1. SPIDER'S WEB
  2. Ekologia
  3. Nauka
  4. Tech

Nie ma globalnego ocieplenia, bo zmarzłeś? To spójrz na tę mapę

Rekordowo wysoka temperatura w pierwszym półroczu 2021

Jeśli jeszcze jakiś śmieszek-ignorant zarzuci, że „nie ma globalnego ocieplenia”, pokażcie mu te dane. Pierwsza połowa roku to rekordy temperatur w wielu regionach na świecie. A przecież lato miało się dopiero zacząć.

Statystyki przekazał dr Robert Rohde z organizacji Berkeley Earth, zajmującej się analizowaniem temperatury na Ziemi. Z nich wynika, że pierwsza połowa 2021 roku to łącznie 4 proc. powierzchni Ziemi z odnotowanym rekordem średniej temperatur.

„4 proc.? Phi, to niewiele!” – mógłby ktoś powiedzieć. Ale mówimy o okresie poprzedzającym lato. Skoro już wtedy nieźle przygrzało, to druga połowa też może być rekordowa.

I najpewniej będzie, z wszystkimi negatywnymi tego skutkami. Wystarczy tylko spojrzeć, do czego doprowadziła rekordowa fala upałów w Kanadzie. Najpierw pobito rekord, a potem miasteczko spłonęło w pożarze. Jedno z drugim jest połączone: im gorącej, tym większe susze i szanse na pożary.

Właśnie to obserwujemy obecnie na południu Europy – pożary nawiedziły Turcję, Grecję i Włochy

Rekordy bite są w regionach, które powinny kojarzyć się zimnem, jak na Antarktydzie. Tak, tam też: 18,3 stopnia Celsjusza zarejestrowano wprawdzie 6 lutego 2020 r., jednak Światowa Organizacja Meteorologiczna potrzebowała ponad roku, aby potwierdzić ten odczyt. Możemy spodziewać się, że skoro wszędzie jest coraz cieplej, tak i w 2021 możliwy jest nowy rekord.  

Naukowcy uważnie monitorują zmiany klimatu na Antarktydzie, bowiem jest to jeden z ostatnich naturalnych habitatów na Ziemi. Okazuje się jednak, że to właśnie Antarktyda jest jednym z najszybciej ocieplających się regionów planety. Poprzedni rekord temperatury w tym miejscu zaledwie 0,8 st. Celsjusza niższy zanotowano w tym miejscu w 2015 r.

Chłodniej już raczej nie będzie. Jak pisał Kamil Fejfer, badacze z projektu World Weather Arttribution oszacowali, że w wyniku globalnego ocieplenia prawdopodobieństwo tak ekstremalnej temperatury, z jaką mieli do czynienia mieszkańcy Kanady, wzrosło 150-krotnie.

Podobne szacunki pojawiły się rok temu w Wielkiej Brytanii. Badacze z Hadley Center w Exeter wskazywali, że jeszcze w XXI wieku Brytyjczycy mogą spodziewać się sytuacji, w których temperatury będą przekraczały 40 stopni Celsjusza. Obecnie ryzyko wystąpienia takiej temperatury w Wielkiej Brytanii szacuje się na raz na 100-300 lat. Wkrótce jednak nie będą to jednostkowe sytuacje, a będą powtarzały się one co 3-15 lat.

Polska też się ociepla

Rosnąca temperatura odnotowywana jest także w Polsce. I to od lat. Lato w okresie 2011-2020 to średnia temperatura wynosząca 18,5°C, podczas gdy lata 1961-1990 były średnio o 1,4°C chłodniejsze. Kolejne lata to też coraz większa średnia. I nie, pocieszeniem nie może być zima, bo te też są w Polsce coraz zimniejsze.

Jakby tego było mało, odnotowuje się jeszcze wzrost upałów, czyli dni z maksymalną temperaturą dobową powyżej 30 stopni. Dawniej było ich raptem 3,5, w ostatnim czasie już przeszło 10 rocznie.