1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Tech
  4. Operatorzy

O Neostradzie już nawet w reklamie nie można powiedzieć, że jest niezawodna

Reklamy Orange próbującej przekonać Was do “niezawodnej Neostrady” możemy już więcej nie zobaczyć. Sprawie oznaczania w ten sposób usługi dostępu do internetu stacjonarnego od pomarańczowego operatora przyjrzała się Komisja Etyki Reklamy, która uznała, że dalej tego hasła operator wykorzystywać już nie powinien.

O Neostradzie już nawet w reklamie nie można powiedzieć, że jest niezawodna

Orange podpadło Komisji Etyki Reklamy swoją kampanią promocyjną dotyczącą świadczenia usługi dostępu do internetu po tym, jak doniesienie w tej sprawie złożył jeden z klientów. Operator w materiałach reklamowych starał się przedstawić usługę internetu stacjonarnego o nazwie Neostrada jako “niezawodną”.

Ta reklama została uznana jako niezgodna z kodeksem etyki.

Salon Orange

O sprawie poinformował portal telepolis.pl powołując się na uchwałę opublikowaną na stronie radareklamy.pl i uznaliśmy, że warto przybliżyć ją także naszym czytelnikom. Komisja Etyki Reklamy uznała bowiem, że Orange tym komunikatem mógł - a to zaskoczenie - wywołać w odbiorcach wrażenie, że ich usługa faktycznie cechuje się bezawaryjnością, na co firma nie przedstawiła dowodów:

Pierwszy zarzut dotyczy użycia wyrażenia „niezawodny". Wyszukując znaczenia w słowniku PWN znajdujemy taką definicję: niezawodny - 1. «taki, na którym zawsze można polegać» 2. «dobrze funkcjonujący». Wydaje się, że do sprzętu raczej odnosi się druga definicja, szczególnie, że również popularna encyklopedia Wikipedia wskazuje na taką samą definicję.

W drugim zarzucie, w mojej opinii już naciąganym, chodzi o “gorące oferty”.

W tym przypadku Komisja Etyki Reklamy nie była już przekonana, że to sformułowanie było niewłaściwe i na szczęście nie znalazła tutaj powodu, by ukarać operatora, a zarzut uznano za bezzasadny. W opublikowanej na stronie Uchwale Nr ZO 39/15 z dnia 17 marca 2015 roku można przeczytać, że:

Drugi zarzut dotyczy użycia sformułowania „gorące oferty“. Skarżący wskazuje, że wyrażenie to wywołuje „silny wpływ psychologiczny” (…) Zespół Orzekający oddalił skargę w zakresie użycia w przedmiotowej reklamie hasła: „gorące oferty"– uznając że powyższe hasło nie nadużywa zaufania odbiorców i nie wprowadza ich w błąd.

Koniec “niezawodnej Neostrady” mnie jednak cieszy, a inne firmy powinny wyciągnąć z tej sprawy wnioski.

orange

“Gorącym ofertom” nic do zarzucenia nie mam, ale decyzja o tym, by uznać reklamowanie usługi dostępu do internetu jako “niezawodnej” za mogące wprowadzać w błąd jest ze wszechmiar słuszna. Mówię jako wieloletni użytkownik Neostrady. Przykładem sytuacji, która dyskwalifikuje mówienie o internecie Orange jako niezawodnej usłudze jest chociażby ostatnia ogromna awaria.

W nocy z 23 na 24 marca użytkownicy Orange w całej Polsce zostali odcięci na długie godziny od najróżniejszych usług operatora, nie tylko od Neostrady. O pomniejszych awariach i zerwanych połączeniach nawet nie wspominam. Nawet wczoraj borykałem się pół dnia z problemem na stacjonarnym łączu Orange, którego nie obserwuję łącząc się przez mobilny hotspot innego operatora: wyszukiwarka google.pl przestawia mi się sama na google.de, co ma - zapewne - związek z ustawieniami DNS.

Apeluję jednak w tym momencie, by nie wieszać psów na konkretnym operatorze, bo… wszystkie usługi dostępu do internetu są zawodne. Nieistotne, czy mówimy o Orange, czy o dowolnym innym operatorze, problemy się zdarzają i będą się zdarzać. To jestem firmie świadczącej usługi wybaczyć, jeśli będzie szybko reagować, ale tak jak Komisja Etyki Reklamy promowanie ich jako “niezawodne” uznaję za nie fair wobec klientów.

* Część grafik pochodzi z serwisu Shutterstock.