1. SPIDER'S WEB
  2. Oprogramowanie
  3. Tech
  4. Technologie

Mapy Google dostaną nową funkcję. Dowiesz się, ile zapłacisz za przejazd autostradą

mapy google opłaty kwoty

Mapy Google już dziś informują kierowców o opłatach drogowych na trasie. Niebawem będą informować o kwocie, jaką trzeba będzie zapłacić. Wkrótce testy nowej funkcji.

Najszybsza i najwygodniejsza trasa to nie zawsze ta najtańsza. Wszystko zależy od spalania danego pojazdu oraz od ewentualnych opłat drogowych – na przykład płatnych odcinków autostrad. Mapy Google od lat pozwalają kierowcom na unikanie tych dodatkowych opłat, użytkownicy mogą w menu wyznaczania trasy wybrać funkcję omijania płatnych odcinków. Usługa nie pozwala jednak na oszacowanie kosztów jazdy płatnymi odcinkami – to ma się niebawem zmienić.

Czytaj też:

Usługa w nieodległej przyszłości ma zacząć wyświetlać opłaty na wyznaczonej trasie, w tym za płatne odcinki dróg, mostów, płatne przeprawy promowe i inne. Na razie nie jest jasne, w jakich krajach funkcja zostanie aktywowana. Prawdopodobnie polscy użytkownicy usługi będą musieli poczekać nieco dłużej, choć jest to informacja niepotwierdzona.

Mapy Google – informacje o opłatach drogowych.

Informacje o planowanej nowości pochodzą od osób zapisanych do beta-testów usługi Mapy Google. Ci informują, że otrzymali od Google’a ankietę z pytaniami związanymi z funkcją, mającymi pomóc projektantom interfejsu we właściwej implementacji wizualnej omawianej nowości. Na dziś Google sugeruje, że najlepszym pomysłem jest wyświetlanie kwot nad proponowaną trasą, jeszcze przed jej wyborem przez użytkownika. Czeka jednak na propozycje od użytkowników.

Informacje o opłatach najprawdopodobniej są pobierane z Waze, czyli z alternatywnej usługi nawigacyjnej, którą Google przejął w 2013 r. Waze wyświetla informację o kwotach już od trzech lat, a tymczasem sztandarowy produkt tej kategorii nadal tego nie potrafi. To jednak tylko teoria – Google nie komunikował żadnego związku nowości z usługą Waze.

Pozostaje trzymać kciuki, by nowość nie była długo ograniczona do tak zwanych kluczowych rynków, do których Polska niestety nie należy.