Sprzęt  / Artykuł

200 megapikseli w smartfonach już w przyszłym roku. Szykuje się nowa generacja aparatów

Aparaty o rozdzielczości 108 megapikseli jeszcze na dobre nie upowszechniły się w smartfonach, a już wiemy, że nie jest to ostatnie słowo. W przyszłym roku zobaczymy smartfony z rozdzielczością 200 megapikseli.

Kiedy kilka miesięcy temu czytałem o rozdzielczości 64 megapikseli w smartfonie, uznałem, że ten pomysł nie ma szans na powodzenie. Chwilę później zobaczyliśmy debiut matrycy o rozdzielczości 108 megapikseli, co w smartfonie było absolutnym szaleństwem.

Szaleństwem, w którym jest metoda.

Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, nowa matryca Samsung ISOCELL Bright HMX daje wyjątkowo dobre rezultaty. Zadebiutowała ona w smartfonie Xiaomi Mi CC9 Pro, który z miejsca wskoczył na szczyt rankingu DxO Mobile.

Xiaomi Mi CC9 Pro

Ten pomysł sprawdza się głównie z uwagi na fakt, że po pomniejszeniu zdjęć do bardziej powszechnego rozmiaru (np. przy oglądaniu ich na ekranie 4K), fotografie zaskakują detalami. Zamiast efektu wyglądającego jak rozmyta akwarela, widzimy obrazek, który dużo bardziej przypomina obraz generowany przez tradycyjne aparaty.

Oczywiście cały czar pryska po pełnym powiększeniu zdjęcia, ponieważ widać wówczas, że obiektyw nie był w stanie dostarczyć odpowiedniej rozdzielczości optycznej. W widoku 1:1 nie uświadczymy żadnych detali.

108 megapikseli najpewniej będzie tylko przystankiem na drodze do 200 MP.

Zapowiedziany niedawno procesor mobilny Qualcomm Snapdragon 865 zapewnia wsparcie dla aparatów o rozdzielczości 200 megapikseli, a według serwisu Neowin, takie aparaty naprawdę pojawią się w smartfonach już w przyszłym roku.

Snapdragon ma już współpracować z firmami produkującymi matryce (najpewniej z Sony lub Samsungiem), by stworzyć aparat mobilny o rozdzielczości 200 megapikseli. Dla Qualcomma taki sprzęt byłby bardzo opłacalny wizerunkowo, ponieważ na tę chwilę aparaty o rozdzielczości 200 MP mógłby obsłużyć tylko najnowszy procesor Snapdragon 865.

Dużą ciekawostką jest fakt, że nowy procesor Qualcomma pozwoli rejestrować zdjęcia w pełnej rozdzielczości podczas nagrywania wideo. Dotychczas taki tryb działał na zasadzie przechwytywania klatki, a więc zdjęcie mogło mieć maksymalnie rozdzielczość 4K. Nowy procesor umożliwi przechwytywanie pełnej rozdzielczości zdjęć w trakcie filmowania. Jest to możliwe dzięki układowi Spectra 480, który odpowiada za przetwarzanie obrazu i jest częścią Snapdragona 865.

W tym momencie fotografowie przewracają oczami.

Poziom 64, 108, a zwłaszcza 200 megapikseli, jest wielką rzadkością na całym rynku foto, w tym wśród dedykowanych aparatów. Obecnie największą rozdzielczość na rynku ma Hasselblad H6D–400C MS, który może się pochwalić aż 400-megapikselowymi zdjęciami. Jest to jednak uzyskiwane poprzez sztuczkę polegającą na trzykrotnym przesunięciu matrycy o jeden piksel w trakcie robienia zdjęcia. Natywna rozdzielczość matrycy to 100 MP. Mimo to przystawka kosztuje ok. 50 tys. dol.

hasselblad 400 megapikseli

To pokazuje, jak dużo trzeba zainwestować, by cieszyć się rozdzielczościami powyżej 100 megapikseli z zachowaniem wysokiej jakości obrazu. Smartfony z rozdzielczością 200 megapikseli pójdą zupełnie inną drogą. Zamiast potężnego sprzętu i topowej optyki, będą bazować na oprogramowaniu i - najpewniej - łączeniu kilku pikseli w jeden.

Powstaje pytanie: co dalej?

Najpewniej już w lutym matryca o rozdzielczości 108 megapikseli trafi do Samsunga Galaxy S11, czyli do jednej z gwiazd rynku mobilnego, wchodząc tym samym do mainstreamu. Nieco później mamy zobaczyć matryce o rozdzielczości 200 MP. Gdzie jest koniec tego szaleństwa? Czy za dwa lata będziemy operować już nie na mega-, a na gigapikselach?

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst