Oprogramowanie  / Felieton

Apple znów kopiuje z Androida i po raz kolejny robi coś lepiej

162 interakcji
dołącz do dyskusji

Użytkownicy Androidów przez długi czas z pogardą patrzyli na centrum powiadomień w systemie iOS, które zostało oczywiście “zerżnięte” od Google. W Mountain View poszli bowiem zaraz o krok dalej, a tzw. rozszerzone powiadomienia trafiły na urządzenia z zielonym robotem razem z wersją 4.1 Jelly Bean. Użytkownicy Apple mogli tylko patrzeć z zazdrością i wmawiać sobie, że to jest zbędne. Teraz jednak to znowu Apple uciekło konkurencji, a deweloperzy sprawnie wykorzystują nowe funkcje.

Jedną z nowości, która może umknąć na pierwszy rzut oka przy kontakcie z iOS 8, jest odmienione centrum powiadomień. Projektanci Apple wreszcie wzięli do ręki, pewnie z odrazą, smartfony z Androidem i doznali olśnienia, że jednak da się ten obszar zaprojektować znacznie lepiej.

Usunięcie zakładki “nieodebrane” to dopiero początek zmian.

iOS 8, 6+, widok today

W iOS 7 Apple wprowadziło nowość w postaci trzech zakładek w centrum powiadomień. W karcie “wszystkie” pojawiały się powiadomienia tak jak dotychczas, karta “dzisiaj” prezentowała pogodę, dane z kalendarza, przypomnienia i dane giełdowe, a w trzeciej zakładce “nieodebrane” trafiała tylko część z powiadomień.

Trzecia karta była na tyle mało użyteczna, że już zapomniałem klucza, wedle którego dobierane zostały wyświetlane tam powiadomienia. Twórcy systemu Apple zrozumieli zresztą, że dali użytkownikom iSprzętów za dużo opcji i wraz z iOS 8 trzecia zakładka znikła. To jednak kosmetyczna różnica, a znacznie ważniejsze są dla mnie interaktywne powiadomienia.

Skojarzenie z rozszerzonymi powiadomieniami z Androida jest dość oczywiste.

Android 4.1.2, Nexus 7, powiadomienia

Twórcy Androida po tym, jak Apple skradło od nich pomysł na centrum powiadomień, poszli o krok do przodu. W Androidzie 4.1 Jelly Bean wprowadzili możliwość interakcji z powiadomieniami po ściągnięciu na dół górnego paska. Deweloperzy mogli do powiadomienia dodać więcej tekstu i dodatkowe przyciski. Apple przez długi czas ociągało się z wprowadzeniem podobnej nowości, ale kserokopiarki w Cupertino wreszcie zaprzęgnięto do pracy.

Apple jak to Apple, wprowadziło wreszcie swoje rozszerzone powiadomienia, ale... w nieco wygodniejszej formie, niż w tej znanej z systemu z Mountain View. Możliwość interakcji z aplikacją poza nią objawia się teraz na dwa sposoby. Jednym z miejsc jest samo powiadomienie, a drugim centrum po ściągnięciu paska na dół - w odblokowanym urządzeniu i na ekranie blokady. Każde z powiadomień może mieć dodatkowe kilka akcji.

Sam tej pierwszej nowości nie zauważyłem do dzisiaj, kiedy to pojawiła się bardzo oczekiwana aktualizacja klienta Twittera o nazwie Tweetbot.

tweetbot ios powiadomienia 02

Aplikacja Tweetbot 3.5 trafiła dzisiaj znienacka do App Store. Nie dość, że aplikacja pojawiła się znacznie szybciej, niż spodziewali się użytkownicy, to najlepszy klient Twittera na iOS doczekał się kilku ważnych zmian. Nie tylko załatano bugi, które pojawiły się po aktualizacji do iOS 8 i dodano obsługę nowej rozdzielczości w iPhonie 6 - Tapbots, czyli deweloperzy odpowiedzialni za aplikację, zrobili lepszy użytek właśnie z powiadomień.

Od teraz prosto z ekranu blokady można pociągnięciem palca w lewo otworzyć dodatkowe mini-podmenu. W większości aplikacji pokazuje się tutaj krzyżyk, który pozwala usunąć jedną konkretną pozycję z listy. Jeśli jednak deweloper się postara, może umieścić tutaj dodatkowe elementy. W przypadku Tweetbota jest to opcja na polubienie konkretnego wpisu lub przejście od razu do okna odpowiedzi w aplikacji.

Rozwiązanie to jest spójne z resztą systemu.

Po przesunięciu palca na elemencie listy w aplikacji do obsługi poczty elektronicznej też wyświetla się podobne menu, gdzie można usunąć . Użytkownik iOS, który korzysta z funkcji gestu przesunięcia palcem w lewo w systemie, w centrum powiadomień odnajdzie sie bez problemu. Każdy deweloper może dodać tutaj swoje dwie niestandardowe “akcje”. Chwila praktyki i można zaoszczędzić kolejne kilka sekund.

Rozwiązanie jest co prawda nieco podobne do rozszerzonych powiadomień z Androida, ale w praktyce sprawdza się po prostu znacznie lepiej. W przypadku powiadomień w systemie Google każde z nich wygląda inaczej; nie ma spójności, a rozwiązania trzeba uczyć się od nowa. Rozwinięte jest zresztą domyślnie zawsze pierwsze z nich, co zasłania kolejne pozycje z listy.

W przypadku niektórych nakładek jest to dodatkowo utrudnione.

powiadomienia ios 8

Na smartfonach producentów, gdzie Androida przykrywa nakładka, rozszerzone powiadomienia potrafią być nawet schowane pod kosmicznie niewygodnym gestem rozsuwania palcami (pozdrawiam projektantów z HTC!). W przypadku Apple co prawda nie ma problemu nakładek, ale i tak użytkownicy biorąc telefon do ręki nie wiedzą się czego mogą się spodziewać.

W przypadku Apple jest to rozwiązane schludnie i prosto. Dodatkowo teraz każde przychodzące powiadomienie, jeśli tylko deweloper o to zadba, można rozwinąć podczas korzystania z telefonu w dowolnej inne aplikacji i również wywołać jedną z domyślnych akcji. Tweetbot pozwala, podobnie jak na ekranie blokady, polubić wpis lub odpowiedzieć na niego. Mała rzecz, a cieszy.

Oczywiście nie znaczy to, że apple’owe centrum powiadomień jest idealne.

tweetbot ios powiadomienia 03

Największym rozczarowaniem są dla mnie widżety z zakładki dzisiaj, ale na szczęście nikt mi nie każe ich używać. Nieco gorzej, że nie da się… usunąć wszystkich powiadomień na raz, ani wyrzucić jednego gestem poza listę, tak jak na Androidzie. Co prawda w iOS 8 czyszczenie powiadomień z jednej aplikacji zostało znacznie usprawnione i działa szybciej, ale nadal to nie jest tak wygodne, jak w przypadku zielonego robota.

Pytanie też, jak będą prezentowały się powiadomienia w Androidzie L. Google ma sporo ciekawych pomysłów, które znów wywrócą cały mechanizm do góry nogami. Jeśli w Mountain View faktycznie wpadli na to, jak jeszcze uprościć interakcję z powiadomieniami, to użytkownicy sprzętu z Cupertino znów będą musieli czekać dwa lata. Apple w końcu znów poobserwuje jak mechanizm powiadomień działa u konkurencji, usprawni go i wdroży u siebie.

Jak to robi z masą innych funkcji.

Grafika główna pochodzi z serwisu Shutterstock.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst