Gry  /  Artykuł

Steam Deck kontra Nintendo Switch - wielkie porównanie podzespołów, czasy pracy, mocy, ekranów i nie tylko

Steam Deck kontra Nintendo Switch
119 interakcji
dołącz do dyskusji

Steam Deck jest nową konsolą mobilną, którą wczoraj zaprezentował Valve. Od dziś ruszają przedpremierowe zamówienia, ale czy rywal Switcha ma szanse na rynkowy sukces? Zanim wybierzesz konsolę, sprawdź nasze porównanie.

Valve, właściciel Steama, zaskoczył wczoraj graczy premierą Steam Decka. To nowa konsola przenośna przeznaczona do grania we wszystkie gry z biblioteki Steama. Sprzęt spolaryzował naszą redakcję jak mało który. Zatwardziali pecetowcy zacierają ręce, a frakcja switchowców jest raczej sceptyczna.

Nie jest wielką tajemnicą, że Steam Deck powstał na kanwie sukcesu Nintendo Switcha.

Switch nawet po czterech latach od premiery sprzedaje się jak ciepłe bułeczki. Na świecie sprzedało się już ok. 85 mln sztuk tej konsoli, a zdecydowana większość nabywców jest bardzo zadowolona ze swojego urządzenia. Do tej grupy zalicza się też wyżej podpisany.

Na świecie jest jednak wiele osób z podejściem takim, jakie ma mój redakcyjny kolega Łukasz Kotkowski. Łukasz to pecetowiec tęskniący za konsolą, szczególnie mobilną. Switch jest dla niego sprzętem o zbyt małej mocy, za słabym ekranie i bazie gier, która jest teoretycznie w porządku, ale w praktyce nie jest jego przepastną bazą ze Steama. Nic dziwnego, że Steam Deck zrobił na Łukaszu duże wrażenie.

Steam Deck
Steam Deck

Zobaczymy zatem, czy frakcja Switcha będzie miała powody do przesiadki na Steam Decka i czy Steam Deck rzeczywiście w każdej kategorii będzie lepszym urządzeniem od konsoli Nintendo.

Steam Deck kontra Nintendo Switch - porównanie wydajności

Steam Deck
Steam Deck - granie poza domem

W kwestii podzespołów Steam Deck gra w zupełnie innej lidze niż Nintendo Switch. Konsola Valve będzie wyposażona w naprawdę mocne komponenty AMD, czyli czterordzeniowy (i ośmiowątkowy) procesor Zen 2 oraz grafikę AMD RDNA 2 z ośmioma blokami CU. Do tego dochodzi 16 GB RAM.

Wielu graczom cyferki mówią niewiele, ale najbardziej obrazowym porównaniem będzie fakt, że stacjonarny Xbox Series S ma grafikę RDNA 2 z 20 blokami CU, ale taktowanie to tylko 1,56 GHz, podczas gdy w Steam Decku taktowanie wynosi 2,4 - 3,5 GHz. To pozwala oszacować, że Steam Deck powinien mieć wydajność nieco niższą od Xboksa Series S, leżącą mniej więcej na poziomie Xboksa One i PlayStation 4. To rewelacyjny wynik w konsoli przenośnej.

Z kolei Nintendo Switch, zarówno w rewizji v2 jak i w najnowszym modelu OLED, ma procesor mobilny Nvidia Tegra X1+. To układ z 2019 r. będący wariacją na temat Tegry X1 pokazanej już w 2015 r. Wersja z plusem ma tylko odrobinkę wyższą wydajność, ale za to niższą litografię (16 kontra 20 nm), dzięki czemu nowszy procesor jest bardziej energooszczędny. W kwestii mocy nie ma się czym chwalić, bo mówimy o poziomie wydajności zbliżonym do Snapdragona 820 - czyli topowego smartfona mobilnego, tyle że z czasów… Samsunga Galaxy S7.

Tę rundę wygrywa Steam Dock przez nokaut. Konsola Valve zapewni nie tylko lepszą grafikę, ale w wielu tytułach również płynność 60 kl./s.

SteamDeck kontra Switch - ekrany

Nintendo Switch OLED
Nintendo Switch OLED

Steam Deck jest wyposażony w ekran LCD o przekątnej 7 cali i rozdzielczości 1280x800 pikseli. Oznacza to, że ma proporcje boków w stosunku 16:10.

Dotychczasowy Switch miał ekran LCD o przekątnej 6,2 cala z rozdzielczością 1280x720, ale nowy Switch OLED ma - jak sama nazwa wskazuje - panel wykonany w technologii OLED. Jego przekątna to 7 cali, a rozdzielczość to 1280x720 pikseli.

Tę rundę wygrywa więc Switch, ale tylko nieznacznie. Patrząc na suchą specyfikację, ekran OLED wydaje się być lepszy niż LCD z uwagi na głębsze czernie i bardziej nasycone kolory, ale nikt z nas nie widział na żywo ekranu Steam Decka ani Switcha OLED. A pamiętajmy, że dobre LCD czasami jest lepsze niż kiepski OLED.

Nintendo Switch kontra Steam Deck - konstrukcja, przyciski, komfort.

Steam Deck
Steam Deck - touchpady

Steam Deck ma bardzo niecodzienną konstrukcję. Gałki analogowe są umieszczone u góry, co wygląda dziwnie, ale według redakcji IGN jest wygodne. Do tego krzyżak i przyciski leżą tuż obok gałek, bowiem niżej potrzebne było miejsce na dotykowe panele, które budzą duże kontrowersje. Substytut myszy na pewno przyda się w pecetowych grach, ale czy nie wystarczyłby sam dotykowy ekran? Ekran LCD Steam Decka jest wyposażony w warstwę dotyku.

Ciekawie robi się z tyłu, gdzie znajdują się cztery dodatkowe, programowalne przyciski kojarzące się z Xbox One Elite Controllerem. Osobiście jestem fanem tego rozwiązania i wiem, że znacznie poprawia ono komfort grania na padzie. Ot, można chociażby trzymać przycisk biegu i rozglądać się jednocześnie prawą gałką. Minusem Steam Decka jest za to toporność całej konstrukcji jak i jej masa. Sprzęt waży 667 g. Dla porównania Switch v2 waży 399 g z Joy-conami, a Switch OLED będzie cięższy o 22 g.

Steam Deck
Steam Deck ma cztery dodatkowe przyciski na tyle obudowy.

Switch ma bardziej typowy dla konsol zestaw jak i rozkład przycisków, ale ma za to tajną broń w postaci odłączanych Joy-conów. Daję one zupełnie nowe możliwości interakcji z grami. Joy-cony przydają się np. w świetnych w grach ruchowych. Niestety Joy-cony mają też problem z dryfowaniem gałek, ale jeśli zdarzy ci się taka przypadłość, ostatecznie możesz wymienić kontrolery na nowe. W Steam Decku takiej możliwości nie ma. Nintendo pozwala też na stosowanie zamienników Joy-conów, z których wiele jest naprawdę ciekawych. Hori Split Pad Pro, z którego korzystam, również ma tylne przyciski.

Tę rundę wygrywa Switch. Jest konsolą lżejszą, nieco mniejszą, z możliwością stosowania Joy-conów w grach ruchowych, a także z możliwością zastąpienia oryginalnych kontrolerów ciekawymi alternatywami.

Switch kontra Steam Deck - granie na telewizorze

Steam Deck
Valve zapowiada docka do Steam Decka, ale na razie nie został on oficjalnie zaprezentowany.

Switch v2 oraz Switch OLED mają w zestawie dock umożliwiający podłączenie konsoli do telewizora, z możliwością rozszerzenia całego zestawu o akcesoria. W trybie zadockowanym Switch oferuje często nieco wyższą rozdzielczość.

Steam Deck również będzie miał docka, ale taki sprzęt trzeba będzie dokupić osobno. Valve nie pokazało jeszcze oficjalnie tego akcesorium, a jedynie zapowiedziało jego premierę. Według zapowiedzi sprzęt zadowoli się zasilaniem przez USB-C (np. z monitora wyposazonego w takie złącze), podczas gdy dock Switcha musi być zasilany z gniazdka sieciowego.

Zwycięzcą rundy na ten moment jest Switch, choć dock do Steam Decka ma duży potencjał.

Steam Deck kontra Switch - czas pracy

Nintendo Switch
Szczytowe osiągnięcie gamingu. THPS 1+2 na Switchu.

Steam Deck według producenta pozwoli na granie na jednym ładowaniu przez czas od dwóch do ośmiu godzin. Ten rozstrzał zależy od stopnia zaawansowania gry. Dla porównania Switch OLED będzie miał od 4,5 do 9 godzin pracy, czyli bardzo podobnie jest Switch rewizji v2.

Na Switchu w praktyce nawet w obciążającym konsolę do granic możliwości Wiedźminie 3 uzyskuję ponad 4 godziny grania. Jeżeli najbardziej wymagające tytuły pozwolą tylko na 2 godz. pracy w przypadku Steam Decka, będzie to niezadowalający wynik.

Według redakcji IGN, która jako pierwsza na świecie miała dostęp do przedpremierowego Steam Decka, urządzenie pozwala na 4 godziny gry w Portal 2 w 720p przy 60 kl./s.

Wynik rundy: remis, z lekkim wskazaniem na Switcha.

Steam Deck kontra Nintendo Switch - dźwięk

Steam Deck ma Bluetooth 5 z możliwością podłączenia bezprzewodowych słuchawek. Switch ma gniazdo minijack zaprojektowane 3000 lat temu, Gandalfie.

Rundę wygrywa Steam Deck przez nokaut.

Steam Deck kontra Switch - baza gier

Dochodzimy do najważniejszego punktu programu. Valve twierdzi, że Steam Deck ma odpalić każdą grę ze Steama. Mówiąc „każdą” naprawdę ma to na myśli.

Steam Deck
Wyszukiwanie gier w bibliotece Steam Deck. Jak widać, można użyć klawiatury ekranowej.

Steam ma prawdopodobnie największą bazę gier na świecie. Gracze pecetowi mają w tym repozytorium gry zbierane przez naprawdę długie lata. To oznacza, że już na wstępie będą mogli ogrywać bez żadnych dodatkowych opłat wszystkie swoje tytuły, które kupili na PC. Co więcej, Steam Deck pozwoli na instalowanie gier z innych sklepów, np. Epic Games Store czy GOG-a. Sprzęt obsłuży też streamingowe serwisy gier, np. Stadię czy GeForce Now. Do tego pojawi się możliwość zastąpienia SteamOS 3.0 pełnym Windowsem, a wtedy potencjał będzie właściwie nieograniczony.

Wygląda więc na to, że Steam Deck naprawdę będzie konsolą dla pecetowców. Jeśli będziesz chciał pogrzebać w systemie, będziesz miał taką możliwość.

Switch leży na drugim biegunie, bowiem jest stuprocentową konsolą, w której ograniczamy się do repozytorium gier zatwierdzonych przez Nintendo. Zarówno cyfrowy eShop jak i fizyczne sklepy są pełne gier na Switcha. Siłą platformy są doskonałe gry na wyłączność, niedostępne nigdzie indziej. Do tego dochodzi jednak mnóstwo portów gier z innych platform, choć najcześciej nie są to najnowsze hity, a raczej gry sprzed kilku lat. Nie jest to jednak wadą, bo Steam Deck też posłuży do ogrania gier gromadzonych przez lata, często leżakujących w bibliotece Steama od naprawdę długiego czasu.

Wynik rundy nie może być inny niż remis. Jeden gracz woli ogrom pecetowej biblioteki, inny doceni niebywale grywalne exclussive’y z Nintendo.

Steam Deck kontra Switch - cena i koszt grania

Zacznijmy od cen gier. Argumentem za Steam Deck są… wyprzedaże na Steamie. W cenie jednej gry ze Switcha można kupić zapas gier na rok na Steamie. Jest to szczera prawda.

Jednocześnie jest druga strona tego medalu, bowiem gier kupionych na Steamie nie da się odsprzedać. Jest to natomiast możliwe w przypadku fizycznych kopii na konsolach Nintendo. Jasne, Zelda: Breath of the Wild kosztuje 250 zł, ale po 150 godzinach gry sprzedasz ten tytuł za 200 zł. A jeśli kupujesz i odsprzedajesz gry używane, grasz praktycznie za darmo. Do tego dochodzi możliwość pożyczania gier od znajomych.

Jeśli chodzi o cenę samej konsoli, Nintendo Switch v2 kosztuje 1500 zł, a nowy model OLED 1650 zł. Steam Deck jest za to dostępny w trzech wersjach:

  • 1900 zł - 64 GB wolnej pamięci eMMC
  • 2500 zł - 256 GB szybkiej pamięci NVMe SSD
  • 3100 zł - 512 GB szybkiej pamięci NVMe SSD. Ta wersja ma też lepszą powłokę antyrefleksyjną na ekranie.

Koniec końców jest więc uczciwie. Nintendo Switch jest całościowo tańszą maszynką do grania, ale jednocześnie ma mniejszą moc i brzydszą grafikę.

Podsumowując, odpowiedź na pytanie „która konsola będzie lepsza” może być tylko jedna: „to zależy”. Domyślam się, że kochacie takie odpowiedzi, ale powyższa rozpiska powinna rozjaśnić sytuację nawet osobom, które interesują się tematem konsol tylko z doskoku.