Kosmos  / News

Powstały w innych układach planetarnych i przybyły do naszego. Historia 19 centaurów

W przestrzeni między orbitami Jowisza i Neptuna znajduje się mnóstwo mniejszych ciał niebieskich przypominających planetoidy i komety, zwanych łącznie centaurami. Najnowsze badania wskazują, że przynajmniej część z tych obiektów może być ciekawsza niż nam się wydawało, bowiem mogła powstać w zupełnie innym układzie planetarnym.

Mowa tutaj o obiektach, które nie są niczym nowym, są znane od dawna. Pierwsze centaury zostały odkryte sto lat temu, a aktualnie znamy ich prawie 500. Część z nich charakteryzuje się nietypowymi orbitami. Poruszają się po elipsach, na zmianę oddalając się i zbliżając do środka Układu Słonecznego, przy czym najbliższe punkty tych orbit znajdują się w okolicach Jowisza. Często ich orbity są mocno nachylone do płaszczyzny naszego układu planetarnego, oznacza to, że na zmianę wylatują nad płaszczyznę, aby potem zanurkować pod nią. Jakby tego było mało jeden z tych obiektów nawet krąży wokół Słońca w przeciwnym kierunku niż reszta.

Odtwarzając ich historię, astronomowie doszli do wniosku, że 19 centaurów najprawdopodobniej powstało w innych układach planetarnych.

Ka'epaoka'awela, bo taką nazwę nosi obiekt 2015 BZ509, został odkryty w danych z przeglądu nieba Pan-STARRS w 2015 r. Naukowcy zwrócili na niego uwagę, bowiem poruszał się wokół Słońca po stabilnej, wydłużonej orbicie nachylonej względem płaszczyzny Układu Słonecznego.

Astronomowie Fathi Namouni z Francji oraz Helena Morais z Brazylii przeanalizowali jego orbitę, stworzyli symulację jego ruchu wstecz, odtworzyli zachowanie miliona teoretycznych obiektów o takich samych parametrach orbitalnych, z delikatnie zmienianymi zestawami różnych parametrów, aczkolwiek wciąż w ramach granicy błędów obserwacyjnych.

Większość z tak symulowanych obiektów albo ostatecznie lądowała w Słońcu, albo zderzała się z innymi planetami, albo była z czasem wyrzucana z Układu Słonecznego. Żaden z tych obiektów nie pozwolił jednak stworzyć sensownej teorii pochodzenia faktycznie obserwowanych centaurów. Te, które były stabilne, były stabilne przez całą, trwającą 4,5 mld lat, historię Układu Słonecznego.

Badacze doszli zatem do wniosku, że obiekty te zostały przechwycone z przestrzeni międzygwiezdnej.

Ostatnio badacze przeprowadzili podobne symulacje przeszłości dla innych centaurów i obiektów znajdujących się za Neptunem, których orbity nachylone są o ponad 60 stopni do płaszczyzny Układu Słonecznego. Symulacje dla 19 z tych obiektów nie tylko wskazywały, że ich orbity pozostawały stabilne przez całą historię Układu Słonecznego, ale także obiekty te lądowały w miejscach, w których nie mogłyby się znaleźć gdyby powstały w Układzie Słonecznym, co oznacza, że także i te centaury najprawdopodobniej zostały przechwycone przez nasz układ planetarny z przestrzeni międzygwiezdnej.

Naukowcy podkreślają, że przeprowadzone przez nich badania dotyczą jedynie obiektów znajdujących się w zewnętrznych rejonach Układu Słonecznego. Niemniej jednak podobne obiekty mogą znajdować się także znacznie bliżej nas, np. w Pasie Planetoid.

Gdyby okazało się, że takich obiektów pochodzących spoza Układu Słonecznego jest w naszym otoczeniu więcej, moglibyśmy się sporo dowiedzieć o innych układach planetarnych badając takie centaury z bliska, np. za pomocą sond kosmicznych czy nawet lądowników.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst