1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Tech
  4. Motoryzacja

Można wrzucić telefon do schowka. Yanosik w końcu trafia do Apple CarPlay

Teraz można już na dobre wrzucić telefon do schowka w samochodzie. Yanosik działa już z Apple CarPlayem.

yanosik apple carplay
173 interakcji
dołącz do dyskusji

Producent aplikacji Yanosik ogłosił dziś nowość, której prawdopodobnie od wielu miesięcy wyczekiwali użytkownicy. Najnowsze wydanie Yanosika na iOS (4.2.0), które trafiło dziś do App Store'u, wprowadza nareszcie zgodność z systemem Apple CarPlay.

Yanosik i Apple CarPlay - co to oznacza?

Yanosik i Apple CarPlay
Yanosik - Apple CarPlay

Mniej więcej tyle, że od tej pory - o ile mamy CarPlaya - nie będziemy musieli już sięgać po telefon ani trzymać go na wierzchu, żeby skorzystać z ostrzegawczych funkcji Yanosika. Po podłączeniu telefonu do systemu multimedialnego auta będzie wystarczyło wybrać odpowiednią ikonę, żeby uruchomić znaną nam aplikację, w formie dodatkowo przystosowanej do obsługi w trakcie jazdy.

To ostatnie oznacza przede wszystkim trzy rzeczy. Po pierwsze - nie zobaczymy tutaj żadnych reklam, bo po prostu nie są one dopuszczone w CarPlay. Po drugie - interfejs będzie nieco różnił się od tego smartfonowego, ale nikt nie powinien mieć problemów z odnalezieniem się w nim.

I w końcu po trzecie - w trybie CarPlay dostępna będzie tylko nawigacja z ostrzeżeniami. Wszystkie bardziej zaawansowane funkcje aplikacji i ustawienia będą dostępne... w aplikacji. Po odłączeniu telefonu.

Żeby skorzystać z Yanosika na ekranie pokładowego systemu multimedialnego nie trzeba instalować żadnych dodatkowych aplikacji, o ile oczywiście mamy już zainstalowanego na telefonie Yanosika. Trzeba tylko zadbać o to, żeby pobrać udostępnioną dziś aktualizację. Potem wystarczy podłączyć telefon do CarPlay (przewodowo lub bezprzewodowo, o ile mamy taką opcję) i... już.

A co z Yanosikiem i systemem Android Auto?

I tutaj niestety złe wiadomości. Według producenta aplikacji, póki co nie wiadomo, czy Yanosik na Android Auto pojawi się w ogóle, przede wszystkim ze względu na ograniczenia platformy.

Tym ograniczeniem jest oczywiście prosty fakt, że Google - w przeciwieństwie do Apple - nie dopuszcza na swoja platformę samochodową innych nawigacji niż jego własna. Na Android Auto możemy wybierać najwyżej między Google Maps a Waze.

Nie to co u Apple, który zdecydował się postawić na otwartość... (albo miał po prostu słabe mapy).