Biznes  / Felieton

Za darmowy roaming podziękujmy Unii Europejskiej i… Orange

370 interakcji
dołącz do dyskusji

Stało się. Dziś wchodzą w życie nowe cenniki usług roamingowych. Długa, prawie 10-letnia walka Komisji Europejskiej z europejskimi operatorami zakończyła się sukcesem.

Nie miejmy jednak złudzeń - za darmowy roaming na terenie Unii Europejskiej, z którego korzysta ok 20 proc. wszystkich abonentów sieci komórkowych, zapłacą wszyscy klienci. Dlaczego? Parafrazując słowa Marka Kondrata z reklamy banku - Operator jest facet. Musi zarabiać.

To, co operatorzy stracą na kosztach roamingu - a kwoty to nie małe, bo szacuje się, że sięgać będą 150 mln euro rocznie - odbiją sobie w cenach innych usług. Warto uważnie obserwować nadchodzące miesiące. Można być przekonanym, że czekają nas podwyżki usług telekomunikacyjnych. Może nie w ujęciu globalnym, ale tu i ówdzie, co sumarycznie złoży się na wyższe miesięczne rachunki.

Tak naprawdę jednak, darmowy roaming zawdzięczamy… sieci Orange

A przynajmniej fakt, że darmowy roaming dostajemy od dzisiaj. Przypomnę, było tak:

14 maja 2017 r., po godzinie 23, Orange wysłał do mediów komunikat prasowy pt. „Roaming jak w kraju w ofercie Orange”, w którym informuje, że klienci sieci przebywający w krajach Unii Europejskiej mogą korzystać z usług na takich samych zasadach jak w kraju.

Zaledwie dzień wcześniej Orange, wraz z trójką innych głównych polskich telekomów, w ramach Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji (PIIT) finalizował rozmowy w sprawie wspólnego stanowiska nowych cen usług roamingowych. Wszyscy operatorzy mieli zaprezentować nowe cenniki roamingu. Miało być taniej, ale nie za darmo. Przez kilka ostatnich miesięcy polscy operatorzy wspólnie przekonywali UKE i przedstawicieli Komisji Europejskiej, że zasada „roaming jak w kraju” jest w Polsce niemożliwa do wdrożenia. Wszystko było ustalone.

Biznesowy fortel Orange musiał doprowadzić do tego, że wszyscy pozostali operatorzy musieli naprędce obniżyć swoje taryfy roamingowe. I tak też się stało. W kolejności: T-Mobile, Play, Plus - wszyscy czterej główni operatorzy zaprezentowali bardzo podobne oferty darmowego roamingu.

Najbardziej zaboli to dwie sieci: Play i Plus, gdyż nie należą one do paneuropejskich grup telekomunikacyjnych. Orange i T-Mobile będą mogły po pierwsze przełączać klientów roamingowych do swoich sieci za granicą, a po drugie rozliczać koszty roamingu na poziomie międzynarodowej grupy.

To narusza swoiste status-quo polskiego rynku, prawda?

W porozumieniu negocjacyjnym pomiędzy Komisją Europejską a telekomami wyraźnie zaznaczono, że wprowadzenie zasady RALH (roam like at home) nie może wiązać się z uzyskaniem przewagi konkurencyjnej jednego lub kilku podmiotów względem pozostałych. Z nieoficjalnych informacji, do których dotarliśmy, wynika, że obie poszkodowane sieci, czyli Play oraz Plus, zamierzają walczyć z Unią Europejską o… odszkodowania.

Opłaty za roaming mogą być więc zniesione dla końcowego klienta, ale na pewno nie kończy to sprawy.

Co to, to nie.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst