Tech  / News

Dzięki temu transferowi wkrótce serwisy Wirtualnej Polski będą wyglądać o niebo lepiej

488 interakcji
dołącz do dyskusji

Jak wygląda większość serwisów internetowych Grupy Wirtualna Polska każdy widzi. W zasadzie poza serwisem Biztok.pl, który - jeszcze w ramach Grupy O2 - przeszedł bardzo przyjemną zmianę, nie bardzo jest na czym zawiesić oko. Także na odświeżonej ostatnio stronie głównej Wp.pl.

To się jednak najprawdopodobniej wkrótce zmieni, ponieważ do Grupy Wirtualna Polska dołącza najgorętsze chyba ostatnio nazwisko na polskie scenie designu serwisów internetowych. Jak dowiedział się Spider's Web, do Wirtualnej Polski, w charakterze dyrektora Departamentu Rozwoju Produktu, dołącza Adam Plona.

Głośne nazwisko Plona zawdzięcza głównie projektowi serwisu naTemat.pl, które tchnęło nowe życie w wygląd informacyjnych serwisów internetowych w Polsce, szybko stając się swoistym benchmarkiem dla całego polskiego medialnego internetu.

Plona tworzył także grupę ABC Zdrowie, która jest dziś najbardziej wartościowym aktywem należącym do NextWeb Media, jak również sieć blogów BloMedia.

Wcześniej Adam Plona pracował m.in. w Agorze, a także w Ringier Axel Springer, gdzie odpowiadał za rozwój serwisów motoryzacyjnych.

Transfer Plony do Grupy Wirtualna Polska był przygotowywany przez kilka miesięcy. W trakcie mojego wywiadu z prezesem Wp.pl, Jacek Świderski kilka razy sugerował, że wkrótce do jego ekipy dołączy jedna z najważniejszych postaci polskiego designu internetowego, by gruntownie przemodelować wygląd większości serwisów grupy, a także współtworzyć nowe serwisy, w tym ważny serwis publicystyczno-opiniowy, który ma stanowić przeciwwagę zarówno dla serwisów Agory, jak i wspomnianego wcześniej naTemat.

Nowa strona główna portalu Wp.pl
Nowa strona główna portalu Wp.pl

Miałem wczoraj okazję wymienić kilka maili z Adamem. Oto zapis naszej konwersacji.

Przemysław Pająk, Spider's Web: Czym będziesz się zajmował w WP.pl?

Adam Plona: Jako dyrektor departamentu rozwoju produktu będę współtworzył strategię produktową grupy, a następnie zapewniał jej realizację, m.in. przez zarządzanie projektami przygotowywanymi i realizowanymi przez zespół projektowania i analiz UX, dział graficzny, zespoły produktowe.

Podoba Ci się to, jak aktualnie wyglądają serwisy Grupy Wirtualna Polska?

Jest kilka perełek, są dobrze skrojone produkty, są i wyzwania. Grupa Wirtualna Polska powstała z połączenia dwóch bardzo dużych graczy i jej portfolio wymaga wiele uwagi. To ogromne spektrum serwisów i wielki potencjał trafficowy. Nie sądzę, aby było w tej chwili ciekawsze miejsce do pracy w polskim internecie dla osób o moim profilu. To jeden z głównych powodów mojego przejścia.

Od kiedy rozmawiałeś z Wp.pl? Kto Cię zatrudniał, Brański?

Rozmowy trwały kilka miesięcy, a uczestniczyło w nich kilka osób z zarządu. Michał oczywiście odgrywał w tych rozmowach kluczową rolę.

Byłeś ważnym członkiem NextWeb Media. Nie żal Ci zostawiać tego projektu?

To bardziej sentyment niż żal :) Czas pracy w NextWeb to, jak dotąd, najciekawszy etap mojej kariery zawodowej. Robiłem tam naprawdę świetne, nowatorskie rzeczy. To też czas moich największych sukcesów. Tu zaprojektowałem naTemat.pl, tu tworzyłem grupę abcZdrowie czy Blomedia, tu w końcu stawialiśmy pionierskie kroki na nieznanym dotąd zbyt dobrze polu natywnych produktów reklamowych. Poza samym biznesem w NextWebie poznałem bardzo inspirujących ludzi, a niektórzy z nich zostali moimi przyjaciółmi. Kiedy więc w piątek siedzieliśmy, z całą firmą, na pożegnalnym piwie pod moją powieką nieraz zakręciła się całkiem prawdziwa łza :)

Jak zareagowali szefowie NextWeb na wieść o Twoim odejściu?

Rozstaliśmy się w profesjonalny sposób i z wzajemnym zrozumieniem.

Jesteś autorem layoutu naTemat.pl, który stał się benchmarkiem dla wielu przyszłych projektów internetu informacyjnego w Polsce. Czy to Twoje największe dokonanie?

Jestem dumny ze swojej pracy przy naTemat.pl, a tym bardziej z każdej próby naśladowania stylistyki, którą tam zastosowałem :) Zdecydowanie jest to jedno z najgłośniejszych dokonań mojej kariery. Równie ciekawa, a może i bardziej skomplikowana, była praca nad grupą abcZdrowie.pl. W ramach tego produktu łączyłem w jeden serwis blisko 50 różnych wortali o tematyce zdrowotnej, osiągając o wiele lepszy wynik trafficowy niż sugerowałaby zwykła suma ruchu wszystkich bytów tej układanki. W tak powstałym abcZdrowie.pl wprowadzałem następnie na rynek unikalną usługę bezpłatnego zadawania pytań lekarzom-specjalistom, psychologom i dietetykom. W kilka miesięcy udało się zaimplementować usługę (rozwijaną w modelu MVP), nawiązać współpracę z ponad 750 lekarzami z całej Polski, udzielić odpowiedzi na ponad 50 tysięcy pytań i utrzymać stały wzrost. O pracy nad tym projektem mówiłem dużo na tegorocznej konferencji UX Poland). To było bardzo ciekawe doświadczenie.

Pracowałeś wcześniej w Agorze. Odszedłeś stamtąd, bo Cię nie docenili? Takie chodzą słuchy...

Do Agory trafiłem w 2007 roku i spędziłem tam ponad 2 lata. To był bardzo kreatywny czas, a skład osobowy pionu Internet to była śmietanka polskiej sceny online. Wiele osób, które wówczas, każdego dnia, spotykałem na korporacyjnych korytarzach, pełni dziś kluczowe role w największych organizacjach w naszej branży. Za możliwość obcowania z tymi ludźmi jestem Agorze do dziś wdzięczny. Nie zmienia to faktu, że po dwóch latach pracy w tej firmie miałem poczucie, że ścieżka mojego rozwoju wyczerpała się. Duże organizacje, a taką jest Agora, często – i nie zawsze zależnie od woli kadry managerskiej – mają problem z szybkimi awansami (tak organizacyjnymi, jak i finansowymi). To był najważniejszy powód mojego odejścia. Natomiast swoich ówczesnych przełożonych – Pawła Wujca, Tomka Bieniasa czy Maćka Wichę – wspominam bardzo dobrze i do dziś jestem im wdzięczny. Byli dla mnie wspaniałymi mentorami.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia!

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst