REKLAMA
  1. Spider's Web
  2. Technologie
  3. Militaria

Ekranoplany latają nisko nad wodą i są niewykrywalne dla radarów. Polscy naukowcy tworzą cacko dla wojska

Ekranoplany to bardzo ciekawa, acz na lata porzucona konstrukcja. W najbliższym czasie może wrócić z przytupem. I to z pomocą polskich naukowców. Na Politechnice Gdańskiej powstaje model, jakiego jeszcze na świecie nie było.

29.01.2024
9:32
ekranoplan
REKLAMA

Ekranoplan porusza się, wykorzystując efekt przypowierzchniowy. Przemieszcza się na poduszce powietrza pod wysokim ciśnieniem na wysokości zaledwie kilku metrów nad wodą. Dokładnie ten sam efekt wykorzystują niektóre ptaki – czaple, żurawie czy pelikany lecą nad powierzchnią, rzadko kiedy poruszając skrzydłami.

REKLAMA

W przypadku ekranoplanów niezwykle ważną kwestię odgrywa ich "szpiegowski" potencjał

Podczas lotu pozostaje zasadniczo niewykrywalny dla radarów, a przy tym niestraszne mu miny podwodne czy mielizny. Teoretycznie duży ekranoplan może ze sporą prędkością transportować niemałe ładunki na ogromne odległości. W razie czego ryzyko katastrofy jest znikome ze względu na niską wysokość lotu.

Każdy medal ma dwie strony i ekranoplany nie są wyjątkiem. Nie polecą nad wzburzonym morzem, a niska wysokość lotu sprawia, że nie da się szybko reagować na ewentualne przeszkody.

Więcej na temat samolotów i lotnictwa:

Mimo wszystko ekranoplany to pomysł, który zbyt wcześnie został skreślony – tak przynajmniej uważają naukowcy z Politechniki Gdańskiej, którzy chcą opracować bezzałogową jednostkę wspierającą działania wojska. Jak sami przekonują będzie "pierwszą tej wielkości i tego typu jednostką na świecie".

– Głównym celem projektu jest stworzenie rozwiązania, platformy, która przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa państwa – tłumaczy kierownik projektu, prof. Mirosław K. Gerigk z Zakładu Pojazdów Mechanicznych i Technik Militarnych na Wydziale Inżynierii Mechanicznej i Okrętownictwa.

Jednostka ma realizować wyznaczone zadania nad obszarami wodnymi w pobliżu linii brzegowej, startować z wody, wykonywać loty na minimalnej wysokości nad powierzchnią wody i wodować, przenosząc ładunki o zadanej masie.

Prototyp w 2026 r.

W ramach projektu zostaną przeprowadzone badania z użyciem zaawansowanych metod symulacji komputerowej oraz badania na modelach fizycznych obiektu. Na podstawie otrzymanych wyników powstanie demonstrator technologii platformy, który można będzie testować w warunkach zbliżonych do rzeczywistych. Prototyp ekranoplanu ma być gotowy już w 2026 roku, a tworzony jest z materiałów hybrydowych: przede wszystkim włókien szklanych i węglowych z materiałem przekładkowym z tworzywa sztucznego.

- czytamy na stronie uczelni.

Budowana platforma będzie miała napęd turbośmigłowy. Będzie ważyć maksymalnie 400 kg. Najpierw twórcy chcą sterować nim z brzegu, ale docelowo ma stać się autonomiczny. Jeszcze wiosną rozpoczną się prace nad budową mniejszego prototypu, mierzącego 2 m.

fot. Politechnika Gdańska

Naukowcy przypominają, że na początku lat 60. w ZSRR zbudowano kilka eksperymentalnych ekranoplanów, które wykorzystywano do prób i badań nad efektem przypowierzchniowym. Pierwszy lot załogowego ekranoplanu odbył się w 1966 r.

W tym roku na zdjęciach satelitarnych dostrzeżono Kaspijskiego Potwora – tak zachodni wywiad ochrzcił ekranoplan KM. Potężna konstrukcja o długości 92 metrów, wyporności 550 ton i prędkości lotu ponad 500 km/h wprost przeraziła Amerykanów.

Ostatecznie Rosjanie z projektu się wycofali, a więcej na ten temat przeczytacie na Spider’s Web:

REKLAMA

Koncepcja w ostatnich latach odżyła. Pojawił się pomysł, aby efekt przypowierzchniowy wykorzystywać do transportu ludzi z Francji do Anglii, znacząco skracając czas podróży w porównaniu do wyprawy promem. Pojazdy przedstawione na razie w formie koncepcyjnej powinny być w stanie zabrać jednorazowo na pokład 150 pasażerów, a następnie transportować ich z prędkością ok. 290 km/h.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: tydzień temu
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA