REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Tech
  4. Sprzęt

iPhone 12 pozamiatał. Tak dobrych wyników Apple nie miał jeszcze nigdy

Apple podzielił się wynikami finansowymi za pierwszy kwartał fiskalny 2021 r. i rozbił bank. iPhone 12 okazał się prawdziwym hitem, ale inne działy firmy z Cupertino również zaliczyły dwucyfrowe wzrosty.

iphone-12-max-pro
REKLAMA

Apple rozbił bank i to tym razem już bez żadnego „ale”. Nadal najważniejszym produktem w jego ofercie pozostaje iPhone, ale wyhodowane przez firmę Tima Cooka w ostatnich latach pozostałe nogi twardo stoją na ziemi. Aż trudno uwierzyć, że firma zajmująca się sprzedażą sprzętów premium, radzi sobie najlepiej w swojej historii i bije wszelkie rekordy pomimo trwającej pandemii, podczas gdy jej najwięksi konkurencji, branża i cała globalna gospodarka liczą straty.

REKLAMA

W samym I kwartale fiskalnym 2021 r. Apple osiągnął 111,4 mld dol. przychodu.

To wynik wyższy niż estymowane wcześniej 103,2 mld dol. i niemal dwukrotnie większy niż we wszystkich trzech ostatnich kwartałach fiskalnych, gdy przychody wynosiły kolejno 58,3, 59,7 i 64,7 mld dol, co oczywiście nie jest to żadnym zaskoczeniem. Historycznie zawsze ten pierwszy kwartał w roku jest rekordowy, bo przypada na niego premiera nowych telefonów.

To, co ważne, to ujęcie rok do roku, a tu już widać spory wzrost o aż 21,35 proc. To przy tym spore zaskoczenie, bo już od kilku lat na tym polu panowała u Apple’a stagnacja — tak jak w 2020 r. firma osiągnęła w tym samym okresie 91,8 mld dol, tak rok wcześniej zaliczyła spadek z 88,3 mld dol. w 2018 r. do 84,3 mld dol. w 2019 r.

Podobnie wygląda to w przypadku jeszcze ważniejszego wskaźnika, jakim są zyski. W tym przypadku jest mowa o 28,8 mld dol. zarobionych na czysto. To nie tylko o 29,7 proc. więcej niż w analogicznym okresie rok temu, ale też już bardzo blisko sumy zarobków z poprzednich trzech kwartałach razem wziętych (11,2+11,3+12,7=35,2 mld dol.).

Co w tym wszystkim jest dość ciekawe, dobre wyniki finansowe Tim Cook zawdzięcza teraz… Chinom. W ubiegłym roku to właśnie w Państwie Środka nastąpiło spore tąpnięcie na wykresie przychodów do poziomu -30 proc., a teraz wahadło wychyliło się w odwrotną stronę do niemal 60 proc. Z kolei IDC szacuje, że Apple wyprzedził Samsunga, jeśli chodzi o liczbę sprzedanych urządzeń.

Apple rośnie wzdłuż i wszerz i to nie tylko dzięki iPhone'om.

Każdy z oddziałów firmy na który składają się telefony iPhone, tablety iPad, komputery Mac, usługi oraz inne nie tylko zaliczył wzrost przychodów, ale w dodatku był to wzrost dwucyfrowy. Najmniej urosły przy tym iPhone’y, co jest dla Apple’a… świetną wiadomością. Telefony odpowiadają obecnie już tylko za nieco ponad połowę przychodów firmy.

Największy wzrost w ujęciu procentowym zaobserwowaliśmy w segmencie iPadów. Można domniemywać, że wydanie nowych iPadów Pro obsługujących kursor oraz nowego iPada Air, który oferuje design sprzętów z najwyższej półki w bardzo atrakcyjnej cenie okazały się strzałem w dziesiątkę. Co przy tym ciekawe, Apple w tej kategorii praktycznie nie ma już żadnej konkurencji.

REKLAMA

Widać też, że konsumenci nie przestraszyli się komputerów Mac z procesorami M1, aczkolwiek tutaj większych wzrostów spodziewamy się dopiero za jakiś czas, gdy tranzycja na architekturę ARM dobiegnie końca. W międzyczasie Apple na spokojnie rozwija działy usług takich jak iCloud i Apple Music oraz akcesoriów (w tym Apple Watch, AirPods, HomePod itp.) podpadających pod kategorię Inne.

Przy okazji do sieci trafiło sporo ciekawostek — okazuje się, że w użyciu jest już aż 1 mld. iPhone’ów spośród wszystkich 1,65 mld. sprzętów z logo z nadgryzionym jabłkiem na obudowie, a podczas minionych Świąt zanotowano rekordową liczbę połączeń poprzez FaceTime’a. Najwyraźniej statystycznie rzecz biorąc nikomu ten brak słuchawek i ładowarek w pudełku nie przeszkadza

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA