REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie

Jak rozpoznać fake newsy i manipulacje? 9 praktycznych porad przydatnych nie tylko w czasie wojny

Nie ma jednej stuprocentowo skutecznej metody na rozpoznanie fake newsa. Jest wiele wskazówek, które mogą wzbudzić i zwiększyć podejrzenie podstępu. Warto więc stosować je równocześnie. Poniżej kompendium takich wskazówek.

twitter pap tarcza plus polska agencja prasowa fake news wpadka
REKLAMA

Fake newsy i manipulacje nasiliły się w ostatnich tygodniach w związku z wojną Rosji w Ukrainie, ale fałszywe informacje towarzyszą internetowi od zawsze, a Rosja jest w nich świetnie wyspecjalizowana. Wystarczy jednak poświęcenie kilku chwil, by obnażyć kłamliwe tezy. Oto sposoby na to, jak rozpoznać fake newsy.

REKLAMA

1. Nie ufaj social mediom

To naturalne środowisko fake newsów, czują się tam jak Putin na Kremlu: śmierdzą, kręcą, a i tak ich nikt nie przegania. Social media są doskonałym miejscem dla kłamliwych wiadomości z kilku powodów. Możliwa na platformach anonimowość pozwala na tworzenie armii trolli, które zalewają konkretne posty czy tweety komentarzami z jasno określonym przekazem. Niestety same platformy wciąż nie potrafią sobie poradzić z kłamcami i dlatego choćby musi powstawać taki artykuł jak ten. Pamiętaj też, że lajki i udostępnienia nie mają żadnej wartości i znaczenia przy ocenie prawdziwości informacji - to może być fake news.

2. Obserwuj wiarygodne media

Co zatem zamiast social mediów? Media tradycyjne. Profesjonalne redakcje, choć zdarzają się im błędy, weryfikują informacje i z ostrożnością podchodzą do publikacji newsów zwłaszcza o tematyce wrażliwej (jak wojenna). Profesjonalne media za każdym razem, gdy publikują artykuł, stawiają na szali swój wizerunek i wiarygodność. I wreszcie: mają odwrotną funkcję od propagandy - mówią prawdę.

Jak rozpoznać fake newsy? Jak z nimi walczyć?

3. Zrób "test putina"

Tę wskazówkę udostępniła ostatnio polska influencerka Segritta. Test polega na zadaniu sobie zaledwie jednego pytania: czy informacja, którą widzę, jest na rękę Rosji i putinowi. Jeśli tak, należy założyć, że jest to fake news. Analogicznie można odnieść się do innych gorących tematów, wokół których pojawia się wiele nieprawdziwych informacji. Tak było choćby w przypadku COVID-19 i szczepień.

4. Sprawdź źródła newsa

Za informacją powinien kryć się człowiek lub redakcja. Sprawdź, kto podaje newsa oraz na kogo się powołuje i czy ten ktoś także podaje tę informację. Jeśli tak, to czy jest źródłem pierwotnym, czy też podał za kimś innym? To metoda drogi po nitce do kłębka, bo to właśnie kłębek jest kluczowy, a nie koniec nitki. Docierając do pierwotnego źródła, dużo łatwiej można ustalić prawdziwość informacji.

Ale sprawdź też inne źródła. Czy informacja została podana w innych mediach? Czy także powoływały się na tę samą osobę, instytucję?

Jeśli artykuł lub post, który widzisz, w ogóle jest niepodpisany albo jest podpisany jakimś fikcyjnym kontem, powinieneś od razu przyjąć, że coś tu jest podejrzane może być to fake news.

5. Sprawdź zdjęcia

Zdjęcia ilustrujące artykuły mają duże znaczenie. Czasem mogą bowiem ilustrować opisywaną sytuację, a przynajmniej tak twierdzić może rzekomy autor artykułu. Kto i co faktycznie jest na zdjęciu? Można to sprawdzić poprzez użycie wyszukiwania obrazem w Google (można też kliknąć prawym przyciskiem w obrazek i wybrać opcję "szukaj grafiki za pomocą narzędzia Google Lens"). To opcja, która pozwala na sprawdzenie, gdzie jeszcze w sieci dane zdjęcie zostało udostępnione. Dzięki temu znamy inne konteksty, do których fotografia została użyta i możemy sprawdzić, czy faktycznie obrazowała tę samą sytuację, o której czytaliśmy.

To oczywiście, jak i wcześniejsze, nie jest metoda stuprocentowo skuteczna. Można bowiem wygenerować za pomocą AI zupełnie nowe zdjęcie z fikcyjną osobą i też nie znajdziemy go nigdzie w internecie.

6. Sprawdź film

Jeśli do artykułu, postu, tweeta dodany jest film z YouTube, można sprawdzić, czy pojawiał się on także gdzieś indziej w sieci. Wystarczy wejść na prowadzoną przez Amnesty International stronę YouTube DataViewer, wkleić link do filmu, a potem użyć opcji "reverse image research". W wynikach zobaczymy, gdzie film był udostępniany i w jakim kontekście.

Inną metodą może być skorzystanie z wtyczki InVID, która sprawdza filmy z YouTube’a, Twittera i Facebooka pod kątem ewentualnej ingerencji w ich obraz.

7. Pamiętaj o drugim dnie

Nie każdy fake news podaje wprost kłamliwe wiadomości. Czasem manipulacja jest subtelniejsza i niebezpośrednia, ale mająca wywołać określone reakcje i emocje. Dobrym przykładem jest prośba na jednej z warszawskich grup na Facebooku o pożyczkę 50 zł. Post został dodany, gdy Rosja nacierała już na Ukrainę. W domyśle miał pobudzić ludzi do refleksji o tym, że podczas gdy Polakom brakuje do pierwszego, Ukraińcy dostają duże wsparcie od polskiego państwa.

I faktycznie tak niewinna prośba spowodowała wylew antyukraińskich komentarzy pod postem. Nikt z komentujących nie zastanowił się nad absurdem sytuacji i brakujących 50 zł "do dziesiątego". Nikt też zapewne nie sprawdził autora postu, który nie miał na profilu żadnych innych postów, wśród znajomych same egzotyczne, wyglądające na sztuczne konta, a jako zdjęcie miał wrzucony obraźliwy rasistowski obrazek.

Troll swój cel jednak osiągnął - zasiał negatywne emocje dotyczące Ukrainy w jednej z grup na Facebooku. To także cenna wskazówka: manipulacja może być prowadzona punktowo, w niewielkiej skali, ale skutecznie.

8. Zgłaszaj fake newsy

Jeśli widzisz nieprawdziwą informację, zgłoś ją do portalu, na którym się znajduje. Warto także takiego fake newsa wysłać do organizacji, które współpracują z Facebookiem przy weryfikacji treści w polskiej sieci. To Demagog i polski zespół agencji AFP. Dzięki współpracy organizacje te mogą szybciej i skuteczniej wpływać na usuwanie fake newsów z Facebooka.

9. Prostuj własne wpadki

REKLAMA

Każdy z nas może się złapać na fake newsa i z pewnością każdemu zdarzyło się kiedyś podać dalej niesprawdzoną informację. W takim przypadku nie należy się wstydzić czy ukrywać tego faktu. Wręcz przeciwnie - najlepiej jest poinformować o wpadce i ją wyprostować. Można dodać zdjęcie czy grafikę, jeśli to ona wprowadzała w błąd, nanieść na nią duży czerwony napis "fake" lub "kłamstwo" i w takiej formie wyjaśnić w sieci, co w informacji było zmanipulowane lub nieprawdziwe.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA