Kosmos  / News

Obiekt 2007 OR10 zasługuje na bardziej romantyczną nazwę. Jest bratem Plutona

Ciągle dociera do nas, jak niewiele wiemy o naszym mateczniku, Układzie Słonecznym. Nadal go poznajemy. Tym razem chodzi o obiekt o mało romantycznej nazwie 2007 OR10, nazywany nieoficjalnie Śnieżką. Wiele wskazuje na to, że jest on trzecią, co do wielkości planetą karłowatą po Plutonie i Eris.

2007 OR10 to transneptunowiec odkryty 17 lipca 2007 r. Do tej pory przypuszczano, że jego średnica wynosi 1280 km. Okazuje się, że naukowcy byli w błędzie. Z analizy danych z Teleskopu Kosmicznego Keplera i kosmicznego obserwatorium Herschela wynika, że obiekt wyróżnia się na tle podobnych. Według najnowszych wyliczeń ma mieć średnicę 1535 km. Daje mu to miejsce na podium wśród planet karłowatych po wspomnianym już Plutonie (2374 km) i Eris (2326 km). Śnieżka jest ciemna i powolna. Obrót wokół własnej osi zajmuje jej 45 godzin – podaje NASA.

Zagadnienie 2007 OR10 jest ciekawe nie tylko z powodu jego wielkości, ale też klasyfikacji.

W 2006 r. Międzynarodowa Unia Astronomiczna zdegradowała Plutona. Z zaszczytnego miana dziewiątej planety Układu Słonecznego stał się on planetą karłowatą. Przy tej okazji została wprowadzona bardziej precyzyjna klasyfikacja tego typu obiektów. Podzielono je na planety, planety karłowate i małe ciała Układu Słonecznego.

Planetami nazywa się od tej pory ciała niebieskie, które spełnić muszą trzy kryteria. Według Międzynarodowej Unii Astronomicznej planeta jest obiektem krążącym wokół Słońca wystarczająco dużym i wystarczająco masywnym, by – w dużym uproszczeniu – pod wpływem sił grawitacji wykształciła kulisty kształt. Planeta musi obiegać Słońce po czystej orbicie. Spotkanie z innym obiektem „powinno” zakończyć się dla niej zderzeniem lub wciągnięciem go na osobną orbitę (jak np. w przypadku księżyców). Zgodnie z tą definicją w Układzie Słonecznym znajduje się według naszej obecnej wiedzy osiem planet.

Planeta karłowata według założeń unii również krąży wokół Słońca. Podobnie, jak większe siostry powinna mieć kulisty kształt. Zasadniczo będzie mniejsza od Merkurego, a w jej pobliżu znajdować się będą inne obiekty. Tak jest w przypadku Ceres w pasie asteroid i ciał znajdujących się w Pasie Kuipera.

Obecnie wymienia się pięć planet karłowatych. Są nimi Pluton, Eris, Makemake, Haumea i Ceres. MUA jest ostrożna z przyznawaniem „tytułu”. Z prostego powodu. Obserwacje tylko dwóch obiektów: Plutona i Ceres dają stuprocentową pewność, co do ich charakteru. Oprócz wymienionych już wyżej kryteriów, by uznać obiekt za planetę karłowatą powinien on posiadać absolutną wielkość gwiazdową +1 magnitudo i średnicę co najmniej 838 km – podaje serwis Universe Today.

Przy obecnym stanie wiedzy na temat Pasa Kuipera możemy szacować, że w Układzie Słonecznym znajduje się co najmniej 40 planet karłowatych.  Jeżeli lepiej poznamy ten region ich liczba może wzrosnąć do 200.

Planety karłowate dostarczają astronomom i entuzjastom wielu emocji. Pod koniec kwietnia NASA podała, że Teleskop Hubble’a odkrył księżyc wokół planety Makemake.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst