Windows 8 - ból przemijania
Od jakiegoś już czasu przyjęło się uważać, że za innowacje w technologii odpowiada głównie Apple. W moim przekonaniu ten stan rzeczy utrzymuje się dlatego, że gigant z Cupertino odznacza się wyjątkowo sprytnym, przekonującym pomysłem na marketing. Nieco zabawne jest zderzenie owej powszechnej opinii z faktem, iż Apple nie mówi głośno o stojącej za produktem zaawansowanej technologii, skupiając się zamiast tego na samym produkcie. To typ przekazu, gdzie nie mówi się „NFC”, tylko „możliwość dokonywania zakupów bez karty kredytowej”. Liczy się „co” można zrobić, a samo „jak” należy już do zmartwień inżynierów. Dzięki temu Apple nie jest firmą technologiczną w klasycznym ujęciu, tylko tym „magicznym” miejscem, gdzie powstają „magiczne” produkty, które prezentowane są i wdrażane w sposób zrozumiały dla zwykłych, niezainteresowanych technologią ludzi. Dalej jest już moda, a niekiedy nawet kult. Ale jest jeszcze coś. Rzecz bardzo ważna. Skala.