Tech  / Artykuł

Książka skarg i wniosków, czyli tydzień pełny reklamacji

Byłem na urlopie. Wybierając miejsce na odpoczynek, na początku ucieszyłem się, bo z mapy wynikało, że do najbliższego nadajnika sieci komórkowej będę miał prawie 4 kilometry. Zapowiadały się więc wakacje bez Internetu, tydzień detoksu, przynajmniej raz w roku potrzebny każdemu.

Niestety, jeden z operatorów, którego używam, niedawno postawił maszt w bliskiej okolicy. Do głuszy w środku Mazur, z dwoma domkami na krzyż nad jeziorem, dostarczył 50 Mb/s. Ja oczywiście wieczorami bez sensu (bo „okres ogórkowy”) klikałem w sieci, dostając od żony przez łeb. Chodząc bez telefonu na plażę zdekonspirowałem się też z eSIM-em w zegarku. Ona już wie… Gdzie mogę złożyć reklamację na zepsute wakacje?

Ale w tym tygodniu reklamacji było (albo zapowiada się) o wiele więcej. Niektóre dużego kalibru.

Departament Stanu dorzucił do pieca

Poruszenie w branży wywołała strona Departamentu Stanu, na której pojawiła się lista operatorów z całego świata, ocenianych przez Amerykanów jako „czyści”. Wiadomo, w domyśle: „bez chińskich komponentów”. Znalazły się na nim Orange, T-Mobile i Play, a zabrakło Plusa. To ciekawe, bo w warstwie radiowej dwaj pierwsi mają na Huawei postawione ponad 60 proc. swoich sieci, trzeci z 90 proc., a czwarty opiera się tylko na europejskich dostawcach. No i już zapowiedział, że będzie składał reklamację.

Jeszcze ciekawsze wydaje się stwierdzenie, które pada na stronach state.gov: „Wiele krajów wybiera możliwość stosowania rozwiązań tylko od zaufanych dostawców w swoich sieciach 5G. Przykłady obejmują Wielką Brytanię, Czechy, Polskę, Szwecję, Estonię, Rumunię, Danię i Łotwę”. Tu z kolei reklamację mogą składać trzej operatorzy uznani jako „czyści”, którzy o tym nic nie wiedzą i chyba z nieoczekiwanego źródła dowiedzieli się, że „będą czyści”.

Reklamację mogą składać też zdziwieni Czesi, którzy podczas niedawnej wizyty sekretarza Mike’a Pompeo byli bardzo oporni, żeby podpisywać jakiekolwiek wiążące deklaracje w kwestii „czystości” sieci 5G. Z kolei Niemcy nie powinni być swoim brakiem na liście zdziwieni, bo Deutsche Telekom ma duży kontrakt na budowę sieci 5G z Huawei i bardzo lobbuje ja jego utrzymaniem. Chociaż pewnie chcieliby być uznani jako „czyści” podobnie jak Play, więc niewykluczone, że reklamację jednak złożą.

Ale i inni mają co reklamować

Australijski operator Optus opublikował stronę, na której użytkownicy mogą reklamować problemy z zasięgiem poprzez postawienie pinezki na mapie. Łatwość zgłoszenia problemu, który wcale nierzadko wynika ze specyfiki sieci radiowych, może spowodować natłok zgłoszeń. Operator będzie odsiewał ziarno od plew, a będzie musiał obsłużyć wszystkie zgłoszenia, aby klienci nie zaprzestali dosypywać ziaren i narzędzie było faktycznie operatorowi przydatne. Myślicie, ze któryś z telekomów w Polsce odważyłby się na uruchomienie podobnej strony?

Grzegorz Zajączkowski, znany w niektórych kręgach geek i Lider Cyfryzacji Komisji Europejskiej na Polskę, zapytał na Twitterze Orange, do kogo powinien się zwrócić, aby przesunąć ich słup stojący na jego działce rekreacyjnej. Otrzymał odpowiedź, że musi wysłać oficjalne pismo na skierniewicki adres operatora. Czyli reklamacja położenia słupa tylko pisemnie, choć postawienie go odbyło się pewnie „na gębę”. Podobnie zresztą jak z umowami na usługi telekomunikacyjne: podpisanie gdziekolwiek, ale wypowiedzenie to już tylko osobiście z dowodem w salonie.

W temacie mojego konika, czyli wszystkich „szurskich” środowisk wyznających teorie spiskowe. W tym tygodniu mieliśmy odejścia w Ministerstwie Zdrowia, z resortem pożegnali się minister Łukasz Szumowski i wiceminister Janusz Cieszyński. Pobieżny przegląd „funpejdży” i profili elektrosceptyków daje jasny przekaz: „udało się to dzięki naszemu naciskowi, wszystko przez nielegalne podniesienie norm pól elektromagnetycznych i równie nielegalne wdrożenie sieci 5G w Polsce”. Tu z kolei reklamacje złożyli antyszczepionkowcy, że to ich sukces, bo „nielegalna plandemia i nielegalne szczepionki”. Oba środowiska ciągle jeszcze łączy aktywacja nanoczipów w szczepionkach od Billa Gatesa za pomocą sieci 5G.

Ministerstwo Cyfryzacji rozpoczęło kampanię edukacyjną informującą o korzyściach płynących ze sprawnych sieci mobilnych. Bardzo fajnie, że administracja państwowa w końcu włącza się w ten ważny proces. Zanim złożycie reklamację na zasięg sieci, to najpierw sprawdźcie, czy w waszej okolicy nikt nie zniszczył masztu albo nie oprotestował powstania nowego. Bo sieci komórkowe to nie tylko memy na smartfonie, ale chociażby płatności bezgotówkowe, o czym pisałem w jednym z poprzednich felietonów.

Witold Tomaszewski. Założyciel i wieloletni redaktor naczelny TELEPOLIS.PL, później odpowiadający za wsparcie procesu inwestycyjnego budowy sieci Play na polu relacji publicznych. Teraz niezależny doradca działający na rynku telekomunikacyjnym, specjalizujący się w zakresie strategii komunikacji i procesie legislacyjnym. Specjalizacja: 5G.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst