Foto  / Artykuł

Po te nowości profesjonaliści staną w kolejce. Sigma prezentuje nowe obiektywy serii Art!

Targi Photokina wystartowały, więc fala fotograficznych nowości przetacza się przez cały Internet. W Kolonii zobaczymy nie tylko nowe aparaty i gadżety, ale też nowe obiektywy. Chociażby nowe szkła Sigma Art, na widok których aż sam mam ochotę sięgnąć do portfela.

Sigma od kilku lat rozsadza rynek, jeśli chodzi o stosunek ceny do jakości szkieł. Ich seria Art była niemałą rewolucją, spod znaku której zobaczyliśmy już chociażby takie perełki, jak dedykowane aparatom z matrycami APS-C szkła 18-35 i 50-100 f/1.8, oraz pełnoklatkowe stałki f/1.4, czy też kapitalny, szerokokątny zoom 24-35 f/2.0.

Teraz do serii Global Vision Line, cechującej się niemal doskonałą optyką i świetną jakością wykonania, dołączają trzy nowe szkła, w tym jedno, na które z pewnością rzucą się profesjonalni fotografowie z całego świata.

Sigma Art wzbogaca portfolio o portretowy standard.

Pierwszą i zapewne najbardziej wyczekiwaną nowością Sigmy jest portretowa stałka 85 mm f/1.4. Jak czytamy w oficjalnej informacji prasowej, nowe szkło z serii Art cechować się będzie jeszcze bardziej efektownym rozmyciem tła oraz autofocusem 1,3x szybszym, niż dotychczasowe obiektywy z tej serii.

sigma-art-85

Dużą nowością jest też pierścień manualnych nastaw ostrości, który teraz może pracować cały czas, nawet jeśli aparat mamy przestawiony w tryb AF-C, co nie było możliwe w poprzednich szkłach serii.

Sigma pochwaliła się też, że tym razem zastosowała znacznie bardziej rygorystyczne testy przed wypuszczeniem obiektywu na rynek, co powinno zapobiec sytuacji, w której po roku/dwóch intensywnego użytkowania obiektywu zaczyna on mieć problemy z jakością obrazu i autofocusem, co zdarzało się w przypadku chociażby stałek 50 i 35 mm f/1.4.

Szkoda tylko, że ten obiektyw nadal nie jest odporny na działanie żywiołów i nie posiada wbudowanej optycznej stabilizacji obrazu, jak konkurencyjny Tamron SP 85 mm f/1.8.

Sigma Art 85 mm f/1.4 będzie dostępna już w październiku b.r. w cenie ok. 1200 dolarów, zatem spodziewam się ceny wynoszącej 3999 zł na polskim rynku. Jeśli nowa portretówka będzie prezentować takie rezultaty, jak inne stałki Sigmy, to śmiało można się spodziewać, że po to szkło ustawią się kolejki.

Sigma 12-24 f/4 - zoom przygotowany do pracy z najwyższą rozdzielczością.

Sigma chwali się, iż w nowym, super-szerokokątnym zoomie zastosowała największe szkło asferyczne na rynku, co zagwarantuje szerokie kadry bez typowych zniekształceń i defektów, takich jak dystorsja, flary, czy aberracje.

sigma-12-24

Dzięki zastosowaniu nowych elementów FLD (elementów o niskiej dyspersji) obraz uzyskany z nowego zooma Sigmy ma być ostry nie tylko w centrum kadru, ale także na jego krawędziach. Jestem skłonny bez problemu uwierzyć w te zapewnienia, mając w pamięci kapitalny zoom 24-35 f/2.0.

Jakby tego wszystkiego było mało, minimalna odległość ostrzenia przy ogniskowej 24 mm to zaledwie… 30 centymetrów! A to oddaje w ręce fotografów zupełnie nowe możliwości komponowania obrazka, bez konieczności robienia cropa w post-produkcji.

sigma-12-24-2

Obiektyw trafi na rynek w październiku w cenie 1600 dol, czyli pewnie koło 4500-5000 zł na polskim rynku. Znów - cena jest naprawdę niezła, jak na obiektyw o takich możliwościach, choć chciałbym zobaczyć, jak to szkło wypada w porównaniu z Tamronem 15-30 f/2.8, który jest od niego tańszy, a oferuje lepsze światło.

Sigma 500 f/4 - potężne działo dla zamożnych.

Na koniec nowość nie z linii Art, a z linii sport - stałoogniskowy teleobiektyw o ogniskowej aż 500 mm i stałym świetle f/4. To narzędzie dedykowane fotografującym sport i przyrodę, którzy potrzebują najwyższej jakości, i jak najdłuższego zasięgu.

sigma-500-4

Obiektyw wykonany jest ze stopów magnezu i elementów wykonanych z włókna węglowego, a Sigma przewiduje także specjalny ochronny pokrowiec, który będzie można dokupić osobno. Nowy super obiektyw Sigmy jest odporny na zalanie i kurz, a także ma przednią soczewkę odporną na na działanie cieczy.

Obiektyw wyposażono w podwójną stabilizację obrazu, a także w slot na filtry polaryzacyjne, umieszczony bliżej bagnetu. Zastosowano tu także ciekawą funkcję „pamięci AF”, dzięki której można jednym przyciskiem powrócić do uprzednio zapisanej pozycji pierścienia ostrości, co jest szczególnie przydatne przy fotografowaniu dynamicznych scen oraz „panningu”, czyli przesuwaniu się wraz z przemieszczającym się obiektem.

sigma-500-4-2

Cena? Adekwatnie profesjonalna. Gdy obiektyw trafi na rynek, kosztować będzie aż 6000 dolarów. Patrząc jednak na jego możliwości, nadal jest to znacznie mniej, niż za porównywalne szkła Canona czy Nikona. Jest więc bardzo możliwe, że i tym obiektywem Sigma zaskarbi sobie sympatię profesjonalistów, na którą ciężko pracuje od kilku lat, wypuszczając coraz to lepsze produkty.

Wszystkie nowości Sigmy dostępne będą w trzech wariantach: dla mocowań Canona, Nikona oraz Sigmy. W przypadku bagnetów Nikona będą one wyposażone w nową, elektromagnetyczną membranę.

Każdy z tych obiektywów jest też dostosowany do pracy z lustrzankami o największych matrycach. A zatem posiadacze nowego Canona 5d mk IV, Canonów 5Ds/sR oraz Nikona D810/D810A mogą śmiało patrzeć w tę stronę, szukając szkieł zdolnych nadążyć za ich roboczymi korpusami.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst