Foto / News

Potrzebował 150 tys. zdjęć, aby pokazać ukryte kolory Księżyca. Efekt powala

358 interakcji
dołącz do dyskusji

Fotograf z Sacramento w Stanach Zjednoczonych wykonał aż 150 tys. zdjęć Księżyca, aby stworzyć niesamowity obraz Srebrnego Globu, jakiego jeszcze nie widziałem. Fotografia, która szturmem podbija media społecznościowe, pokazuje różnobarwne plamy na powierzchni naszego naturalnego satelity.

Początkowo myślałem, że autor po prostu pokolorował czarno-białe zdjęcie Księżyca w Photoshopie. Tymczasem prawda jest nieco inna. Andrew McCarthy wyodrębnił dane o kolorze, żeby stworzyć to fantastyczne zdjęcie.

Kolor już był na tym zdjęciu, ukryty za blaskiem księżycowego albedo i pokazuje zawartość minerałów na Księżycu. Moje poprzednie zdjęcie pokazywało szczegóły, które można by było zobaczyć, gdybyśmy mieli lepszy wzrok. To zdjęcie pokazuje, jak mógłby wyglądać Księżyc, gdyby nasze oczy były bardziej wrażliwe na kolor. Niebieski oznacza wysoką zawartość tytanu, a pomarańcze oznaczają niską zawartość tytanu w bazalcie – tłumaczy Andrew McCarthy.

Po co twórcy aż 150 tys. zdjęć?

Wbrew pozorom nie chodzi tu tylko o uzyskanie dużej rozdzielczości. Finalne zdjęcie zostało pomniejszone do 64 megapikseli ze względu na utratę przejrzystości. Tak duża liczba zdjęć ma jednak inne uzasadnienie. Fotografie pozwoliły mu zebrać bardzo dużo informacji.

Ponieważ wykonałem tyle ujęć, aby uśrednić rozmycie spowodowane przez turbulencje atmosferyczne, a także wyeliminować zakłócenia wychwycone przez sensor kamery, dokładność subtelnego zabarwienia księżyca była niewiarygodnie wysoka, co pozwoliło mi na zastosowanie korekcji nasycenia i kontrastu, aby stworzyć to zdjęcie – powiedział McCarthy.

W ten sposób powstał fantazyjny obraz, który pokazuje Księżyc w zupełnie inny, niespodziewany i inspirujący sposób.

McCarthy wykorzystał do wykonania zdjęć teleskop Orion XT10, mocowanie Skywatcher EQ6-R Pro, kolorową kamerę astronomiczną ZWO ASI224MC oraz pełnoklatkowego bezlusterkowca Sony A7 II. Kamera ZWO odpowiada za 142 tys. klatek, reszta została zarejestrowana aparatem Sony A7 II. Później fotograf poskładał zdjęcia przy użyciu dobrze znanego wszystkim zajmującym się fotografią planetarno-księżycową programu AutoStakkert, a także popularnego Photoshopa. Jak twierdzi, na etapie obróbki podciągał nasycenie, kontrast i ostrość.

To nie pierwsze wspaniałe fotografie kosmosu, które zrobił.

W tym roku McCarthy wykonała wiele wspaniałych fotografii. Moją uwagę zwrócił obraz Ksężyca, który wygląda jak fotografia wykonana najwyższej klasy teleskopem za grube miliony dolarów. Tymczasem to 81-megapikselowy kompozycja złączona z 50 tys. zdjęć, którą twórca wykonały podobnym, amatorskim sprzętem z własnego podwórka.

Na tym obrazie Księżyc jest tak wyraźny, że widać każdy krater. Wykonanie tej działa zajęło mu w sumie 7 godzin: jedna na fotografowanie, dwie na układanie w stosy, cztery na obróbkę. Takich zdjęć ten fotograf-amator ma więcej. Ja dodałem już jego profil do obserwowanych na Instagramie.

 

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst