Tech  / Artykuł

Apple zmienia zdanie, Amfetamina dalej sprzedawana w App Store

Picture of the author

Apple zagroził usunięciem z AppStore popularnej aplikacji Amphetamine, jeśli twórca nie zmieni jej nazwy. Nazwy, która przez 7 lat nikomu nie przeszkadzała.

Amphetamine to program należący do popularnej kategorii aplikacji na komputery Mac - takich, które uniemożliwiają przejście komputera w stan uśpienia czy nawet wygaszenie ekranu. MacOS do dziś nie daje użytkownikowi prostej możliwości wydłużania czasu czy blokowania trybu uśpienia, toteż popularność tych aplikacji nie słabnie, zaś Amphetamine jest jednym z najlepszych.

Amphetamine jest dostępny w Mac AppStore od 2014 r. W tym czasie pobrano go ponad 432 tys. razy, a jak na darmową aplikację, Amphetamine daje bardzo szerokie możliwości kontrolowania trybu uśpienia - oprócz prostej blokady można np. planować uśpienie komputera, a wszystko to z poziomu jednej ikonki na pasku zadań.

Przez blisko 7 lat Amphetamine zaskarbił sobie uznanie użytkowników komputerów Apple’a, a Apple’owi to nie przeszkadzało. Ba, niedawno Amphetamine doczekało się nawet dedykowanego artykułu promującego aplikację w Mac AppStore.

Tymczasem pod koniec ubiegłego roku jej twórca, William Gustafson, otrzymał od Apple’a informację, iż jego apka łamie regulamin App Store i albo programista dokona w niej zmian, albo ta zostanie usunięta ze sklepu z dniem 12 stycznia 2021 r.

„Pana aplikacja promuje narkotyki”.

Powodem wystosowania ostrzeżenia przez Apple’a było rzekome łamanie regulaminu sklepu poprzez promowanie substancji kontrolowanych. Jak mówi Gustafson, w oficjalnym mailu przedstawiciel Apple’a zasugerował, iż Amphetamine zachęca do niewłaściwego stosowania substancji kontrolowanych swoją nazwą (nawiązującą do środka pobudzającego - amfetaminy) i widoczną na ikonce pigułką. Apple zarządał, by twórca zmienił nazwę aplikacji i ikonę, gdyż w innym wypadku program zostanie usunięty ze sklepu z aplikacjami na Maca.

Po otrzymaniu ostrzeżenia Gustafson złożył odwołanie do stosowanego działu Apple’a, oraz założył petycję, którą z miejsca podpisało ponad 500 osób. Programista próbował wyjaśnić, iż jego aplikacja wcale nie promuje stosowania zabronionych substancji, zaś sama amfetamina jest środkiem pobudzającym dostępnym legalnie na receptę.

Na efekty tych działań nie trzeba było długo czekać - wczoraj wieczorem twórca aplikacji poinformował, iż po rozmowie z przedstawicielami Apple’a ci zdecydowali, iż aplikacja może pozostać w AppStore, bez zmiany nazewnictwa czy ikony.

Apple rządzi i dzieli.

Powyższa historia to tylko kolejna kropla, która w końcu musi przelać czarę goryczy, jaką deweloperzy wypełniają od lat. Apple na swoich platformach stosuje wszystkie najgorsze praktyki właściwe monopolistom. Przede wszystkim bezwzględnie reguluje ceny, zmuszając programistów do przekazywania 30 proc. zarobionych pieniędzy dla siebie. Ta sowita opłata doprowadziła do głośnego „buntu” rozegranego przez Epic Games, który w akcie protestu dodał opcję płatności bezpośrednio do gry Fortnite, co oczywiście poskutkowało usunięciem gry ze sklepu z aplikacjami. W odpowiedzi Epic złożył pozew przeciwko Apple’owi, wskazując na monopolistyczne praktyki firmy. Epic nie mógł wygrać tej walki, ale sam fakt wytoczenia procesu przez takiego giganta jest znamienny.

Sytuacja Williama Gustafsona jest o tyle dziwna, iż przez prawie 7 lat Amphetamine była dostępna w Mac App Store pod tą samą nazwą i nikomu to nie przeszkadzało. Dlaczego więc Apple „przyczepił” się właśnie teraz?

Mam dwie hipotezy. Pierwsza to nadgorliwość któregoś z pracowników, który chciał nałapać punktów w korpo przed końcem roku. Możliwe, iż była to indywidualna inicjatywa i dlatego sprawa została rozwiązana polubownie w tak krótkim czasie. Druga hipoteza trąci może teorią spiskową, ale nie takie rzeczy widzieliśmy już od strony Apple’a - otóż mam teorię, iż Apple może próbować wprowadzić do macOS podobną funkcję jak ta, którą pełni Amphetamine. Programy do blokowania przechodzenia w tryb uśpienia są na macOS bardzo popularne i Apple w końcu mógł to dostrzec, i samemu zechcieć wyposażyć system operacyjny w podobne rozwiązanie. Nie jest to teoria bezpodstawna.

Podobny los spotkał chociażby aplikację f.lux, która kontroluje temperaturę barwną wyświetlacza zależnie od godziny. Apple blokował wprowadzenie jej na iPhone’ach i iPadach, z powodu rzekomego łamania regulaminu, gdyż wykorzystywała ona prywatne API. Po czym niby nigdy nic w sprzętach Apple’a pojawiła się funkcja Night Shift, robiąca z grubsza to samo, co f.lux. Niewykluczone więc, iż Apple w podobny sposób próbuje rozegrać kolejną popularną aplikację, by zapewnić sobie monopol na dostarczanie przydatnej funkcji. Nie byłby to pierwszy raz.

Aktualizacja 03.01 godz. 16:28

William C. Gustafson poinformował redakcję The Verge o tym, że Apple skontaktowało się w deweloperem w niedzielę 3 stycznia 2021. Przedstawiciel Apple’a poinformował go, że ten jednak nie musi zmieniać nazwy ani logo swojej aplikacji. Gustafson zapytał, czy wcześniejsze wytyczne na temat zmiany nazwy i logo miały coś wspólnego z krytycznymi komentarzami użytkowników jego programu. Przedstawiciel Apple’a odpowiedział zdawkowym „nie wydaje mi się“.

Tym samym opisana wyżej historia znalazła swój finał. aplikacja Amphetamine pozostaje w App Store dla Mac OS, zachowując swoją nazwę oraz swoje logo.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst