Social media  / Artykuł

Jeśli zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego na Twitterze jest przyjemniej niż na Facebooku, to chyba właśnie znaleźliśmy odpowiedź

112 interakcji
dołącz do dyskusji

Wiele osób otwarcie przyznaje, że nie lubi Facebooka, ale gdy przyjdzie uzasadnić swoją ocenę, czasem bywa trudno. Coś nam w twarzoksiążce przeszkadza, ale nie bardzo wiemy co, podczas gdy Twitter zdaje się być o wiele bardziej przyjazny. Cóż, potencjalną odpowiedź właśnie podał nam Gemius.

Sam przez długi czas stroniłem od Twittera, ale odkąd założyłem tam konto, spędzam w serwisie znacznie więcej czasu, niż na Facebooku. Gdyby nie praca i prowadzony fanpage, pewnie już wcale bym na Facebooka nie zaglądał, tym bardziej, że nie jest on już wymagany na smartfonie, by korzystać z Messengera

Ten stan rzeczy podziela wiele osób, nawet tych z mojego najbliższego otoczenia.W Facebooku coś nas uwiera, a najprostszym podsumowaniem tego “uwierania” zawsze było stwierdzenie, że “Facebook to śmietnik”. Tak jest w istocie. W serwisie Marka Zuckerberga znajdziemy dosłownie wszystko, treści w każdej postaci, pożądane i niepożądane. Do tego serwowane w tak chaotyczny sposób, że po prostu niemożliwością jest się w tym po ludzku odnaleźć.

Raport Gemiusa pokazuje, że nie tylko pod względem treści Facebook jest mieszanką totalną. Jest nią także pod względem użytkowników.

Facebook-vs-Twitter-gemius

Z Twittera korzystają ludzie dojrzalsi i mądrzejsi. Z Facebooka korzystają wszyscy.

Do takich wniosków można dojść, patrząc na powyższe wykresy. Z drugiej strony nie ma co się zanadto dziwić, że Facebook to rewia osobowości - korzysta z niego aż 20,1 mln polskich internautów, a z Twittera “zaledwie” 3,3 mln.

Badanie pokazuje, że z Twittera najczęściej korzystają osoby dojrzałe i wykształcone. Swoje konta mają tam uczniowie, studenci, dziennikarze, publicyści, osobistości świata IT, enterpreneurzy, etc. Aż chciałoby się powiedzieć “śmietanka”, ale byłoby to krzywdzące dla ludzi inteligentnych przebywających na Facebooku (których też nie brakuje), oraz fałszywe wobec tych… mniej mądrych na Twitterze.

Tak jak wspomniałem, nie jest tak, że na Facebooku ludzi inteligentnych brakuje. Nie, po prostu giną oni w zalewie szerokiego przekroju, który reprezentuje Facebook. W przeciwieństwie do Twittera, z którego najchętniej korzystają ludzie powyżej 35 roku życia, Facebook przekonuje do siebie szczególnie młodych, w wieku od 7 do 24 lat.

Osoby korzystające z Twittera to też najczęściej osoby z dużych miast, aż 25% badanych pochodzi z miejscowości o zaludnieniu powyżej 200 tys, podczas gdy w przypadku Facebooka aż 60% to mieszkańcy wsi i małych miast.

Nie dziwi też fakt, że najchętniej korzystającymi z Facebooka osobami są ludzie w wieku gimnazjalnym. Bądź co bądź jest to najliczniejsza grupa społeczna w całym internecie, z którą trzeba się liczyć, ale… to właśnie przez nią bardzo często Facebook staje się takim śmietnikiem.

Facebook vs Twitter to bardzo nierówna walka.

A zatem jeśli ktoś szukał odpowiedzi na pytanie, dlaczego na Twitterze jest przyjemniej niż na Facebooku, to proszę bardzo - być może właśnie w raporcie Gemiusa kryje się odpowiedź. Ja jednak myślę, że w znacznej mierze Twitter jest bardziej przyjemnym miejscem, bo… jest nas tam po prostu mniej.

Chociaż kto wie, na jak długo taki stan rzeczy się utrzyma. Twitter musi zacząć na siebie zarabiać, a ujawniane co jakiś zapowiedzi zmian wskazują na to, że niestety niebawem ćwierkacz może zacząć niepokojąco zbliżać się swoim charakterem do Facebooka. A wtedy być może przeciągnie więcej użytkowników tego serwisu na swoją stronę.

Oby tylko Twitter nie stał się przez to śmietnikiem.

Czytaj również: Niestety to początek końca Twittera, jaki znamy. Wkrótce będzie „algorytmem” jak Facebook

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst