Rapidshare o tym, że walczy z piractwem. To konieczna hipokryzja
Czytanie wywiadu z adwokatem Rapidshare o tym, jak to Rapidshare chce pomagać w wykrywaniu plików naruszających prawa autorskie jest interesujące. Wprawdzie adwokat mówi, że pomoc Hollywood nie może odbywać się każdym kosztem, jednak przy okazji wspomina, że Rapidshare chciałoby mieć użytkowników używających hostingu w sposób nienaruszający niczyich praw. Niezła hipokryzja: warto pamiętać, że gdyby nie piraci, to Rapidshare nigdy nie osiągnąłby takiej popularności. Gdyby nie piraci, to hosting plików tkwiłby w postaci, jakiej był przez sześcioma laty. Ba, jeszcze więcej - serwisy hostingowe wiedzą, że racja ich istnienia jest coraz bardziej podważana, zwłaszcza na rynku konsumenckim. No ale trzeba robić dobrą minę do złej gry!

REKLAMA



















