Social media  /  Artykuł

Signal pokazał, ile informacji o ludziach zbiera Facebook. FB szybko usunął całą kampanię

Picture of the author
289 interakcji
dołącz do dyskusji

Signal, coraz popularniejszy komunikator z szyfrowaniem, rozpoczął kampanię reklamową, w której przypomniał, jak dużo informacji o użytkownikach zbiera Facebook i jego komunikatory. Reklamy zostały szybko zbanowane z wszystkich platform należących do Facebooka.

Signal jest komunikatorem, który eksperci określają mianem najbezpieczniejszego środka komunikacji w internecie. Aplikacja jest projektem niekomercyjnym rozwijanym w ramach open-source, a więc nie wyświetla reklam i nie zbiera informacji o użytkownikach. Jako jedna z pierwszych i nielicznych obsługiwała pełne szyfrowanie end-to-end. Do korzystania z Signala zachęca Elon Musk, Edward Snowden, a także Komisja Europejska.

Za zespołem pracującym nad Signalem nie stoi żadna korporacja, a środki do rozwoju są pozyskiwane z dobrowolnych wpłat od użytkowników i zaprzyjaźnionych podmiotów chcących wesprzeć prywatność w sieci.

Kilka miesięcy temu dużym echem odbił się materiał Forbesa, w którym przedstawiono porównanie danych, jakie gromadzą poszczególne komunikatory. Spośród komercyjnych podmiotów najlepiej wypada iMessage, a tabelka pokazująca dane zbierane przez Facebook Messengera jest wręcz druzgocząca.

Teraz Signal rozpoczął nową kampanię reklamową mającą uświadamiać użytkowników na temat prywatności.

W nowej kampanii reklamowej Signal wykazał się dużą dozą sprytu. Wypuścił na Facebooku i Instagramie serię reklam targetowanych na konkretnych użytkowników. Jest to standardowe zachowanie reklamodawców, którzy - przykładowo - reklamy akcesoriów dla dzieci wyświetlają tylko rodzicom.

Szkopuł polega na tym, że reklamy Signala zawierały wyłącznie tekst informujący, dlaczego dana osoba widzi reklamę. Oto treść przykładowej kreacji:

„Widzisz tę reklamę, ponieważ jesteś kochającą K-pop inżynierką związaną z branżą chemiczną. Ta reklama wykorzystuje twoją lokalizację i wyświetla się, kiedy jesteś w Berlinie. Do tego niedawno urodziło ci się dziecko i właśnie się przeprowadziłaś. W ostatnim czasie dużo ćwiczyłaś z programami dla kobiet w ciąży.”

To cała treść reklamy. W rogu umieszczono dodatkowo logo Signala.

Przyznacie, że brzmi to przerażająco, a przecież jest to zestaw danych do targetowania, jakim może się posługiwać każdy podmiot reklamujący się na Facebooku. Zasadniczo każda reklama, jaką widzisz, wyświetla ci się, ponieważ pasujesz do zestawu cech określonych przez reklamodawcę.

Facebook zbanował kampanię Signala.

Zarządowi Facebooka bardzo nie spodobał się pomysł Signala na nową kampanię reklamową. Kampania została zbanowana, co Signal gorzko podsumowuje w swoim wpisie na blogu:

”Facebook bardzo chętnie sprzedaje informacje o życiu użytkowników, no chyba, że kupujący zamierza wykorzystać je w celu poinformowania ludzi o tym, jak są wykorzystywane te dane. Pokazanie działania systemu reklamowego Facebooka najwyraźniej wystarczy, by zostać zbanowanym”.

I teoretycznie wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, jak działają reklamy na Facebooku, ale zobaczenie w praktyce kampanii Signala byłoby szokującym doświadczeniem. Pamiętajmy jednak, że wszystkie niezbanowane kampanie działają w ten sam sposób.

Aktualizacja: Facebook przekazał nam swoje oświadczenie.

Otrzymaliśmy oświadczenia biura prasowego Facebooka, które zamieszczamy poniżej:

Nie odnotowaliśmy żadnych dowodów na to, aby Signal próbował opublikować te reklamy i z pewnością nie wyłączyliśmy ich konta reklamowego z tego powodu. Gdyby Signal faktycznie próbował opublikować wspomniane reklamy, kilka z nich zostałoby odrzuconych, ponieważ nasze zasady zabraniają publikacji reklam, które sugerują określony stan zdrowia lub orientację seksualną odbiorcy. Zrzuty ekranu przedstawione na blogu Signala pochodzą z początku marca, kiedy to konto reklamowe firmy zostało wyłączone na kilka dni z powodu problemu z płatnościami, co nie miało związku ze wspomnianą sprawą. Konto reklamowe działa od początku marca i reklamy, które nie naruszają naszych zasad, mogły być w tym czasie publikowane.

W tej chwili mamy więc słowo przeciwko słowu. Oświadczenie Facebooka osłabia przekaz wpisu na blogu Signala. Ciekaw jestem, czy twórcy komunikatora odpowiedzą na oświadczenie Facebooka.