługi broni palnej.

Sam miałem okazję wziąć udział w warsztatach organizowanych przez Fabrykę Broni pod okiem czterech różnych instruktorów. Wyjaśniali, czym się różni strzelectwo bojowe od sportowego i rekreacyjnego, przedstawili szereg podstawowych zasad bezpieczeństwa, którymi powinni kierować się wszyscy instruktorzy i osoby przebywające na strzelnicy oraz na jakie kwestie należy zwrócić uwagę.

Absolutną podstawą jest oczywiście to, by każda broń była zawsze traktowana jak załadowana.

Może i jest to truizm, ale warto to powtarzać: broni nie można w stronę ludzi, a lufa załadowanego pistolet albo karabiny powinna zawsze kierować się w stronę kulochwytu, aby zminimalizować ryzyko skrzywdzenia osoby postronnej - czy to bezpośrednim strzałem, czy też poprzez rykoszet. Ręka strzelca powinna działać zawsze niczym gimbal do smartfona albo aparatu, co wymaga sporej wprawy.

Podczas przenoszenia pistoletu lub karabinu na stanowisko należy kierować lufę albo pionowo do dołu, albo do góry, a do tego należy pamiętać o tym, by zdejmować palec z języka spustowego przed zmianą pozycji. Wbrew pozorom nie jest to takie proste - ludzie niezaznajomieni z obsługą broni mają niską świadomość swego ciała. Trzeba to kontrolować, aż odruch wejdzie w krew.

Instruktor na strzelnicy powinien poświęcać swoim podopiecznym tyle uwagi, ile tylko potrzeba.

Wypadki na strzelnicy zdarzają się w głównej mierze ze względu na zignorowanie zasad bezpieczeństwa. Jeśli tylko zauważymy, że instruktor podczas jednej sesji przyjmuje np. kilkanaście zamiast kilku osób, a na prośby o powtórne wytłumaczenie poleceń reaguje znużeniem, warto pomyśleć o zmianie instruktora lub udaniu się do innej placówki. Z ostrą amunicją nie ma żartów.

Trzeba też pamiętać, że instruktor instruktorem, ale to na osobie dzierżącej broń spoczywa ogromna odpowiedzialność. Dla osób, które nie mają obycia z bronią, często przy pierwszych kontaktach z nią pojawia się stres i włącza się tzw. tunelowe myślenie. Warto poszukać instruktora, który najpierw przed tymi zagrożeniami ostrzeże, a potem będzie w razie potrzeby adekwatnie reagował.

uczymy-sie-strzelac-jak-wygrac-strzelnice-fabryka-broni-lucznik-radom-karabin-grot
Na wyposażeniu strzelnicy musi znaleźć się profesjonalna apteczka

Podczas wizyty na strzelnicy należy zadbać o ochronę oczu oraz uszu.

Tak jak dopuszczalne jest strzelanie w okularach korekcyjnych, tak instruktorzy rekomendują zaopatrzenie się w szerokie oprawki z wzmocnionym szkłem. W ten sposób można uchronić oczy nie tylko przed rykoszetami, ale też przed odłamkami drewna itp. Strzelnica musi być też wyposażona w specjalną apteczkę z opaską uciskową i opatrunkiem hemostatycznym, bo taka zwykła z auta to za mało.

Słuchawki wyciszające to również podstawowe wyposażenie na strzelnicy. Huk wystrzałów może doprowadzić do uszkodzenia słuchu i nie warto ryzykować - ale trzeba mieć świadomość, że przytępienie jednego zmysłu może rozpraszać. Jeśli zauważymy, że ktoś zaczyna do nas mówić w polu widzenia, należy zwalczyć odruch odwrócenia się i podejścia, gdy trzymamy w dłoni naładowaną broń.

Techniki strzelania

Zasady bezpieczeństwa są zawsze takie same, ale to, z jakiej pozycji i kiedy oddaje się strzał, zależy już od tego, czy strzelamy bojowo, rekreacyjnie, sportowo itp. Dla przykładu przy strzelaniu bojowym liczy się głównie taktyka oraz to, aby zapewnić sobie ochronę przed ogniem przeciwnika, podczas gdy strzelanie rekreacyjne można realizować z dowolnej bezpiecznej pozycji.

Strzelanie sportowe rządzi się zaś swoimi prawami i tu wszystko zależy od przyjętych zasad. Podczas warsztatów miałem okazję przejść sesję strzelania w ruchu, gdzie pod uwagę przy liczeniu wyniku brany był zarówno czas, jak i celność. Instruktor poleca przy tym, by z początku skupić się na celności, a dopiero potem na szybkim przemieszczaniu się i oddawaniu strzałów.

Warto wyzbyć się też nawyków wyrobionych w grach wideo.

Podczas pierwszej sesji w ramach warsztatów zacząłem z przyzwyczajenia po serii Call of Duty od headshotów, a po podejściu do tarczy zauważyłem, że na wykorzystywanej tarczy trafienie w głowę wcale nie jest najwyżej punktowane. Na strzelanie w głowę powinni decydować się przede wszystkim snajperzy, a w innych sytuacjach lepiej celować w korpus ze względu na krzywą balistyczną pocisku.

Przy strzelectwie nie wolno brać nic "na chłopski rozum", dlatego niezmiernie ważne jest, aby instruktor nie tylko umiał dobrze trafić w cel, ale był również dobrym... pedagogiem. Z jednej strony to właśnie na nim spoczywa zadanie wpojenia kursantom zasad bezpieczeństwa, z drugiej powinien na bieżąco pomagać w np. korygowaniu postawy strzeleckiej i dawać inne rady.

uczymy-sie-strzelac-jak-wygrac-strzelnice-fabryka-broni-lucznik-radom-karabin-grot 1 2
Celowanie w głowę jak w Call of Duty to nie jest dobra taktyka na strzelnicy

Czasem wystarczą nawet dwie proste wskazówki, aby znacznie poprawić celność.

Przed warsztatami, które organizowała Fabryka Broni Łucznik Radom, byłem już kilka razy na strzelnicy, ale zwykle w ramach wieczorów kawalerskich itp. Teraz, dzięki instruktorom, którzy wyjaśnili m.in. jak naciskać spust pistoletu (do dyspozycji był VIS 100) i jaką pozycję przyjmować podczas strzelania z karabinów (zarówno Grot, jak i Beryl), wyraźnie poprawiłem swoje wyniki.

Osoby zainteresowane strzelaniem więcej informacji na temat powszechnej i ogólnopolskiej akcji #UczymySieStrzelac oraz praktycznych porad mogą znaleźć na poświęconej jej stronie internetowej oraz w serwisach społecznościowych Fabryki Broni Łucznik Radom, w tym na kanale YouTube. Swoją wiedzą i doświadczeniem dzielą się tam tacy eksperci jak m.in.:

REKLAMA
  • Dominik Łodygowski (instruktor strzelectwa sportowego, Fabryka Broni Łucznik Radom);
  • Radosław Otworowski (instruktor strzelectwa taktycznego i bojowego, Umbrella Protection);
  • Dominik Górski (instruktor strzelectwa dynamicznego, Mistrz Polski IPSC);
  • Piotr Soyka "Soyers" (instruktor strzelectwa taktycznego i bojowego, POL SOF Academy, były operator jednostki wojskowej komandosów);
  • Tadeusz Wiatr (instruktor strzelectwa taktycznego i bojowego, Umrella Protection).

PS Na koniec zaś tylko dodam, że nie warto zabierać nabojów na pamiątkę ze strzelnicy - grozi za to do 8 lat więzienia. Już lepiej kupić brelok o charakterystycznym kształcie, żeby nie kusić Prawa Murphy'ego. Jeden z instruktorów wspominał o uczestniku zajęć, który schował pocisk do kieszeni i przypomniał sobie o nim dopiero podczas... kontroli na lotnisku.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA