RTV  / Artykuł

Nowy prezes jedną decyzją zniszczy całkiem ładny youtubowy dorobek TVP. Powód? Zapomniał, że TVP to nie Facebook

108 interakcji
dołącz do dyskusji

Nowy prezes TVP wywołał niedawno spore zamieszanie swoją decyzją na temat przyszłości materiałów Telewizji Polskiej w Internecie. TVP na dobre rozstaje się z YouTube’em, ale co to właściwie oznacza? Czy jest czego żałować?

Decyzja o wycofaniu się TVP z YouTube’a jest bardzo zaskakująca. Telewizja i Internet to dwa różne światy, ale od jakiegoś czasu na wielu frontach można było zaobserwować romans między tymi mediami. Nic w tym dziwnego, przecież YouTube to największy społecznościowy serwis wideo na świecie, a więc warto zaznaczyć w nim swoją obecność.

Decyzja Jacka Kurskiego jest zaskakująca tym bardziej, że TVP od dłuższego czasu współpracuje ze znanymi youtuberami. ReZi, czyli jeden z najpopularniejszych youtuberów gamingowych w Polsce, został prowadzącym w ostatniej edycji The Voice of Poland. Inny znany youtuber – Radek Kotarski – ma cały autorski program Podróże z historią, który prowadzi na TVP2.

Ducha nowoczesności widać też w programach nadawanych na żywo. W paśmie śniadaniowym na TVP2, w Pytaniu na śniadanie, widzowie mogą na żywo komentować materiały za pośrednictwem Facebooka, a komentarze trafiają na antenę. Wcześniej widzowie mogli też komentować program The Voice of Poland.

Więc jak to jest z tym Internetem, YouTube’em i TVP?

Wydawać by się mogło, że telewizja ze swoim zasięgiem może mieć w nosie cały YouTube. Tyle tylko, że profil widza cały czas się zmienia, a młodsze pokolenia wolą już YouTube od telewizji. Jeśli sprawdzimy statystyki TVP na YouTube, telewizja naprawdę nie ma (nie miała?) się czego wstydzić.

TVP na ma YouTube aż 18 kanałów. Część z nich jest poświęcona konkretnym programom (The Voice of Poland, Rodzinka.pl), część to kanały informacyjne bądź tematyczne (itvp, sporttvppl, publicystykatvp, TVP info, TVP Historia), a część to kanały regionalne (TVP3 Opole, TVP3 Bydgoszcz). Według zapowiedzi prezesa TVP, wszystkie te kanały znikną, oczywiscie wraz z materiałami.

TVP znika z YouTube'a

Największymi kanałami są itvp i The Voice of Poland i mają one łącznie aż 364 tys. subskrybentów. Z kolei wszystkie kanały subskrybuje sumarycznie aż 530 tys. internautów. Wszystkich filmów na kanałach TVP jest 54 tys., a łączna liczba wyświetleń przekracza miliard!

Miliard wyświetleń! Czy tak duży potencjał można skreślić jedną decyzją? Jak widać, można. Tylko co dalej?

Jacek Kurski chce, by TVP pod jego przywództwem była jak BBC. Tymczasem decyzja o opuszczeniu YouTube’a nie brzmi jak wzorowanie się na brytyjskim nadawcy. Jak zauważa Grzegorz Berezowski z NapoleonCat, BBC jest obecne nie tylko na YouTube, ale nawet na Netfliksie. Brytyjczycy rozumieją, że dywersyfikacja platform oznacza łatwiejszy dostęp do nowego widza.

TVP chce zrobić coś zupełnie odwrotnego. Zamiast wyjść do widza i podsunąć mu materiały w miejscach, które ten odwiedza, TVP zamyka się na własne rozwiązania. Zarząd najprawdopodobniej będzie próbował ściągnąć internautów do platformy vod.tvp.pl. Takie rozwiązania są regularną praktyką wśród największych graczy w Internecie, takich jak np. Facebook. Mark Zuckerberg najchętniej nie wypuszczałby internautów poza swój serwis.

Tyle tylko, że TVP to nie Facebook a Jacek Kurski to nie Mark Zuckerberg. Naprawdę chciałbym zobaczyć jak rośnie w Polsce silna i ciekawa, rodzima platforma VOD z prawdziwego zdarzenia. Obawiam się jednak, że nie będzie nią vod.tvp.pl. Nie z zarządem o tak wąskim spojrzeniu.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst