REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Nauka

Ten komputer zasilany jest sinicami. Zamiast szkodliwej chemii - fotosynteza

Prototypowy komputer na razie nie jest tytanem wydajności i sprawności. Może jednak działać długo w miejscach, gdzie trudno o źródła energii. Potencjalnie może być przełomowy dla branży Internetu rzeczy.

komputer sinice fotosynteza
REKLAMA

Opisywany tu komputer funkcjonował nieprzerwanie przez sześć miesięcy. Nie miał naładowanego ogniwa do swojej dyspozycji, ani też żadnego innego konwencjonalnego źródła energii. Tę, niezbędną do przetwarzania danych, zapewniły mu znajdujące się w nim sinice i zjawisko fotosyntezy. Pojemnik z sinicami został umieszczony na okiennym parapecie. To wystarczyło, by zasilić znajdujący się w komputerze układ Cortex-M0+.

REKLAMA

Czytaj też:

Osoby wyznające się w ofercie rynkowej układów scalonych zauważą, że ten chip sam w sobie nie nadaje się do żadnych poważniejszych celów i będą miały rację, co na dodatek potwierdzają sami konstruktorzy tego komputera. Przyszłe prototypy będą jednak sprawniejsze. Z pewnością nie będą to urządzenia wystarczające dla konsumentów, mogą jednak zrewolucjonizować rynek IoT (Internet of Things), a więc drobnej elektroniki rozproszonej.

Komputer niczym roślina. Za jego działanie odpowiada fotosynteza.

Zbiornik z sinicami zapewnił układowi ARM odpowiednią ilość energii

Rosnące zapotrzebowanie na elektronikę Internetu rzeczy sprawia, że zapewnienie zasilania milionom malutkich komputerków w dużych miastach i centrach przemysłowych, a także na odległych krawędziach infrastruktury, to niemałe wyzwanie. Wykorzystanie fotosyntezy ten problem w dużej mierze rozwiązuje, na dodatek zapewniając w pełni ekologicznie, dosłownie zielone źródło energii.

REKLAMA

Procesor w komputerze operował w trybie zasilania wymagającym 0,3 mikrowata energii. To oznacza, że dla typowego laptopa potrzebne by było orientacyjnie 100 tys. zbiorników z ogniwami z sinicami, jakie zostały wykorzystane do prototypu. Na dodatek sinice wykazują 0,25-procentową sprawność pozyskiwania energii ze słońca, podczas gdy panele słoneczne cechują się około 20-procentową.

Sinice nie wymagają jednak nadzoru, światło wystarcza im całkowicie za pokarm, magazynują też energię, przez co mogą służyć za ogniwo również po zmroku, są też bardzo trwałe. Do produkcji opartych o nie ogniw nie są też potrzebne niebezpieczne i szkodliwe substancje, jakie bywają stosowane przy produkcji fotowoltaicznych ogniw.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA