REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Tech
  4. Operatorzy

W 70 proc. perpetuum mobile. Stacja bazowa Orange większość energii czerpie ze słońca

Jeżeli tak ma się kształtować przyszłość telekomunikacji, to jestem za. Jedna z nowopostawionych stacji bazowych Orange nie jest podłączona do żadnej sieci energetycznej. Większość zapotrzebowania na prąd zapewnia jej słońce.

orange stacja panele słoneczne
REKLAMA

Stacja bazowa Orange’a LTE, która stoi przy autostradzie A2 w okolicach Zbąszyna i Łomnicy, nie jest podłączona do żadnej sieci energetycznej. Poniekąd z konieczności – takowej w pobliżu nie ma. Jakim cudem jednak może funkcjonować? Odpowiedź na pytanie poznaliście już we wprowadzeniu do tego tekstu: większość energii zapewnia słońce. Pozostałe 30 proc. uzupełnia agregat prądotwórczy.

REKLAMA

Stacja wykorzystuje panele słoneczne o mocy 10 kWp podłączone do akumulatorów litowo-jonowych. Operator jest zdania, że uda się jeszcze zwiększyć udział zielonej energii w zasilaniu stacji do 80 proc. – tu jednak nie padają żadne obietnice. Agregat prądotwórczy, który uzupełnia braki w ciągłości dostaw energii, zasilany jest na razie olejem opałowym. Orange zapewnia jednak, że docelowo będzie to LPG.

Stacja bazowa Orange z panelami słonecznymi – w 70 proc. wykorzystuje zieloną energię.

Stacją Orange’a zarządza innowacyjny mechanizm, starający się jak najefektywniej wykorzystać panele słoneczne. Algorytmy sterowania układem korzystają z prognoz pogody i monitorują stan poszczególnych elementów systemu, co pozwala na optymalizowanie nieustannie zmieniających się parametrów pracy.

REKLAMA

Stacja tego rodzaju to niestety na razie projekt pilotażowy. Prawdopodobnie kierowany potrzebą miejsca, w którym został uruchomiony. Orange zapewnia jednak, że blisko przygląda się pracy stacji i że zamierza to doświadczenie wykorzystać w dalszym rozwoju swojej sieci. Pozostaje mocno trzymać kciuki, by to doświadczenie było pozytywne.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA