1. SPIDER'S WEB
  2. Social media
  3. Tech
  4. Technologie

Twitter dla mobilnego Windows 10 jest świetny i… bardzo dziwny

Twitter dla Windows 10, również na telefonach!

Telefony z Windows 10 w końcu doczekały się oficjalnej aplikacji do Twittera z prawdziwego zdarzenia. To natywna aplikacja „uniwersalna”, nie licząc drobiazgów działająca naprawdę dobrze. Niektóre decyzje Twittera pozostają jednak zagadkowe.

Windows Phone od samego początku miał mocną integrację z Twitterem, a także bardzo dobre wsparcie w postaci oficjalnej aplikacji. Ale… do czasu. Kiedy stało się jasne, że Windows Phone 7, ani nawet Windows Phone 8 nie będą zbyt spektakularnym sukcesem, Twitter sobie odpuścił. Jego aplikacja była serwisowana, a raz na ruski rok otrzymywała nowe funkcje, ale to tyle. Teraz, gdy pecetowy Windows 10 okazuje się hitem, dając szansę uniwersalnym aplikacjom na popularyzację, gigant wraca.

Co ciekawe, aplikacja dla Twittera dla pecetowego Windows 10 istnieje właściwie od jego premiery. Z początku dość kiepska, z czasem stała się używalna, a dziś jest przyzwoitym produktem… jak na oficjalne aplikacje Twittera na dowolnej platformie. Na telefony trafiła jednak dopiero teraz. I jak?

Twitter-dla-Windows-10 (2)

Twitter na Windows 10 Mobile to, przynajmniej na razie, produkt z pierwszej półki.

Aplikacja jest natywna dla Windows 10, a więc oparta o Universal Windows Platform. Działa szybko i stabilnie, błyskawicznie się wznawia, jest bardzo responsywna. Nadrabia też oczywiste braki od czasów poprzedniej wersji napisanej na potrzeby Windows Phone. A tych zmian, dla użytkowników kafelkowych telefonów, jest sporo. Choć oczywiście Twitterowicze z Androidem i iOS-em mają to od dawna.

Aplikacja ma dwa motywy, jasny i ciemny. Oba wyglądają dobrze i czytelnie. Aplikacja obsługuje też tryb „Teraz się dzieje”, czyli wyświetlanie popularnych tweetów w bardziej atrakcyjnej formie wizualnej. Pojawiła się obsługa korespondencji masowej w wiadomościach prywatnych i możliwość umieszczania nie tylko zdjęć, ale i klipów wideo (można je rejestrować również bezpośrednio z poziomu aplikacji, a nawet poddawać drobnemu retuszowi). Pojawiła się również obsługa cytowania tweetów w aktualnie obowiązującym na serwisie formacie.

Kilka wad, w tym jedna zdumiewająca

Niestety, nie jest idealnie. Zdarzyło się, że aplikacja z jakiegoś względu nie chciała wyświetlić mi profilu jednego z użytkowników (po jej ponownym uruchomieniu zadziałało). Autouzupełnianie działa, ale nie kieruje się żadnym algorytmem, podpowiadając mi profile z którymi nie mam nic wspólnego. A menu ustawień konta Twittera to zaciągana z serwera w ramce aplikacji wersja webowa. Brakuje też poziomych gestów palca.

Najbardziej dziwi mnie jednak to, że aplikacja nie działa na telefonie w trybie Continuum, a więc na podłączonym dużym ekranie. Aplikacje „uniwersalne” nie muszą mieć interfejsu pulpitowego, Microsoft nie narzuca tego obowiązku twórcom, którzy mogą nie chcieć istnieć na innych urządzeniach, niż telefony (patrz Instagram). Twitter jednak nie tylko oferuje aplikacje na duże ekrany, ale również robi to w przypadku Windows 10, mając opracowany już projekt pulpitowego interfejsu. Mamy więc dwie uniwersalne aplikacje zamiast jednej, choć łącznie mają zbudowane wszystkie tryby interfejsu.

Skąd ta decyzja? Nie mam zielonego pojęcia…