Tech  / Felieton

Z największego serwisu filmowego znika jedna z najważniejszych funkcji

Twórcy IMDb, czyli takiego zagranicznego Filmwebu, postanowili usunąć jedną z moich ulubionych funkcji tego serwisu. Z największej bazy danych o kinematografii na świecie zniknie forum dyskusyjne, które funkcjonowało od 16 lat. Ależ to niepowetowana strata!

Uwielbiam kino, a zwykle po seansie spędzam długie godziny w sieci. Śledzę dyskusję innych zapaleńców, a czasem się nawet w nich udzielam. Przy produkcjach zmuszających do myślenia z wypiekami na twarzy chłonę kolejne teorie i interpretacje. Jednym z miejsc w sieci, gdzie udawałem się zaraz po wyjściu z kina lub zamknięciu odtwarzacza VOD, było właśnie IMDb.

IMDb to taki Filmweb, tylko międzynarodowy, w którym swoje podstrony ma ponad 4 miliony produkcji i blisko 8 milionów twórców.

Filmweb to oczywiście ogromny sukces i jedna z największych tego typu lokalnych witryn w sieci. Jest niezastąpiony jeśli chodzi o poszukiwanie informacji o polskich produkcjach. Ponieważ jednak bariera językowa nie jest dla mnie problemem to poszukując informacji o filmach zagranicznych udaję się w inne miejsce.

Internet Movie Database to jedna z najstarszych stron internetowych, jakie regularnie odwiedzam. Baza zbierająca informacje na temat kinematografii, czyli filmów i osób odpowiedzialnych za ich produkcję, istnieje od 1990 roku. Oznacza to, że powstała na długo przed Google i Wikipedią!

Właścicielem IMDb jest co prawda od końca ubiegłego wieku Amazon, ale witryna nie stała się frontem dla internetowego supermarketu Jeffa Bezosa. To źródło wiedzy, budowane od ponad dwóch dekad. Ze smutkiem odebrałem informację twórców serwisu dotyczącą zamknięcia forum dyskusyjnego.

Forum dyskusyjne IMDb znika za niecałe dwa tygodnie.

Na tę informację trafiłem przeglądając forum filmu Rings po niedzielnym seansie. Moją uwagę przykuły wątki, w których użytkownicy namawiali do podpisywania petycji online, by zachować forum i oskarżali o taki a nie inny rozwój wydarzeń internetowych trolli.

Z początku chciałem wierzyć, że to tylko fake news. Niestety rzeczywistość okazała się znacznie bardziej gorzka. Twórcy IMDb faktycznie 3 lutego 2017 roku wystosowali do użytkowników serwisu oficjalne oświadczenie informujące o zamknięciu całego modułu grup dyskusyjnych.

Do tej pory każdy film, aktor i twórca filmowy miał swoje własne forum dyskusyjne. Niektóre z takich grup świeciły pustkami, ale w innych nie dało się nadążyć nad kolejnymi wątkami. Nie zliczę godzin spędzonych na czytaniu tych dyskusji. Niestety teraz będę musiał szukać dyskusji o kinie gdzie indziej.

Dlaczego IMDb kastruje serwis z grup dyskusyjnych i możliwości wysyłania prywatnych wiadomości do innych użytkowników?

Prawdziwych powodów pewnie nigdy nie poznamy. Oficjalne oświadczenie jest dość enigmatyczne. Najpierw twórcy IMDb chwalą się swoją wspaniałomyślnością, bo nie zamykają forum z dnia na dzień. Dali aż dwa tygodnie użytkownikom na archiwizację interesującej ich zawartości.

Te dwa tygodnie to czas na nawiązanie kontaktów poza serwisem, zanim forum zniknie wraz z systemem wiadomości bezpośrednich. Jeśli ktoś jest akurat na wakacjach to po powrocie z urlopu może go spotkać niemiła niespodzianka. 20 lutego 2017 roku grupy dyskusyjne IMDb znikają bezpowrotnie.

IMDb twierdzi, że ta część serwisu nie jest dla większości z 250 mln użytkowników użyteczna i przydatna. Wedle twórców IMDb korzystała z niego tylko garstka użytkowników, a reszta przeniosła się na profile serwisu w mediach społecznościowych takich jak Facebook i Twitter, gdzie serwis ma 10 mln fanów.

Brzmi to strasznie naciąganie.

Owszem, forum IMDb nie wyglądało nowocześnie. Nie było tam wodotrysków graficznych, przycisków Lubię to, naklejek, filtrów i obsługi GIF-ów. Dla wielu osób, w tym wyżej podpisanego, było to pierwsze miejsce, gdzie udawałem się zaraz po wyjściu z kina.

Prawdopodobnie nadal będę oceniał filmy w serwisie budując swoją bibliotekę obejrzanych pozycji, do której wielokrotnie wracam. Nadal będę zaglądał tam w poszukiwaniu informacji. Jeśli jednak najdzie mnie ochota podyskutować o filmie, to przecież nie będę przecież szukał profilu IMDb na Facebooku.

Prędzej udam się na Reddita, który mimo archaicznej formy sprzyja dyskusjom na określony temat. Rozproszone i ulotne media społecznościowe się do tego nie nadają. IMDb samo zauważa, że z forów dyskusyjnych korzystała nieliczna, ale bardzo zaangażowana grupa użytkowników.

Zamiast jednak o nich dbać woli iść w masówkę... albo w ten sposób faktycznie kapituluje przed masą internetowych trolli, których administracja nie nadążała moderować. Jakiekolwiek przyczyny za tą decyzją by nie stały, to trudno mi się z nią pogodzić.

Advertisement
przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst