Michał Probierz przyszedł i wymierzył mi policzek. Dlaczego nie umiemy w marketing?
Od kilku tygodni zaczynam nakręcać się pozytywnie na nadchodzące Euro 2024. Dawkuję sobie emocje, czytam o przewidywanych składach, uczę się na pamięć terminarza rozgrywek, a jak nic się nie zepsuje po drodze, to obejrzę mecz Polska - Francja z trybun. Jednak dzisiaj poczułem się jakby ktoś mi dał plaskacza w policzek i tym kimś był Michał Probierz.

REKLAMA