Nauka  / Artykuł

To może być odkrycie godne nagrody Nobla. Naukowcy są o krok od potwierdzenia istnienia fal grawitacyjnych

110 interakcji
dołącz do dyskusji

Istnienie fal grawitacyjnych wynika z ogólnej teorii względności. Są to przemieszczające się z prędkością światła zmarszczki czasoprzestrzeni, których źródłem są ciała poruszające się z przyspieszeniem.

Obserwowalne fale grawitacyjne powinny powstać, jeżeli ciało, które jest ich źródłem ma ogromną masę i przyspieszenie. Dotychczas wpływ fal grawitacyjnych udało nam się zaobserwować jedynie pośrednio - na przykład jako zmianę prędkości obiektów na skutek emisji fal. Na tym opierała się słynna obserwacja ruchu dwóch gwiazd neutronowych, która przyniosła w 1993 roku nagrodę Nobla Russelowi Hulse'owi oraz Josephowi Taylorowi.

Przez naszą planetę muszą przechodzić fale grawitacyjne z kosmosu, powodując chwilowe odkształcenia rozmiaru wszystkich obiektów fizycznych. Odkształcenia są minimalne - zaledwie 10-19 m dla obiektów o wielkości 400 km. Są więc niezwykłe małe - ale możliwe do zaobserwowania.

Fragment interferometru LIGO (fot. Wikipedia)
Fragment interferometru LIGO (fot. Wikipedia)

Instrument, który do tego służy to interferometr laserowy. Takie właśnie urządzenie, działające nieprzerwanie jako detektor fal grawitacyjnych, to zbudowany w 1999 roku LIGO, czyli Laser Interferometer Gravitational Wave Observatory. LIGO został niedawno rozbudowany o nowe instrumenty, przez co zwiększono jego czułość dziesięciokrotnie. Jednocześnie zmieniono jego nazwę na Advanced LIGO.

Fizyk z Arizona State University, Lawrence Krauss, przyznał na Twitterze, że odkryto wartości w danych dostarczanych przez LIGO, które wskazują na działanie fal grawitacyjnych. Jak to bywa z większością odkryć z dziedziny fizyki, po etapie zbierania danych odbywa się żmudna analiza i wielokrotne sprawdzanie. Dlatego też oficjalna odpowiedź rzecznika prasowego LIGO brzmiała: "Nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć, wciąż analizujemy dane".

W jednym z kolejnych tweetów napisał, że zdaje sobie sprawę z testowych danych umieszczanych w analizowanych zbiorach, służących do sprawdzenia, czy metody wykrywania anomalii są prawidłowe.

"Powiedziano mi, że w tym przypadku tak nie jest" - dodał Krauss.

Musimy więc czekać na oficjalne oświadczenie. Obserwacyjne potwierdzenie istnienia fal grawitacyjnych za pomocą interferometru laserowego było by bardzo znaczące, bo potwierdzałoby przewidywania teorii względności i prawdopodobnie zasługiwałoby na nagrodzenie nagrodą Nobla w dziedzinie fizyki. Być może już najbliższe tygodnie przyniosą nam informacje od zespołu LIGO, potwierdzające to niecodzienne odkrycie.

Źródło: Discovery News

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst