1. SPIDER'S WEB
  2. Sprzęt
  3. Tech

Podłączyłem odkurzacz do Internetu i ani trochę tego nie żałuję

Na te pytania nie ma prostej odpowiedzi. Dlatego stworzyłem poradnik, który pomoże wam wybrać najlepszy robot sprzątający, zwłaszcza z serii iRobot Roomba.
152 interakcji
dołącz do dyskusji

Wielu osobom może wydawać się, że Internet rzeczy to rozwiązanie, które pojawi się w naszych domach najwcześniej za kilka lat. Nic bardziej mylnego. Sam korzystam z podłączonych do Internetu żarówek oraz wagi. Teraz do tego grona dołączył inteligentny odkurzacz iRobot Roomba 980.

I choć urządzenie to pod względem mocy i zastosowanych w nim konwencjonalnych rozwiązań przewyższa poprzednie modele robotów Roomba, to najbardziej spodobały mi się w nim inteligentne rozwiązania, którymi można zarządzać z poziomu aplikacji iRobot. Początkowo byłem przekonany, że będzie ona oferować wyłącznie możliwość zdalnego uruchamiania odkurzacza, ale pozwala ona na o wiele więcej.

iRobot Roomba 980 można, za pomocą aplikacji, wzbogacić o dodatkowe języki lub zmienić jego ustawienia pracy. Aplikacja umożliwia wyregulowanie mocy odkurzacza zależnie od zastanych przez niego warunków, zwiększenie liczby przebiegów sprzątania do dwóch, zakończenie sprzątania w momencie zapełnienia pojemnika oraz czyszczenie krawędzi ścian i mebli pod pod koniec sprzątania.

Niegdyś inteligentne odkurzacze można było konfigurować z poziomu urządzenia.

Teraz iRobot zrezygnował z tego rozwiązania i zdecydował się na wykorzystanie w tym celu aplikacji. To o wiele lepsze i wygodniejsze rozwiązania. Kolejne ciekawe nowości to możliwość sprawdzenia stanu zapełnienia pojemnika i kondycji poszczególnych części urządzenia.

Nie zapomniano tu też o możliwości zamówienia nowych części z serwisu, gdy zajdzie taka potrzeba. Pomyślano tu absolutnie o wszystkim. Aplikacja została też wyposażona w pełną instrukcję, w której można zobaczyć, jak poradzić sobie z większością występujących usterek.

Może się wydawać, że rozwiązanie to ma same plusy, jednak tak nie jest. Wszystko dlatego, że początkowo miałem problem z konfiguracją urządzenia. Sam proces był wyjątkowo prosty i wymagał naciśnięcia na odkurzaczu dwóch przycisków oraz wpisania w aplikacji hasła do domowej sieci Wi-Fi. Potem jednak okazało się, że odkurzacz nie mógł się włączyć, bo… pobierał aktualizację.

Oficjalnie doczekałem się czasów, w których nie mogłem posprzątać mieszkania, bo mój odkurzacz odbierał aktualizację. Proces ten trwał kilkadziesiąt minut, aż zdecydowałem się go zresetować i połączyć z siecią jeszcze raz. Wtedy pobrał aktualizację w kilka minut, a ja mogłem swobodnie korzystać z odkurzacza. Nie zmienia to jednak faktu, że problemy takie mogą być irytujące dla mniej obeznanych z techniką użytkowników. Na początkowym etapie wdrażania Internetu rzeczy nie da się jednak ich uniknąć.

Niebawem coraz więcej urządzeń codziennego użytku będzie podłączonych do Internetu.

iRobot Roomba 980 przekonała mnie, że choć dziś wiele osób może uważać odkurzacz podłączony do Internetu za zbędną fanaberię, to już za kilka lat nie będziemy sobie wyobrażać życia bez tego typu urządzeń. iRobot sprawił też, że łatwiej jest mi wyobrazić sobie domowy ekosystem, który może składać się z robota odkurzającego i mopującego, podobnego do urządzeń Braava lub Scooba. Jestem przekonane, że już za kilka lat Roomba będzie mogła poinformować innego robota o zakończeniu pracy i tym samym dać jej znak do rozpoczęcia czyszczenia na mokro. Do tej pory podejrzewaliśmy, że inteligentne rozwiązania sprawią, że nasze życie stanie się o wiele prostsze. Teraz mamy na to namacalny dowód.