REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Tech

Stary król na łożu śmierci, czyli na co przesiąść się z Symbiana

Z telefonami Nokia mam styczność od początku mojej komórkowej przygody. Przez ponad 10 lat tylko raz korzystałem z telefonu innego producenta, a ostatnie kilka lat to nieprzerwana obecność fińskiego sprzętu w mojej kieszeni. Rok temu postanowiłem posłać E51 na emeryturę, aby  dać szansę dotykowym interfejsom i... tutaj mój wybór padł znowu na Nokię, a konkretnie na model N8.

Jeśli nie Symbian, to co
REKLAMA
126 interakcji
dołącz do dyskusji

Przez czas użytkowania N8 zaczął doskwierać mi trochę fakt, że Symbian jest już praktycznie martwym systemem i wielu przydatnych programów na nim nie znajdę. Zacząłem się zastanawiać, jaki telefon i jaki system operacyjny w przyszłości mógłby znaleźć się w moim posiadaniu. Po chwili przemyśleń i  doświadczeneń z użytkowania N8 z Symbianem na pokładzie ciężko jest mi sobie wyobrazić scenariusz, w którym rezygnuję z tej słuchawki. Duet ten ma kilka ważnych rozwiązań i możliwości, których pojedynczy produkt konkurencji obecnie mi nie zaoferuje.

REKLAMA

Zacznę od otwartości. Mając telefon chcę mieć wrażenie, że to ja jestem jego „panem”, a nie odwrotnie. Na Symbiana mogę wgrać wszystko, mogę stworzyć w pamięci folder o niemal dowolnej nazwie, przenosić pliki, kopiować je, porządkować tak, aby było mi wygodnie z nich korzystać. Podpięcie do komputera ogranicza się do automatycznej instalacji sterownika, żaden dodatkowy program nie jest potrzebny. Tak samo bez problemu mogę dokładnie zmodyfikować profile, ekrany główne, układ menu i wiele innych drobnych ustawień, które uprzyjemniają korzystanie z telefonu. Wygląda to trochę tak, jakby podczas tworzenia Symbiana projektanci przyjęli założenie „pozwólmy użytkownikom robić co chcą, do momentu w którym zacznie to grozić uszkodzeniem telefonu, żeby się z nim później nadmiernie nie użerać w serwisie”.

Bardzo słabą stroną mojego obecnego telefonu jest liczba dostępnych na niego aplikacji. Wielu naprawdę przydatnych programów nie ma i nie będzie. Domyślny klient Facebooka nie obsługuje chociażby grup, Google+ w ogóle nie ma klienta, a gdy chcę skorzystać z usług banku pozostaje mi strona mobilna. Mógłbym wymieniać długo, ale Symbian ma jeden program, który mocno rekompensuje mi brak pozostałych. Chodzi o mapy, które są po prostu rewelacyjnie. Mam wgrany cały obszar Polski, który wyświetla się obojętnie czy mam dostęp do sieci, czy nie, ma świetny tryb samochodowy i pieszy, a na dodatek całość jest za darmo i regularnie aktualizowana. To zapewnia tylko Nokia. Kupując nowy telefon nie chcę mieć świadomości, że cofam się w tak ważnej dla mnie kwestii.

Jeszcze jedną wielką zaletą (tutaj głównie modelu N8) jest aparat, który mimo przesadzonej rozdzielczości 12mpix oferuje świetną jakość zdjęć nie tylko w idealnych warunkach oświetleniowych. Naturalnie z high-endowymi kompaktami ani lustrzankami nie wygrywa, ale gdy potrzebuję zrobić szybko zdjęcie nie mam obaw, że wyjdzie słabe. Jedynie inne, nowsze Nokie oferują coś więcej w kwestii robienia zdjęć telefonem. Dużo dałbym za stabilizację w N8.

Ostatnią rzeczą, o jakiej muszę wspomnieć to wymiary. Nie pasuje mi specjalnie trend powiększania ekranów smartfonów. Do przeglądania Internetu albo gier są bez dwóch zdań lepsze, ale w kwestii mobilności już nieszczególnie. N8 jest świetnie wykonana i ma ekran 3,5”. Obecnie z ekranem 3,5-4” chyba tylko iPhone może pochwalić się jakością na najwyższym poziomie, reszta telefonów z takimi przekątnymi to słuchawki z Androidem nie wykraczające poza klasę średnią.

REKLAMA

Wymieniłem cztery ważne dla mnie cechy N8-ki wyposażonej w Symbiana. Aby nie zrezygnować z rozsądnie otwartego systemu musiałbym kupić coś z Androidem. Aby nie zrezygnować ze świetnego aparatu i równie świetnej nawigacji musiałbym kupić Nokię z Windows Phone. Aby nie zrezygnować z rozsądnych gabarytów, musiałbym kupić iPhone’a.

Chyba muszę po prostu liczyć na to, że N8 będzie mi długo i bezproblemowo służyć.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: tydzień temu
Aktualizacja: tydzień temu
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA