Foto  / Artykuł

Jednak można wymyślić coś nowego. Ten obiektyw Canona ma wbudowaną pierścieniową lampę błyskową

Zapowiedzi okazały się prawdziwe. Canon pokazał pierwszy na świecie obiektyw, który jest wyposażony w pierścieniową lampę błyskową. To gratka dla fanów fotografii makro.

Obiektywy jakie są, każdy widzi. Zasadniczo pomysł jest tu niezmienny od dziesięcioleci. Ot, metalowy lub plastikowy tubus, garść odpowiednio wyprofilowanych i ustawionych soczewek i od jakiegoś czasu dodatkowo trochę elektroniki. To oczywiście ogromne uproszczenie, bo zaprojektowanie i wyprodukowanie tych elementów jest bardzo czaso- i pracochłonne.

Jeśli w temacie obiektywów pojawiają się jakieś nowości, dotyczą one z reguły wnętrza konstrukcji. A to nowy typ szkła, a to szybszy silnik autofocusa, czy wydajniejszy moduł stabilizacji. Już od dawna nikt nie wprowadził nowych elementów na zewnątrz konstrukcji.

Canon EF-M 28mm F3.5 zaskakuje wbudowaną lampą pierścieniową

canon-ef-m-28mm-1
Canon: obiektyw wyposażony w pierścieniową lampę błyskową

Nowy obiektyw Canon EF-M 28mm F3.5 to niewielkie szkiełko, które jest przeznaczone do bezlusterkowców Canona. Jest to jednocześnie pierwszy obiektyw makro w tym systemie. Niestety baza obiektywów do bezlusterkowców Canona - delikatnie mówiąc - nie jest przesadnie rozbudowana. To dopiero piąte szkiełko tego systemu, mimo że pierwszy aparat serii M zadebiutował już niemal 4 lata temu.

Obiektyw przyciąga uwagę pierścieniową lampą błyskową umieszczoną wokół przedniej soczewki. Lampy pierścieniowe są często stosowane w makrofotografii, gdzie fotografuje się z bardzo małych odległości, a więc lampa umieszczona na korpusie jest nieprzydatna. Dotychczas pierścieniowe lampy były dodatkowymi akcesoriami. Nowy obiektyw Canona to pierwszy przykład zintegrowania tego elementu bezpośrednio z obiektywem.

Zamiast lampy wyładowczej w obiektywie zastosowano LED-y, co umożliwia świecenie nie tylko światłem błyskowym, ale i ciągłym. Wobec tego obiektyw przyda się także podczas nagrywania filmów, zwłaszcza, że jest wyposażony w stabilizację obrazu. Lampę uruchamia się specjalnym przyciskiem na obudowie. Podobnie jak wszystkie komponenty obiektywu (stabilizacja, AF), jest ona zasilana z baterii aparatu.

Być może odrobinę za szeroko, ale konkurencji brak

Jeśli chodzi o konstrukcję optyczną, obiektyw zapewnia ogniskową 28 mm, co w przeliczeniu na pełną klatkę daje 45 mm. Dość szeroko, jak na obiektyw makro. Szkiełko oferuję skalę odwzorowania 1:1 jak i powiększenie x1,2. Tryb Super Macro pozwala ustawiać ostrość już od odległości 9,3 cm. Średnica filtrów to 43 mm.

canon-obiektyw
Obiektyw Canon EF-M 28mm F3.5

Światło nie jest szczególnie imponujące, bo wynosi tylko f/3.5, natomiast w fotografii makro i tak bardzo często przymyka się przysłonę, by uniknąć papierowej głębi ostrości. Przysłona ma tu 7 listków. Wydajność stabilizacji optycznej producent ocenia na 3,5 EV, a silnik autofocusu to krokowe rozwiązanie STM.

Obiektyw waży jedynie 130 gramów. Nie będzie przesadnie drogi, bowiem wyceniono go na 300 dol. Szkiełko trafi na półki sklepowe w czerwcu.

Nowy pomysł Canona bardzo przypadł mi do gustu. Nie sądzę, żeby rozwiązanie stało się rynkowym standardem, ale w przypadku bezlusterkowców lampa wbudowana w obiektyw ma sporo sensu. Jest to kolejny krok w kierunku miniaturyzacji tych aparatów, a przecież jest to jedno z głównych założeń systemowych aparatów  bez luster.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst