RTV  / News

To nie żart - TVP zniknie z YouTube'a, bo telewizja publiczna chce zacząć konkurować Playerem, Iplą i… Netfliksem

168 interakcji
dołącz do dyskusji

Jacek Kurski, nowy prezes TVP, zaczyna swoje rządy z wysokiego C. Szef telewizji zapowiedział, że materiały Telewizji Polskiej całkowicie znikną z YouTube’a oraz serwisów konkurencji. Prezes przyznaje, że TVP musi zacząć konkurować z tymi serwisami, a także z Netfliksem, który właśnie wszedł do Polski.

We wtorek odbyło się spotkanie prezesa TVP, Jacka Kurskiego, z przedstawicielami największych agencji i domów mediowych. Jak donosi Dziennik.pl, na spotkaniu padło mnóstwo mocnych słów na temat przyszłości nadawcy.

Telewizję publiczną czekają zmiany, z których najciekawiej brzmi mocna inwestycja w treści wideo online i generalnie w Internet. Jacek Kurski zapowiedział, że telewizja pod jego nadzorem ma zamiar odgrodzić się grubą kreską od platform VOD konkurencji, ale także od największych zagranicznych serwisów.

Materiałów Telewizji Polskiej nie zobaczymy już ani w serwisach należących do telewizji prywatnych (Player.pl TVN-u i Ipla Polsatu), ani na innych platformach komercyjnych. Planowane jest również całkowite wycofanie się z YouTube’a.

Do tej pory Telewizja Polska dość prężnie działała na YouTube, oferując kilka kanałów, zarówno ogólnych (Publicystyka TVP, ITVP, TVP Info), jak i poświęconych konkretnym produkcjom (The Voice of Poland, Rodzinka.pl). Jeśli Jacek Kurski spełni swoje zapowiedzi, wszystkie te kanały zaczną świecić pustkami, albo całkowicie znikną z YouTube.

VOD TVP

W takim razie – co dalej? Tu doniesienia robią się jeszcze ciekawsze. Kurski zapowiedział, że telewizja zamierza stawić czoła Netfliksowi, który niedawno trafił do Polski. TVP chce to osiągnąć poprzez inwestycje we własne rozwiązania, a więc możemy się spodziewać, że mowa tu o serwisie vod.tvp.pl.

Tak ambitne plany wymagają jednak nowej ramówki. Starszy widz co prawda woli oglądać M jak Miłość niż Narcos, ale co z osobami młodymi? Powiedzmy sobie szczerze, dla mojego pokolenia całkiem udana Rodzinka.pl to troszkę za mało, by zacząć konkurować z produkcjami Netfliksa. TVP zamierza jednak wprowadzić zmiany w ramówce, ale dopiero od przyszłego roku. W 2016 r. nie uświadczymy wielu zmian, gdyż kontrakty na najpopularniejsze seriale były podpisane wcześniej, z wyprzedzeniem.

Rewelacji jest jednak więcej

Kurski zapowiedział, że TVP nie ma zamiaru ograniczać czasu emisji reklam w telewizji, ponieważ byłoby to na rękę stacjom komercyjnym. Wcześniej politycy PiS publicznie mówili o konieczności ograniczenia emisji reklam i przywróceniu telewizji charakteru misyjnego. To zaniepokoiło reklamodawców, ale po nowych zapowiedziach szefa TVP powinni być oni uspokojeni.

Pytanie tylko jak zareagują na to widzowie telewizyjni, którym emisja reklam nie koniecznie może się podobać, zwłaszcza po wprowadzeniu planowanych zmian dotyczących abonamentu radiowo-telewizyjnego.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst