Nauka  / News

W głębinach oceanicznych w pobliżu Australii odkryto najdłuższe zwierzę na świecie

260 interakcji
dołącz do dyskusji

Naukowcy z Muzeum Zachodnioaustralijskiego badający podmorskie kaniony w pobliżu rafy Ningaloo odkryli najprawdopodobniej najdłuższe zwierzę jakie kiedykolwiek udało się odkryć - 50-metrowego rurkopława. W trakcie miesięcznej wyprawy badawczej udało im się jeszcze odkryć 30 nowych gatunków.

Odkrycie tego gigantycznego, galaretowatego organizmu - unoszącej się w wodzie kolonii składającej się z pnia, na którym osadzone są osobniki  o różnej budowie i mające  różne znaczenie fizjologiczne - jest jednym z najbardziej unikalnych morskich bezkręgowców odkrytych kiedykolwiek w Australii Zachodniej.

Do badania dna oceanicznego naukowcy wykorzystywali podwodnego robota ROV SuBastian, który w trakcie całej wyprawy 20 razy zanurzył się na głębokość do 4500 m, gdzie spędził ponad 181 godzin.

Nagranie przedstawiające największy kiedykolwiek odkryty okaz rurkopława Apolemia naukowcy opublikowali na Twitterze.

Spodziewaliśmy się, że znajdujące się tam głębiny oceaniczne będą charakteryzowały się różnorodnością życia, ale to co udało nam się odkryć jest zdumiewające - napisała dr Nerida Wilson.

Wyprawa jest częścią zaplanowanej na rok inicjatywy Schmidt Ocean Institute w Australii i na Pacyfiku, w ramach której badacze z całego świata prowadzą wyprawy naukowe i inżynieryjne. Korzystając z podwodnego robota SuBastian, naukowcy po raz pierwszy mieli okazję zbadać kaniony i rafy koralowe w głębinach otaczających Australię. Obszary te w dużej mierze dotychczas pozostawały niezbadane. Nagrania oraz próbki zebrane w trakcie wyprawy będą miały znaczący wpływ na ochronę i trwałość tych podwodnych ekosystemów.

Statek Falkor należący do Schmidt Ocean Institute, na pokładzie którego realizowana jest cała wyprawa, jest jedynym całorocznym morskim statkiem badawczym finansowanym przez filantropijną organizację non-profit.

Na pokładzie statku znajduje się najnowocześniejszy podwodny robot zdolny zanurzać się na głębokość do 4500 m, nagrać swoje otoczenie oraz pobrać próbki z dna oceanu. Zarówno statek, jak i ROV SuBastian dostępne są dla międzynarodowej społeczności naukowej bezpłatnie, pod warunkiem, że naukowcy zgodzą się na publiczne udostępnienie wyników swoich badań.

Tak wielu rzeczy jeszcze nie wiemy o głębinach morskich, tak wielu gatunków jeszcze nigdy nie widzieliśmy - mówi Wendy Schmidt, współzałożycielka Schmidt Ocean Institute. Wszystko na Ziemi się ze sobą wiąże - to, co dzieje się w głębinach morskich, wpływa na życie na lądzie - i odwrotnie. Nasze badania pozwalają nam zrozumieć te związki i to jak ważna jest ochrona tych delikatnych ekosystemów. Kaniony Ningaloo są tylko jednym z wiele podwodnych cudów, które dopiero zaczynamy odkrywać, a które mogą pomóc nam lepiej zrozumieć naszą planetę.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst