Gry  /  Artykuł

Nieznane fakty z przeszłości założyciela CD Projektu. Kim był i czym zajmował się Marcin Iwiński?

Picture of the author

Marcin Iwiński jest jednym z założycieli firmy, która dała nam serię Wiedźmin i Cyberpunka 2077. Mało kto jednak wie, że obecny prezes CD Projekt RED był znany jeszcze przed powstaniem tej firmy. Podpisywał się wtedy ksywką S.S. Captain.

Uwaga! O kampusie i innych planach CD Projektu, historii całego polskiego gamedevu i o tym, kogo chce przeprosić Andrzej Sapkowski, możecie przeczytać na Spider's Web+. Pierwszy odcinek serialu reporterskiego „CD Projekt. Niekoloryzowane” jest już dostępny.

Nie jest tajemnicą, że twórcy firmy CD Projekt RED zaczynali swoją karierę od handlowania pirackimi kopiami gier na warszawskiej giełdzie komputerowej. Dopiero po 1994 r. i wejściu w życie słynnej ustawy o prawach autorskich przerzucili się na dystrybucję płyt kompaktowych, a później — za produkowanie własnych gier. Zanim to się jednak stało, rozkwitała polska demoscena.

Marcin Iwiński z CD Projektu to S.S. Captain

W magazynie Spider’s Web+ pojawił się przekrojowy materiał dotyczący historii powstania CD Projektu. Jednym z ciekawszych wątków jest ten przypominający pierwsze kroki w branży jednego z dwóch założycieli przedsiębiorstwa, które dało nam serię Wiedźmin i Cyberpunka 2077: Marcina Iwińskiego. Czy raczej… S.S. Captaina.

Okazuje się, że Marcin Iwiński, jeszcze zanim zaczął się zajmować sprzedażą legalnie pozyskanych kopii gier, udzielał się w raczkującej w naszym kraju demoscenie. Był członkiem grupy Katharsis i razem z innymi zapaleńcami w latach 90. zajmował się łamaniem zabezpieczeń zachodnich produkcji oraz ich późniejszą dystrybucją w Polsce.

W pewnym momencie Marcin [Iwiński] był głównym źródłem oprogramowania w Warszawie. Miał mocny modem i mocną pozycję na giełdzie. Wiem, że miał też kontakty do źródeł w Stanach przez ludzi z gazet komputerowych. Był dobry w tym, co robił — wspomina dawny handlarz z Grzybowskiej, który chce pozostać anonimowy

Pamiątką po tych czasach są autorskie intra (cracktra), jakie do pirackich kopii gier wideo dodawały grupy takie jak Katharsis, aby podkreślić, komu należy dziękować za możliwość zabawy. Jedną z osób, które się na takich dodatkowych planszach podpisywały, był właśnie Marcin Iwiński, którego ksywa S.S. Captain nawiązywała do gry Star Ship.

Informacja o tym, że Marcin Iwiński był S.S. Captainem, to nie jedyna ciekawostka, jaką można wyłuskać z pierwszego odcinka cyklu „CD Projekt. Niekoloryzowane”.

Krótkiej wypowiedzi na temat współpracy z twórcami gier wideo na podstawie książek z serii Wiedźmin udzielił naszemu serwisowi sam Andrzej Sapkowski, który wielokrotnie dał się poznać jako ktoś, kto nie darzy graczy zbyt wielką estymą (delikatnie mówiąc). W rozmowie z magazynem Spider’s Web+ porównał gry wideo do jajecznicy i przeprosił graczy, którym wcześniej wbijał szpilę.

Niedługo możecie spodziewać się też kolejnych odcinków reportażu „CD Projekt. Niekoloryzowane”, a już jutro pojawi się z Janem Popończykiem na temat historii warszawskiej giełdy komputerowej. Kulisom pięcioletniej batalii przy powstawaniu pierwszego Wiedźmina przyjrzymy się z kolei na łamach Spider’s Web+ niecały tydzień później, czyli w najbliższy piątek.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst