Apple w końcu porzuca LCD. A lepsze ekrany nie tylko dla tych, którzy są w stanie zapłacić najwięcej
Wygląda na to, że Apple zmienia podejście w projektowaniu urządzeń. Już nie tylko najdroższe sprzęty mogą liczyć na najlepsze wyświetlacze. W przyszłym roku będzie to szczególnie widoczne.

Nowe informacje sugerują, że Apple obecnie testuje nową generację najmniejszego w ofercie tabletu. Nowy iPad Mini 8. generacji ma wprowadzić największą zmianę w konstrukcji od lat, a to za sprawą ulepszonego ekranu bazującego na matrycy OLED. Za jej produkcję będzie odpowiadał Samsung. To jednocześnie sugeruje, że Apple wreszcie chce realnie ulepszać swoje urządzenia.
Apple testuje iPada Mini z ekranem OLED Samsunga
Zaufany informator ukrywający się pod pseudonimem Digital Chat Station podaje, że Apple obecnie ma testować zupełnie nowego iPada Mini z ekranem OLED. Za produkcję ekranu będzie odpowiadał Samsung, a wyświetlacz ma mieć przekątną 8,8 cala. W raporcie brakuje jednak potwierdzenia, czy Apple zdecyduje się na zastosowanie wyświetlaczy w technologii LTPS, czy może bardziej zaawansowanych jednostek LTPO.
Najbardziej prawdopodobny jest pierwszy scenariusz, ponieważ Apple jest znany z tego, że tylko w najbardziej zaawansowanych urządzeniach oferuje ekrany o podwyższonej, zmiennej częstotliwości odświeżania, która jest możliwa dzięki panelom LTPO. Ekran LTPS w przypadku Apple’a oznacza tyle, że urządzenie zaoferuje wyświetlacz o podstawowej częstotliwości odświeżania na poziomie 60 Hz.

Wystarczy tylko spojrzeć na serię smartfonów iPhone 16, która składa się z czterech modeli: 16, 16 Plus, 16 Pro i 16 Pro Max. Dwa podstawowe urządzenia mają do dyspozycji ekrany OLED, ale oferujące tylko 60-hercowe odświeżanie. Technologia Pro Motion pozwalająca na uzyskanie wyższej płynności ekranu pozostaje do dyspozycji urządzeń z dopiskiem Pro.
Zmiany w Apple’u. Gigant wreszcie stawia na porządne wyświetlacze
Podobna sytuacja dotyczy MacBooków oraz iPadów - w zwykłych modelach firma stosuje ekrany 60 Hz, a dla modeli Pro jest dedykowana technologia 120 Hz. Warto jednak zauważyć, że w większości sprzętów Apple’a, które nie były iPhone’ami, dotychczas miały do dyspozycji jedynie panele LCD. Wygląda jednak na to, że Apple nieco powoli zmienia swoje podejście i stawia na bardziej zaawansowane wyświetlacze.
W zaprezentowanym w ubiegłym roku iPadzie Pro M4 także zastosowano panel OLED, natomiast bardziej przystępny cenowo iPad Air z czipem M3 wciąż oferuje tylko ekran LCD z podświetleniem LED. Mówi się jednak, że w 2026 r. nie tylko iPad Mini, ale również iPad Air otrzyma bardziej zaawansowany wyświetlacz OLED. To oczywiste, że w przypadku najdroższych sprzętów stosuje się najlepsze komponenty. Cena najdroższego iPada Pro M4 11" rozpoczyna się od 4999 zł, jednocześnie cena obecnego iPada Mini w podstawowej konfiguracji 128 GB WiFi wynosi 2599 zł, a za iPada Air M3 musimy zapłacić 2999 zł.

iPad Mini 8. generacji z ekranem OLED również powinien zachować cenę poprzednika, dzięki czemu będzie najtańszym urządzeniem z takim wyświetlaczem w ofercie Apple’a. Jeśli przecieki okażą się prawdą firma Tima Cooka będzie coraz bliżej porzucenia ekranów LCD, które są powoli zastępowane na rzecz dużo lepszych matryc składających się z organicznych diod elektroluminescencyjnych.
Apple wreszcie zmienia swoje podejście, jeśli chodzi o ulepszenia ekranów. Wystarczy tylko spojrzeć na to, że w tym roku wszystkie iPhone'y 17 otrzymają wyświetlacze 120 Hz. Trochę to trwało, szczególnie że konkurencja od dawna oferuje tablety i laptopy z ekranami OLED, a telefony z Androidem kosztujące mniej niż 1000 zł mają panele 120 Hz. W 2026 roku również MacBooki Pro z układami M6 mają przejść na wyświetlacze OLED. Tym sposobem właściwie tylko dwa urządzenia Apple’a wciąż będą działać na ekranach LCD - MacBook Air oraz podstawowy, edukacyjny iPad.
Więcej o sprzęcie Apple'a przeczytasz na Spider's Web: